Zgodnie z zapowiedziami pracownicy Wojewódzkiego Centrum Szpitalnego Kotliny Jeleniogórskiej rozpoczęli dziś (19.10) strajk okupacyjny.
Kilkudziesięciu pracowników jeleniogórskiego szpitala rozpoczęło dziś o godz. 8 rano okupację holu. Rozłożono materace i śpiwory dla ok. 20 osób, które będą się rotacyjnie zmieniać. Strajkujący żądają podwyżki o 300 złotych. W proteście biorą udział przedstwiciele wszystkich grup zawodowych poza pielęgniarkami, które dostały zapewnienie, że podwyżki wkrótce otrzymają.
Spora część pracowników szpitala pracuje za pensję zbliżoną do najniższej krajowej. Nawet lekarze nie mogą liczyć na pensję, które inkasują ich koledzy po fachu w innych placówkach.
- Domagamy się wyższej pensji. Dzięki strajkom władze szpitala nas zauważają. Niestety inne formy negocjacji pensji nie wchodzą w grę, ponieważ zawsze słyszymy, że nie ma dla nas pieniędzy. Walczymy o 300 złotych brutto, to nie są duże pieniądze. Żenujące jest, żebym ja tu stała po 35 latach pracy i prosiła się o podwyżkę - powiedziała Bożena Krzywania z działu diagnostyki obrazowej jeleniogórskiego szpitala.
Póki co ze strajkującymi nie spotkał się dziś żaden z przedstawicieli władz szpitala. Nie otrzymali także odpowiedzi z urzędu marszałkowskiego.
- Kilka dni temu rozpoczęliśmy strajk ostrzegawczy. Dziś przeszliśmy do strajku okupacyjnego. Jeżeli w dalszym ciągu nie będzie na nas zwrócona uwaga i nie osiągniemy naszych celów wkrótce przejdziemy do kolejnych form, bardziej zaostrzonych, być może nawet strajku głodowego - powiedział Stanisław Napierała z komitetu strajkowego.
Na szczęście dla pacjentów akcja protestacyjna prowadzona jest w sposób nie zakłócająca pracy szpitala. Okupacja holu nie utrudnia dostępu do placówki ani dostępu pacjentów do świadczeń medycznych, ponieważ okupację prowadzą na zmianę pracownicy, którzy nie wykonują w danym momencie obowiązków służbowych.
Póki co nie wiadomo jak zakończy się ta sprawa. Dyrektor szpitala Stanisław Woźniak poinformował, że placówka ma 40 mln długu i z tego powodu nie ma środków na podniesienie wynagrodzeń. Bez zmiany systemu finansowania opieki zdrowotnej nie uda się rozwiązać tej trudnej sytuacji.
- Nie czuje się upoważniony przy obecnym stanie finansowania i przy obecnym stanie finansów placówki do tego aby podjąć decyzję dodatkowym zadłużeniu szpitala. Uważam, że wysokości wynagrodzeń, które funkcjonują w szpitalnictwie czy generalnie w opiece zdrowotnej są zbyt niskie. Z mojego punktu widzenia podwyżki powinny otrzymać wszystkie grupy pracownicze. Jestem przekonany, że ten podział, którego dokonano niczemu dobremu nie będzie służył. Nie dziwie się temu protestowi - powiedział Stanisław Woźniak, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Jeleniej Górze.
Poniżej wypowiedzi przedstawicieli komitetu strajkowego oraz dyrektora jelesniogórskiego szpitala Stanisława Woźniaka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Strajk musi usunąć nepotyzm, złych ludzi, złodziei i cwaniaków dyrektorów niekompetentnych oraz lekarzy pracujących na 4 etaty w 8 godzinnym czasie pracy i ukrytych dyżurach.Damy radę-wyplenić ww. patologie.
To zapraszamy te wszystkie pielęgniarki do pracy w molochu w którym zarobią 1600-1700 zł. Zobaczymy na co wtedy będą narzekać. Ze za ciężko? A lekarz może i mało zarabia państwowo a ile prywatnie dostają może ktoś tym tematem się zajmie?
A ile zarabia pielegniarka?
To jest tak, że jak jest marna płaca, to się ch.. kładzie na robotę. Pracuję w jednej z fabryk k. Jeleniej i podobno zwykły pracownik na linii ma 1600 -1700 najmniej na rękę. Jeśli takie niskie są zarobki w służbie zdrowia, to trudno się dziwić.
ludzie, ktorzy maja w opiece nasze zycie powinni zarabiac godnie ale takze ci ktorzy im w tym pomagaja czyli personel pomocniczy, obsluga aparatury diagnostycznej i wszyscy pracownicy, ale rozwniez ze swej pracy konkretnie rozliczani czyli kazda podpadka powinna byc karana poniewaz czasem wlasnie ci z nizszego szczebla sa gorsi w traktowaniu pacjentow jak lekarze i pelegniarki.Dobra placa, tak ale wymagania tez na dobrym poziomnie i szacunek dla pacjenta bo z tym wlasnie nieraz jest nie najlepiej
niestety ale nie dostałyśmy żadnej podwyżki do dnia dzisiejszego
to nie chodzi tylko o lekarzy moja siostra jest salową w szpitalu i zarabia 1180 zl i z czego tu żyć
Do osoby przedstawiającej się jako każdy A więc tutaj nie chodzi o lekarzy i pielęgniarki ale o resztę pracowników którzy tam pracują. A więc słowem, transport,kucharze itd.....a tu odrazu takie grube słowa. Może i zle traktują ale oni to nie reszta
Pracownicy tego szpitala mało mnie nie wykończyli! Dopiero po 4 wizytach w SOR łaskawie przyjęli mnie na oddział bo wyniki krwi nie były tragiczne... Później okazało się, że to wrzody i byłem o krok od zapalenia otrzewnej! Teraz jak mam nawrót choroby jeżdżę do Wrocławia i tam idę na SOR bo tam człowieka traktują jak należy. Ci ludzie są bezczelni nie należy im się nawet grosz!!!
Pracownikom ze szpitala Wysoka Łąka naprawde należy się podwyżka. Byłam tam pacjentka i mogę napisać że opieka i pomoc ze strony wszystkich pracowników pozytywnie mnie zaskoczyła
właśnie wróciłem z operacji na którą pojechałem do Wrocławia bo po jednym małym zabiegu przeprowadzonym w JG miałem tak serdecznie dosyć tego bydła które tam pracuje że to szok! Za te prace, podejście do pacjenta, zachowanie i kulturę osobistą nie należy się Wam ANI JEDNA ZŁOTÓWKA ! NIE ! NIE ! NIE !
Strajk musi usunąć nepotyzm, złych ludzi, złodziei i cwaniaków dyrektorów niekompetentnych oraz lekarzy pracujących na 4 etaty w 8 godzinnym czasie pracy i ukrytych dyżurach.Damy radę-wyplenić ww. patologie.
To zapraszamy te wszystkie pielęgniarki do pracy w molochu w którym zarobią 1600-1700 zł. Zobaczymy na co wtedy będą narzekać. Ze za ciężko? A lekarz może i mało zarabia państwowo a ile prywatnie dostają może ktoś tym tematem się zajmie?
A ile zarabia pielegniarka?