Na ulicy Warszawskiej pomocy potrzebował bezpański pies.
W środę (13.10) około godziny 13.00 dyżurny straży miejskiej odebrał zgłoszenie o leżącym od dłuższego czasu w krzakach przy ulicy Warszawskiej psie i wygląda na chorego. Zadysponowany we wskazane miejsce patrol zgłoszenie potwierdził. Pies był wychłodzony, głodny, w mirę ufny, nie było w nim agresji. Po kilku minutach nawet podszedł do strażników, którzy podzielili się z nim swoim śniadaniem. Na miejsce wezwano pracowników schroniska dla zwierząt i tam też pies został zabrany.
SM JG
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dobrze że otrzymał pomoc.Wygląda że go ktoś zostawił.Leżał i czekał na swojego przyjaciela....
Nie na "przyjaciela " tylko na swego kata.
Aż sie ciśnie kupę złych słów na język.... my zgłaszamy ze psy żyją w złych warunkach i żadna instytucja z tym nic nie robi, potem są takie efekty!!!
Mamy coraz mniei praw .My OBYWATWLE .Pod przykrywka zanieczyszczenia srodowiska praw zwiezat . Petla na naszych szyjach sie zaciska .Motloch tego nie widzi .Jestem stary ale to co oni nam szykoja to przechodzi pojecie .Policja i straz miejska to opresja . POLKO POLAKU to co oni nam szykoja to niewola . Policja i te ciecie ze strazy miejskiej to korporacie
Nie wiem co ćpasz, ale zmień dealera.
Jaki fajny misio, pewnie zabłądził, właściciel pewnie odbierze go ze schroniska
Czy to możliwe, aby strażnicy jedli psią karmę na śniadania?
A czy to możliwe, żeby Tobie podawano śniadanie, obiad oraz kolację moją nową rurą kanalizacyjną?
Sory za ten wpis wczoraj wypilem o jedna cwiartke wiecej .Przepraszam wszystkich ktorych obrazilewm .
Do Hydraulik: Jak wymieniasz stare rury kanalizacyjne na nowe to uważaj na siarkowodór - strasznie wali na dekiel. W moim bloku mieszkał kiedyś hydraulik - po długich latach pracy przy szambie strasznie mu się w główce pomieszało - teraz jest już bezpieczny, korzysta z terapii tlenowej w psychiatryku.
Dobrze że otrzymał pomoc.Wygląda że go ktoś zostawił.Leżał i czekał na swojego przyjaciela....
Nie na "przyjaciela " tylko na swego kata.
Aż sie ciśnie kupę złych słów na język.... my zgłaszamy ze psy żyją w złych warunkach i żadna instytucja z tym nic nie robi, potem są takie efekty!!!