Już po raz dziesiąty w szałasie "Sielanka" Państwa Sieleckich przy wodospadzie Kamieńczyk, gościnę znaleźli Ludzie Gór - których praca, służba i pasje związane są z Karkonoszami i Górami Izerskiemi
Tegoroczne spotkanie przewodników, goprowców, właścicieli pensjonatów i wyciągów miało prawdziwie przyjacielski i towarzyski charakter. Nie wręczano jak w latach ubiegłych nagród Ducha Gór, nie było więc patosu. Był za to tak doskonale wszystkim znany "górski kilmat".
Ta impreza ma mieć przede wszystkim przyjacielski, towarzyski i górski charakter, bez przysłowiowego spinania się. To jeden z niewielu dni w których ci ciężko praujący ludzie mogą się ze soba spotkać w tak licznym gronie. Chciałbym aby czuli się swobodnie, i po ludzku mogli ze sobą porozmawiać o tym co było wczoraj, jest dziś i bedzie jutro - tłumaczył zmianę konwencji burmistrz Szklarskiej Poręby Mirosław Graf.
Ilość osób, która zaszczyciła nas swą obecnością chyba najlepiej dowodzi, że tradycję tą warto pielęgnować. Jest to chyba jedna z najważniejszych imprez w górach bo mamy przyjemność gościć na niej parlamentarzystów, władze powiatu, ludzi którzy na co dzień ratują nam życie w górach oraz przewodników, którzy pokazują nam piękno Karkonoszy - dodał burmistrz
Inicjatorem noworocznych i jednocześnie opłatkowych spotkań Ludzi Gór jest ksiądz kanonik Bogusław Sawaryn z parafii Św. Maksymiliana. Ich początek wiąże się z górską kolędą, podczas której biskup Stefan Cichy odwiedzał schroniska.
Kiedy ksiądz biskup przybył na te tereny, szczególnie ukochał Karkonosze i Szklarską Porębę - wspomina ksiądz Bogusław. I to wówczas powstał pomysł aby spotykać się i dzielić opłatkiem z Ludźmi Gór.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze