Siedem minut potrzebowali piłkarze Orła z Lubawki, by odrobić trzybramkowe prowadzenie gospodarzy. Tym samym doprowadzili do serii rzutów karnych, która okazała się być przepustką do kolejnej fazy rozgrywek o Puchar Polski. Orzeł Wojcieszów - Orzeł Lubawka 4:4 (3:1).
Od początku spotkania obie drużyny miały dogodne sytuacje strzeleckie. Skuteczniejsi byli gospodarze, kolejno w 4.,11. i 33. minucie wychodzili na coraz to większe prowadzenie. Dopiero przy wyniku 3:0 bramkę dla Lubawki zdobył Różański. W 85 minucie gospodarzom zdawało się, że sprawa wyniku jest już jasna, bowiem dołożyli trafienie na 4:1. Końcówka należała jednak do gości. Do bramki trafiali kolejno: Gleb, Rybka i Kiełbasa (w doliczonym czasie gry).
Remis 4:4 oznaczał konieczność rozegrania konkursu rzutów karnych. Doskonałymi paradami popisywał się Dominik Kurylas. Ostatecznie zwyciężyła drużyna gości. To bez wątpienia najbardziej emocjonujący mecz Orła Lubawka w Pucharze Polski od lat.
Orzeł Lubawka: Kurylas, Kuk, K. Adamowicz (55' Gleb), Szuster, Różański, Musiał, Schabiński, Duda (75' Rybka), Królak, Kiełbasa, Kurek, rez. D. Adamowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wynik w tytule błędny - powinno byc 4:4 (1:3)
Wynik w tytule błędny - powinno byc 4:4 (1:3)