Uczeń Szkoły Podstawowej nr 3 w Jeleniej Górze omal nie stracił życia przez karygodny czyn swoich rówieśniczek. Uratowały go dwie koleżanki z klasy. O tym co dzieje się w tej szkole informują nas rodzice pokrzywdzonego chłopca.
Na terenie Szkoły Podstawowej nr 3 w Jeleniej Górze miała miejsce karygodna sytuacja, w której omal nie zginął 12-letni uczeń. Gdyby nie jego koleżanki, które widziały tę sytuację i natychmiast zareagowały, prawdopodobnie pisalibyśmy o tragicznej śmierci chłopca..
Jak informują nas rodzice pokrzywdzonego - 12-latek wraz ze swoimi koleżankami spędzał czas na terenie szkoły. Przebywali przy boisku szkolnym, gdy z placówki wyszły ich rówieśniczki. Dwie dziewczynki podeszły do 12-latka i wtedy doszło do incydentu, który nigdy nie powinien mieć miejsca na terenie szkoły. Jedna z dziewczynek przycisnęła ucznia do płotu, a jej koleżanka przeszła na drugą jego stronę, po czym zaczęła go dusić. 12-latek po chwili stracił przytomność i tylko dzięki natychmiastowej reakcji swoich koleżanek, udało mu się przeżyć. Dziewczynki natychmiast wezwały pomoc. Jako pierwsza pojawiła się Pani ze świetlicy. Zadzwoniła do rodziców i poinformowała o incydencie.
Dziewczynki, które omal nie udusiły chłopaka, uciekły do domu.
Chłopiec po incydencie był przestraszony, miał problemy z oddychaniem, w pobliżu pokrzywdzonego siedziała jego roztrzęsiona młodsza siostra (również uczennica tej szkoły).
Na miejsce zadysponowano karetkę pogotowia. Uczeń trafił pod opiekę ratowników. Przy placówce pojawili się również wezwani policjanci. Pogotowie będące na miejscu przebadało i nie zabrało pokrzywdzonego do szpitala, jednak chłopiec czuł się na tyle źle, że zrozpaczeni rodzice na własną rękę zabrali swojego syna na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Wojewódzkim Centrum Szpitalnym Kotliny Jeleniogórskiej. Lekarze stwierdzili u niego uraz zmiażdżeniowy szyi i zaburzenia oddychania. Lekarze podjęli decyzję o pozostawieniu chłopca na obserwacji w szpitalu.
Opisana sytuacja miała miejsce w czwartek (11.05.2023) około godziny 14:30 i najwyraźniej przelała czarę goryczy, bowiem rodzice pokrzywdzonego chłopca postanowili już interweniować w sposób bardziej stanowczy. Nie ma co się dziwić, ich syn omal nie stracił życia przez nieodpowiedzialne zachowanie uczennic SP3. Do dzisiaj chłopiec jest w fatalnym stanie psychicznym, ma problemy z oddychaniem i brakuje mu sił.
Jak informują nas rodzice pokrzywdzonego chłopca podobne sytuacje miały miejsce na terenie placówki dość często. Na terenie szkoły dochodziło do bójek, wyzwisk, poniżania, plucia, obrzucania młodszych uczniów patykami i kamieniami, duszenia na korytarzach szkoły i wielu innych karygodnych zachowań z udziałem pozostałych dzieci. Niektórzy uczniowie za budynkiem szkoły palą papierosy. Rodzice pokrzywdzonego osobiście podejmowali interwencje u dyrekcji szkoły, lecz - jak z przykrością stwierdzili - ich zdanie nigdy nie spowodowało, że wdrożone zostałyby jakiekolwiek działania. Pani dyrektor o dramatycznym incydencie, który zdarzył się w czwartek (11.05) około godziny 14:30 została poinformowana, lecz niestety nie dotarła do szkoły, gdyż - jak przekazują nam rodzice pokrzywdzonego ucznia - nie wyrobiła się czasowo.
Pokrzywdzony chłopiec nie chodzi teraz do szkoły, podobnie jak jego młodsza siostra, która również jest przestraszona. Rodzice od wczoraj bezskutecznie szukają dla nich psychologa, bowiem ich stan psychiczny jest na tyle zły, że wizyta u specjalisty jest obowiązkowa. W wielu miejscach rodzicom przerażonych dzieci odmówiono wizyty i - jak mówią sami zainteresowani - psychologa powinna zapewnić w trybie natychmiastowym szkoła, czego do dzisiaj nie uczyniono. Rodzice zarzucają dyrekcji i pedagogom niekompetencję, brak empatii i niedopełnienie swoich obowiązków.
Na początku artykułu - jako dowód, że na terenie szkoły w Cieplicach dzieje się bardzo źle - prezentujemy filmik, na którym widać grupę kilkudziesięciu dzieci, które kibicują i podjudzają do dalszej eskalacji przemocy.
Bardzo prawdopodobne jest, że bójki na nagraniach odbywały się w formie zarobkowej. Uczniowie podjudzając „zawodników” obstawiali wyniki starć. Wyciszyliśmy dźwięk, ponieważ słychać było mnóstwo przekleństw padających z ust dzieci szkoły podstawowej.
Pozostaje nam liczyć na zdecydowaną reakcję dyrekcji wszystkich placówek w Jeleniej Górze, ponieważ - jak wynika z informacji docierających do nas od innych rodziców - takie sytuacje mają miejsce również w pozostałych placówkach.
Zwróciliśmy się do dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Jeleniej Górze (Cieplicach) Pani Doroty Binkowskiej o odpowiedź na pytania dotyczące tej sprawy. Poniżej prezentujemy treść odpowiedzi:
Pytanie - W jaki sposób szkoła rozwiązuje konflikty między uczniami?
Odpowiedź - W szkole konflikty pomiędzy uczniami są rozwiązywane na bieżąco. Czynią to wychowawcy oraz pedagodzy szkolni. Są to przede wszystkim rozmowy z uczniami (indywidualne), z rodzicami uczniów jak również zajęcia socjoterapeutyczne prowadzone w klasach. W większości przypadków działania te odnoszą skutek. W klasie do której uczęszczał chłopiec, takie spotkania odbywały się cyklicznie. Poszkodowany uczeń jak i sprawczynie wielokroć uczestniczyły w indywidualnych rozmowach z pedagogiem. Nic nie wskazywało na to, że konflikt będzie miał taki finał. Zazwyczaj były to zaczepki słowne, rzucanie gąbką, kopanie.
Pytanie - Czy uczennice, które doprowadziły do utraty przytomności i pobytu w szpitalu ucznia SP3 poniosą konsekwencje swojego zachowania? Jeżeli tak to jakie?
Odpowiedź - Poszkodowane dziecko było w pełni przytomne po całym zajściu, ale sytuacja była na tyle poważna, że powiadomiono służby medyczne i Policję. Obsługa karetki nie widziała potrzeby zabrania chłopca do szpitala.
W dzień po incydencie wezwano rodziców dziewczynek, by uświadomić im skalę zajścia, które wyglądało na zaplanowane i celowe. Z uwagi na to, że dziewczynki stały się nie tylko sprawczyniami, ale w pewnym sensie ofiarami, zaproponowano rodzicom przeniesienie ich do innej szkoły. Powiadomiłam również Sąd Rodzinny i Policję Wydział d. s. Nieletnich, który wdroży postępowanie.
Pytanie - Czy szkoła ma świadomość skali przemocy, do której dochodzi na terenie placówki? W załącznikach przesyłam jedno z nagrań, które pokazuje bójki między uczniami, do których doszło na boisku szkolnym.
Odpowiedź - W szkole rzadko kiedy dochodzi do takiej przemocy fizycznej. Przesłany przez Państwa materiał pochodzi prawdopodobnie z października 2022 r. i miało miejsce po lekcjach. Wiedzieliśmy o tym ponieważ filmiki te ukazały się na portalach społecznościowych (informacja z Policji). Zostały one nam udostępniony w celu identyfikacji sprawców.
Uczniowie po zajęciach szkolnych próbowali „zarabiać na ustawkach”. Informacje te były znane dość szybko i dlatego proceder ten został ukrócony, a uczniowie biorący w tym udział ponieśli konsekwencje.
Policja prowadziła w tym kierunku dochodzenie. Do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy informacji jak sprawa zakończyła się ze strony prawnej. Z naszej strony przypuszczalni sprawcy zostali przepisani do innej szkoły.
Nie rozumiemy więc dlaczego rodzice i uczniowie mają nadal dostęp do tych filmików (które były dowodem w sprawie) i dlaczego one są nadal w obiegu.
Pytanie - Czy nauczyciele i wychowawcy zauważają problem przemocy w szkole? Jeżeli tak to czy zgłaszają to dyrekcji czy próbują rozwiązać je we własnym zakresie?
Odpowiedź - Problem przemocy występuje wszędzie tam gdzie jest młodzież. Jest to głównie agresja słowna, która może, ale nie musi doprowadzić do fizycznej. W przypadku naszej szkoły te „przepychanki” słowne są rozwiązywane przez pedagogów szkolnych i wychowawców. Dyrektor szkoły jest każdorazowo informowany o danej sytuacji. Uczniowie oraz rodzice zawsze mogą liczyć na wszelką pomoc (z której zresztą korzystają). Tym razem jednak niestety konflikt zakończył się przemocą fizyczną, nad czym bardzo ubolewamy.
Pytanie - Czy zostało powiadomione kuratorium w sprawie przemocy występującej na terenie Szkoły Podstawowej nr 3? Czy szkoła otrzymała zalecenia od kuratora?
Odpowiedź - Kuratorium jako organ nadzorujący pracę dydaktyczną nie musi być informowany o każdym incydencie, sprzeczce. Do tej pory sytuacje takie nie występowały i dlatego też nie było potrzeby zgłaszania czegokolwiek.
Pytanie - Czy pracownicy szkoły mają wgląd do treści, które uczniowie publikują w mediach społecznościowych?
Odpowiedz - Szkoła ma obowiązek dbać o zdrowie uczniów, ale nie ma prawa przeglądać zawartości rzeczy osobistych (kieszeni, teczek, telefonów) swoich podopiecznych. Bezpośredni nadzór nad wychowaniem sprawują rodzice i to oni powinni kontrolować treści publikowane w mediach społecznościowych. To jest nie tylko ich prawo, ale wręcz obowiązek.
Pytanie - Czy jest prowadzone jakiekolwiek postępowanie wobec nauczycieli sprawujących nadzór nad społecznością szkolną?
Odpowiedź - Moi nauczyciele są profesjonalistami. Nienagannie wypełniają swoje obowiązki, w tym pełnienie dyżurów na przerwach w szkole i boisku. Stanowią świetnie wykształconą kadrę nie jest więc prowadzone żadne postępowanie.
„Bardzo mi przykro, ale muszę podważyć odpowiedzi pani dyrektor.
Jeżeli chodzi o rozwiązywanie konfliktów między uczniami nigdy w życiu nie były rozwiązane od razu nawet było mówione, że wyolbrzymiamy to wszystko, że oni są jak stare dobre małżeństwo no i doszło do tragedii. Pani dyrektor mówi, że dziecko było przytomne nieprawda straciło przytomność co potwierdzają dwie dziewczynki, które uratowały jemu życie to nie są nasze wymysły jak to oni cały czas twierdzili tylko to są zeznania dzieci, które doznały tej tragedii jedno, które było podduszane, a drugie i trzecie, które ratowało życie.
Nie obwiniam także tych dziewczynek, które do tego doprowadziły pomimo tego, że robiły to z czystą premedytacją jest dla mnie tylko dziwne to, że te dzieci nie zostały nawet zawieszone w prawach ucznia, a pani dyrektor, która do mnie dzwoniła pytając się jak się czuje dziecko dopiero po tym jak skontaktowała się z nim redakcja nawet przekręciła dziecka imię.
Proszę nie mówić mi bzdur, że cokolwiek było rozwiązywane, bo mam już tego po prostu serdecznie dość jak ja, tak i mój mąż wielokrotnie od dwóch lat chodziliśmy, że coś się dzieje, a w posiadaniu tych filmików byłam ja to my pokazaliśmy je policji i nie krążą one w sieci ani nie posiadają inne dzieci tylko i wyłącznie ja i pierwszy raz w życiu udostępniłam je do wglądu pani dyrektor tak samo jak to, że dzieci chodziły z nożami były bite przez rówieśników tak samo zostało zamiecione to wszystko pod dywan, mam żal do tej szkoły nie do rodziców nie do dzieci, bo dzieci mają prawo do błędów mam żal do całej dyrekcji i całej placówki i jestem zszokowana, że dopiero musiało dojść do takiej tragedii żeby ktokolwiek wyciągnął wnioski i proszę więcej się nie tłumaczyć dlatego, że ja na wszystko mam dowody, które na pewno zostaną pokazane w sądzie nie przeciwko dzieciom, przeciwko szkole. Moje dzieci boją się do tej szkoły wrócić nie chcą w ogóle o tym słyszeć opuściły się w nauce szczególnie właśnie nasz syn przez to, że bał się wracać ,codziennie nagminnie przychodził, że coś się w szkole dzieje my nie zostawialiśmy tego bez echa i chodziliśmy, prosiliśmy o spotkania, prosiliśmy o jakiekolwiek inne możliwości, a po tej sytuacji nawet nie dostaliśmy pomocy psychologa. Ja potrzebuję pomocy czy mąż, a co dopiero dziecko jedno czy drugie czy nawet te, które uratowały syna życie, a nawet te które wyrządziły jemu krzywdę.
Na rozmowie z panią dyrektor jak powiedzieliśmy, że chcemy przenieść dzieci nie wiem co miała na myśli mówiąc, że zna wszystkich w Jeleniej Górze nie wiem czy wtedy chciała mnie zastraszyć czy udowodnić, że dzieci będą miały wszędzie źle. Nie mam zielonego pojęcia. Zastanawiam się tylko jakim trzeba być człowiekiem żeby jeszcze wypierać to wszystko co się wydarzyło to jest jedno, a drugie chciałabym żeby sprawa została skierowana do sądu i w końcu sprawiedliwości stało się zadość, najbardziej zależy mi na bezpieczeństwie dzieci moich jak i reszty.
Nawet mój syn kiedy przeczytałam jemu odpowiedzi pani dyrektor twierdzi, że nie było żadnych spotkań chyba, że przy całej klasie było na zasadzie przestańcie skarżyć i dogadacie się, bo cały czas są tylko problemy takie były rozwiązania problemów, a indywidualnie rozmowy z panią pedagog odbywały się przede wszystkim nie w sprawach tego co dzieje się w klasie czy w szkole tylko dzieci chodziły z błahostkami skarżyć, a poważne sprawy były zamiatane pod dywan wiem, bo też niejednokrotnie nasze sygnały rozmywały się bez odpowiedzi (pewnie są dokumentacje w szkole naszych interwencji) i doskonale każdy z pedagogów o tym wie bynajmniej Ci z którymi mieliśmy przyjemność rozmawiać my jako rodzice, mało tego mamy na wszystko dowody i na pewno je wykorzystamy nie przeciwko dzieciom tylko przeciwko szkole. Na dzień dzisiejszy napisaliśmy maila do pani dyrektor, że nasze dzieci boją się wrócić do szkoły i prosimy o jakikolwiek kontakt jak mają skończyć tą klasę! Nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi, ani odpowiedzi od pani dyrektor, ani jeżeli chodzi o pomoc psychologa, szukamy od dwóch dni jakiegokolwiek psychologa dla dzieci, który jest bardzo im potrzebny i niestety nie ma nigdzie terminów nikt nie chce nam pomóc nawet w takiej sprawie.
Apel do ludzi!
...proszę nie bójcie się w końcu odzywać sami doskonale wiecie co dzieje się w tej szkole to nam się przyda w sądzie. Dopiero teraz kiedy doszło do tej tragedii zrozumieliśmy powagę sytuacji która ma miejsce w tej szkole.
Proszę mi wierzyć, nikomu nie życzymy tego co przechodzimy i dziękujemy Bogu, że dziewczynki uratowały mu życie, a nie pobiegły pierw po pomoc.
Syna by już z nami tutaj nie było."

# Horror w jeleniogórskiej szkole. Dwie uczennice omal nie udusiły swojego kolegi
# Horror w szkole
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
tak dać trzeba więcej kasy nauczycielom, to będzie lepszy nadzór z ich strony!!! Tylko roszczeniowa postawa nauczycieli.
A mogłeś milczeć...
nauczycielom? tym darmozjadom? kasa nalezy sie karynom i spasionym grazynom z osemka dzieciakow ktore nie skonczyly podstawowki i zyja tylko dzieci socjalowi...
Obnizyć wiek odpowiedzialnosci karnej to mało
Ktoś zna imiona tych dziewczyn?
jak beneficjenci 500+ nie potrafią wychowac swoich pociech, to czego od szkoły oczekują??
Kaczyski obiecał po 800 ! Jeszcze więcej patologii z tego będzie
Smarkule do poprawczaka. To ofiary? Bezczelna dyrektorka. Na zbity pysk i dowalić kary i nadzór sądowy nad taką patologią. A nie żałować zdeprawowanych dzieic!! Wychować je odpowiednia karą! I napietnowanie to naturalna rzecz, niech spijają to co naważyły!!Przenosiny?!! Żeby im się upiekło! To nie było niewinne popchnięcie czy pyskówka. Powinny odpowiadać za usiłowanie zabójstwa, żeby każde na na gówno wychowywane dziecko i kolejne miało przykład, że nie ma litości dla takich zachowań. Na miejscu tej matki bym nie odpuściła. Weź się kobieto ogarnij, bo szkoła zawala, ale to starzy wychowują i nie moze być tak , że będzie bez konsekwencji.
WF się pisze a nie WW.Nawet nie wiesz jak nazywa się przedmiot którego uczysz...
Dokładnie tak, szkoła ma zdziałać cuda,.....o jakim zawieszeniu ucznia piszą rodzice,nie ma czegoś takiego drudzy rodzice,to narusza prawa dziecka, sami to wymyśliliście,skuteczne działania będą wtedy, kiedy sprawca będzie mogły być przekładnie ukarany,a szkoła może tylko prosić i rozmawiać, hahaha
Kolego!, posyłając dzieci do szkoły!!!, NAUCZYCIELE SĄ ZA NICH ODPOWIEDZIAlNI!!.NA ULICZNYCH SPĘDACH O PODWYŻKI!!, SĄ ELOKWENTNI!!!. NATOMIAST MAJĄ W NOSIE!, BEZPIECZEŃSTWO DZIECI!!.
No i oczywiście jakby mogło być inaczej Pod każdą sprawą czy chodzi o pobicie psa czy złamany płot to na plusie na ziemię czy poślizgnięcie się na skórce od banana zawsze wszystko wprowadza się do winy 500 Plus Ja rozumiem że osoby które nie mogą mieć dzieci Albo te stare dziady które tego nie miały są zazdrosne i dlatego tak manipulują ale to jest naprawdę chore i weźcie nie piszcie tych wszystkich zbędnych i bezsensowych durnych komentarzy bo jesteście po prostu mało inteligentni aż się nie chce tego czytać Bo się wymiotować Chce
Pozwolisz, że twój tekst będę umieszczał wszędzie, gdzie będzie można pokazać twoje niedoyebanie umysłowe? "Kolego!, posyłając dzieci do szkoły!!!, NAUCZYCIELE SĄ ZA NICH ODPOWIEDZIAlNI!!.NA ULICZNYCH SPĘDACH O PODWYŻKI!!, SĄ ELOKWENTNI!!!. NATOMIAST MAJĄ W NOSIE!, BEZPIECZEŃSTWO DZIECI!!. "
brak slow,co za patologia i to jeszcze dziewczyny,pojac nie moge jak mozna juz w tym wieku byc tak zdemoralizowanym,zeby dusic kolege?i ta bezczynnnosc i niemoc innych,szkoda gadac,co musi sie dziac w ich domach,ze te dzieci tak zachowuja sie
Czytałem gdzieś w proroctwie ,że w czasach ostatnich kobiety będą jak mężczyźni, i to się wypełnia
Gdzie są nauczyciele dyżurujący? Dzieci robią co chcą i tak jest w każdej szkole. A potem szkoła się wybiela. Teraz jak media nie wkroczą w jakąś sprawę to wszystko zamiatane jest pod dywan.
Podwyżki chcą... Na przerwie kawka, ciasteczka a dzieci nie ma kto pilnować. Kilka lekcji po 45min i do domu. Najniższa krajowa i po 200h miesięcznie niech robią, z jedną 15 minutowa przerwa. Totalnie w dup... maja dzieci, ich potrzeby, problemy itd. tylko podwyżki podwyżki i podwyżki... To jest nienormalne. Zresztą... Co jest w tym kraju normalne. Na władze narzekamy, a takich ludzi jak u władzy mamy wszędzie. #uwagatvn
Hahaha,'snawca' tematu się wypowiedział,ciesz się że w ogóle w szkole jeszcze ktoś chce pracować te kilka godzin za dużą kasę
patologia wychowana przez 500plus kaczyńskiego
Pierd..nij się w głowę bo na leczenie za późno
Z jego wpisów wynika, że tak zrobiło. Niestety zamiast pomóc to jeszcze bardziej się POgorszyło.
Patologia, i w jakm domu zostałeś wychowany, oraz jakie wartości Ci wpojono!. ŚWIADCZY O, TOBIE I TWOIM WPISIE!!. NATOMIAST, POMOC RODZINIE!!! WYDOBYŁO WIELE DZIECI Z Ubóstwa I GŁODU!!!. CAŁY NORMALNY ŚWIAT POMAGA I DBA O RODZINĘ!!!!!!. TYLKO w sowiecko komunistycznym myśleniu!!!. LICZYŁO SIĘ!, TYLKO DOBRO KACYKÓW, ZŁODZIEI, POUKŁADANYCH MAFIOZÓW!!.
prokurator powinien wejść na odpowiedzialny personel szkoły NATYCHMIAST
Dokładnie ,jak można do tego dopuszczać tym bardziej ,że nagminnie coś jest zgłaszane!!!!
Do mama. Proszę o pilny kontakt.
Rozumiem rozżalenie mamy ofiary. Ale skoro od dwóch lat był problem, który niby nie był rozwiązywany na bieżąco, dlaczego wtedy nie przeniosła mama dziecka do innej szkoły ? Dlaczego wcześniej nie powiadomiono kuratorium ? Tylko wtedy wszyscy się budzą, kiedy stanie się coś złego. Nie wierzę w to, żeby jeden nauczyciel na dyżurze pełnym dzieci był w stanie wszystko wychwycić... Przy takiej ilości dzieci, jaka się tam przewija. Agresja przemoc ... Niestety wynoszą dzieci z domu/ grupy rówieśniczej. Dziecku wpisze się uwagę a na drugi dzień potrafi rodzic przyjechać i się kłócić że jego dziecko czegoś tam nie zrobiło.... Strach cokolwiek zrobić. Stała się tragedia to fakt, ale czy ktoś mógł temu zapobiec ? Czy nauczyciel oprócz rozmowy, wpisania uwagi i wezwania rodzicow ma inne manewry do wykorzystania ? A wątpię że tego nie zrobili i wątpię aby dzieci w tych rozszczeniowych czasach się tych metod bały. Najlepiej zrzucic pełną odpowiedzialność na kogoś.....
Dlaczego ma zabierać dziecko i zamiatać sprawę pod dywan ??? Szkoła jest winna i takie sprawy powinny być nagłaśniane i wyciągane konsekwencje, winę ponosi tutaj szkoła i nikt inny!
Uważasz, że przenoszenie dziecka to jest doskonale rozwiązanie? Widać, że nie miałeś doświadczenia na tym polu. Nowe środowisko, czas potrzebny na adaptacje, przenoszenie żalu i zaszłości że sobą w nowe miejsce. Faktem jest, że do takich incydentów dochodzi na terenie szkół, nie tylko tej. Trwa to wiele lat, nauczycie zamiatają pod dywan, poradnia psychologiczno-pedagogiczna z Cieplic jest w doskonałych układach że szkoła. Szukają wszędzie problemów tylko nie w systemie nauczania jako takim. Uczniów zdolnych ma się za nic, dzieciaki muszą dopasować się do ogółu inaczej wpierdziel. Uczniowie potrafią pobić za lepsze ciuchy czy telefon. Dodatkowo wszystkim się wydaje, że są bezkarni, bo trochę tak jest. Alleluja i do przodu...
Jest dokładnie jak opisuje mama , nauczyciele mają zgłaszane i tylko papier podpisany tzw. dupochron się liczy .
Jeśli chodzi o postawę szkoły cały czas były obietnice ,że coś z tym zrobią dlatego było tak zwlekane. Już od półrocza było pewne że dzieci zostaną przeniesione do innej szkoły miały tylko przetrwać do czerwca i tak naprawdę zaufaliśmy szkole ,że to się uda . Za każdym razem z naszej strony było podawane wszystko na tacy i kończyło się spychologia . Na dzień dzisiejszy ta sytuacja pokazała nam ,że trzeba działać natychmiast i nie obwiniamy dzieci nawet rodziców . Trzy tygodnie temu też byliśmy na rozmowie i na tym się kończyło ,ale powtarzaliśmy dziecia wytrzymacie do końca roku.... Czy mogliśmy coś zmienić ???? Teraz wiem ,że tak dawno wezwać telewizję i poruszyć niebo i ziemię żeby do tego nie doszło. Teraz można tylko gdybać i proszę nie próbować w nas trafiać ,bo to nas nie rusza i przysięgam szkoła nie zrobiła nic czego dowiedziemy w sądzie a nie na forum!!!!! Okazuje się ,że jest dużo więcej rodziców poszkodowanych ,których olewala szkoła.
Kilka lat temu moje dziecko padlo ofiarą serii pobić w tej szkole, nikt nie pomógł, nikt nie zareagował, do dziś dziecko boi się tych dzieci. Przeniosłam do innej szkoły po powtarzających się pobiciach. Ale trauma została, było zgłoszenie nawet na policję jak szkoła nie reagowała. Już w tedy były ustawki bijatyki. Na samej świetlicy byłam świadkiem jak 2 dziewczynki trzymały moją córkę a w ją biła w 1 klasie. Zero reakcji że strony upomnianych rodziców, Panie udawały, że problemu nie ma. kogo nie zapyta się o szp nr 3 to albo omija ją szerokim łukiem abo jakoś daja radę, chyba nie tak ma wyglądać edukacja w pierwszych latach dzieci
Kilka lat temu moje dziecko padlo ofiarą serii pobić w tej szkole, nikt nie pomógł, nikt nie zareagował, do dziś dziecko boi się tych dzieci. Przeniosłam do innej szkoły po powtarzających się pobiciach. Ale trauma została, było zgłoszenie nawet na policję jak szkoła nie reagowała. Już w tedy były ustawki bijatyki. Na samej świetlicy byłam świadkiem jak 2 dziewczynki trzymały moją córkę a w ją biła w 1 klasie. Zero reakcji że strony upomnianych rodziców, Panie udawały, że problemu nie ma. kogo nie zapyta się o szp nr 3 to albo omija ją szerokim łukiem abo jakoś daja radę, chyba nie tak ma wyglądać edukacja w pierwszych latach dzieci
Dlatego ja uczę swoje dziecko co to jest nóż i do czego służy, bądź nożyczki bądź krzesło ;)
Ta Pani Dyrektor już dawno powinna być zwolniona całkowity brak kompetencji
Zgadzam się w 100 %
O to właśnie, wypieprzyć starą rurę !
A co szanowne ciało pedagogiczne porabia w szkole
Mija się z powołaniem;)
Madka pokrzywdzonego chłopca na obserwację psychiatryczną się nadaje konfabuluje to mało powiedziane
Jak to możliwe skoro jedna ze sprawczyń mówi do matki pokrzywdzonego chłopca CIOCIU.... Coś jest nie tak tylko gdzie??? Czy na pewno w szkole???!!!!!!
A co to ma do rzeczy??? Tym bardziej jest żal, że znają się bliżej i tak bliska koleżanka zrobiła coś takiego koledze, którego zna od malucha.
Szkoła nie jest winna tylko rodzice Jak pilnują wychowują to niestety takie sytuację się dzieją
zgadza sie,to co z domu wyniosa,to widac wlasnie efekty w szkole
Ok rodzice są od wychowywania ale szkoła wciąż ma obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa dzieciom w szkole. Jeśli jeden nauczyciel "opiekuje" się całą grupą dzieci to ja się pytam gdzie była reszta nauczycieli. W szkole moich dzieci jest kilku tzn minimum dwóch na jednym placu i nie stoją i plotkują tylko się przechadzają sprawdzając co się dzieje dlaczego tak nie może być w każdej szkole, mam nadzieję że nie dlatego że nauczycielom się zwyczajnie nie chce
Ta szkoła to jedna wielka porażka, dlatego przeniosłam dziecko do innej o niebo lepszej. Pani dyrektor ma w nosie informacje od rodziców o niepokojących sytuacjach które dzieją się w tej szkole, a dzieje się ich tam sporo!
Zagadzam się, ta szkoła to koszmar
Może jeszcze nauczyciele będą odprowadzać dzieci do domu po lekcjach... Zdarzenie było po lekcjach w tej klasie po godzinie 14:30 o czym piszą powyżej i ciężko stwierdzić czy na terenie szkoły... Prędzej na jej granicach!!! Każde dziecko powinno po lekcjach wrócić do domu, chyba że rodzice są tak nieudolni i dzieci mogą rządzić!!!!
Gratuluję wypowiedzi ,to dziecko które z cudem uniknęło śmierci czekało na młodszą siostrę , która kończyła kuchcikowo jak zawsze i na szczęście z dziewczynkami ,które uratowało jemu życie. Żenada a nie komentarz. Lepiej proszę nie pisać nic zamiast takie bzdury oddajemy dzieci w ręce dorosłych ludzi i przyjeżdżamy po dzieci codziennie do szkoły więc proszę nie bić piany tak jak nam to pani dyrektor powiedziała!!!!
Odpowiedź do kicia A ten komentarz cxx uwarzam ,że jest totalnie nie na miejscu ,bo akurat nasze dzieci są uczone wartości i szacunku .A przede wszystkim sprzeczają się jak każde rodzeństwo, ale jedno drugiego wspiera. Powiem więcej to dzieci mają prawo do błędów ,ale to dorośli pokazują im droge. Nie trzeba ich za rękę odprowadzać, my po nich przyjeżdżamy ,ale na terenie szkoły każdemu trzeba zapewnić bezpieczeństwo a tu niestety nawet kamery nie działają.
Może jeszcze nauczyciele będą odprowadzać dzieci do domu po lekcjach... Zdarzenie było po lekcjach w tej klasie po godzinie 14:30 o czym piszą powyżej i ciężko stwierdzić czy na terenie szkoły... Prędzej na jej granicach!!! Każde dziecko powinno po lekcjach wrócić do domu, chyba że rodzice są tak nieudolni i dzieci mogą rządzić!!!!
Zdarzenie było w trakcie lekcji.
Cxx - a może by tak lepiej przemyśleć co się chce napisać zamiast właśnie bić pianę. Ciekawe co byś napisał/a gdyby to dotyczyło twojego dziecka ???
Odpowiedz do kicia .... To właśnie dotyczy mojego dziecka i to ja jestem matką dlatego odpowiedziałam ,że czekał syn z dwiema koleżankami na swoją siostrę.
To jest właśnie bezstresowe wychowanie dzieci w tych czasach. Za moich czasów za takie coś dostawało się solidnie po łapach od nauczycieli, a jak się poszło na skargę do rodziców, to jeszcze oni poprawiali. To były czasy, a wtedy panował ład i porządek w szkołach. Teraz niektóre dzieci są tak rozkapryszone i myślą, że wszystko im wolno. Poza tym, jeśli to wszystko okaże się prawdą, to powinno pociągnąć się odpowiednie osoby do odpowiedzialności. Ile się słyszy, że w tej lub tej szkole dochodzi do przemocy wobec innych uczniów, a dyrekcja szkoły oraz grono pedagogiczne zamiata sprawy pod dywan, nie mam na myśli wszystkich szkół i nie mówię tutaj o wszystkich szkołach.
Największym problemem tej szkoły jest dyrekcja i przynajmniej polowa nauczycieli. Nie ma dyżurów, dzieciaki !SZKOLA PODSTAWOWA! pala papierosy, przy drodze prowadzącej do szkoły a nauczyciele po prostu ich mijają… przed budynkiem słychać wyzwiska, widać naganne zachowanie uczniów ale nikt nie interweniuje. Jakim cudem dziewczyny które dopuściły się takiego czynu nie zostały wydalone ze szkoły?! Absurd!
Z. co ty ? :)
Proszę o kontakt z redakcją potrzebujemy takich ludzi ,którzy wkoncu zrozumieja ,że bezpieczeństwo dzieci jest najwazniejsze
A ile razy sędziowie w sprawach tego typu nie widzą żadnej szkodliwość i..... zamiast szybko do ośrodka skierować i odizolować bandytę... proszą szkołę o wyjaśnienia, tony papierów i jeszcze nie wiadomo co.... wychowawca się napisze,a potem jego jeszcze jest wina bo.....za mało rozmawiał, jak uczeń pali i pyskuje to nauczycieli może mu jedynie uwagę zwrócić i to grzecznie, żeby ucznia nie zdenerwować, więc nauczycieli coraz częściej nie będzie ' nic widział' i wcale się nie dziwię
A czy Rodzice wiedzą jak dzieci spędzają czas po lekcjach??? Można tu pisać że na terenie szkoły a co dzieje się na terenie galerii... Same małolaty aż strach się bać...
Mój syn raz został wyzywany i zastraszany przez chłopców z starszych klas gdy wracał po lekcjach do domu! Wychowawczyni jak się dowiedziała o tym incydencie na drogi dzień rano to jeszcze tego dnia rodzice tamtych chłopcow zostali wezwanie do Pni Dyrektor a chłopcy do pani Pedagog ...bardzo szybka reakcja ze strony Pani Dyrektor i Wychowawczyni gdyż do sytuacji doszło już po za terenem szkoły, pracują tam naprawdę nauczyciele z dużym i długoletnim doświadczeniem na szkołę nie ma co na narzekać przyłożyć się trzeba do wychowywania swoich dzieci .
Uuu widać że Pani jest chyba nauczycielką w tej szkole i próbuje bronić swojego gniazdka
Nic się tam nie zmienia.... Chodziłam tam ponad 20 lat temu, ówczesna Pani dyrektor była wtedy zastępca ale również bagatelizowała wszystko jak widać do dziś praktykuje to samo... Ja przeżyłam w tej szkole koszmar, na który nikt z kadry nie reagował.... Przykro czyta się to że uczniowie do dziś borykają się z takimi problemami. Ta szkoła daje przyzwolenie a wręcz uczy patologi
Proszę o kontakt z redakcją.
Pytanie czy w rodzinie pokrzywdzonego jest wszystko ok nie ma tam przemocy czy alkoholu ?
Tak z rodzicami jest wszystko ok czytając artykuł widać gdzie jest problem. U mnie w sąsiedztwie też jest 12 latka która jest okropna ,wszystko jej wolno i wszystko może nie daj bóg zwrócić jej uwagę o cokolwiek zaraz mamusia jest obrażona i człowiek staje się wrogiem. A ona jest tragicznie wychowana w domu bez krzyków i bezstresowo wychowana.Niestety teraz jest takie wychowanie przez rodziców niby normalny dom ale nienormalne podejście do wychowania dziecka i dziecku wszystko wolno. Jest to okropne dziecko książkę o niej można napisać a mamusia twierdzi że jest ''NAJ'' nie sądzę żeby w szkole się inaczej zachowywała i niestety to wychodzi z domu.
Zapraszam z chęcią pokażemy jak wychowujemy dzieci i jak mieszkamy. Niektóre komentarze poprostu żenada. Uczymy dzieci pomocy i dobroci i tego samego oczekujemy od dorosłych ludzi . I pedagodzy i pani psycholog doskonale wiedzą ,że my sumienie mamy całkowicie czyste i chodzi tu wyłącznie o dobro dzieci i brak interwencji i zainteresowania ze strony szkoły. Pozdrawiam
No i tu się nasuwa myśl byle odbić piłeczkę. Rodzina całkiem normalna kochająca i troskliwa.Znam ich osobiście i zawsze co robią to dla dzieci i z dziećmi. Nie można dowalić to trzeba się przyczepić. Znam sprawę szkolna ,bo niejednokrotnie matka mówiła ,że znowu w szkole pani dyrektor nie chciała się spotkać . Były sygnały cały czas z ich strony dlatego chcieli od września przepisać dzieci.
Ty się zainteresuj sobą,a co to ma do rzeczy.Nawet jakby były hektolitry alkoholu w rodzinie pokrzywdzonego,to co?Ach,ach ja głupi.Gdyby rodzice pokrzywdzonego byli niepijacymi i niepalącymi,to w żadnym wypadku do incydentu by nie doszło.Ty myślisz,czy masz tylko dwa zwoje więcej od kury?
Tak wszyscy najedzają na rodziców a nikt nie wie jak było naprawdę że niby chłopak taki święty dziewczyny bez powodu by tak nie postąpiły nie pozdrawiam pismaków którzy bardzo koloryzują a nie mają pojęcia jak było naprawde
Żeby nie wiadomo jak było nie mają prawa podnosić ręki , DUSIĆ i robić krzywdy co by się nie działo. To nie były wyzwiska to była przemoc i co by nie robił to ONE NIE MIAŁY PRAWA GO DUSIĆ !!!
Czy matka "niby" poszkodowanego zdaje sobie sprawę, że za udzielanie nieprawdziwych informacji, oczernianie imienia szkoły, pracowników grozi poważną konsekwencją? Trzeba czasami pomyśleć zanim sprzeda Pani kłamstwa do brukowców!
Oczywiście ,że tak i jest multum ludzi, którzy zostali też poszkodowani w tej szkole. I nie było nigdzie pomocy pomimo zgłaszania.Ani dzieci ani rodzice nie dostali odpowiedzi.
Co za bzdury !!! Chłopak jak to pan/pani określiła "NIBY" pokrzywdzonego o mało nie stracił życia, ma traumę, boi się iść do szkoły a pan/pani oczekuje że matka będzie siedziała cicho ??? Może też ma to zamieść pod dywan ?? Żenada !!! Dobrze, że ma odwagę mówić o tym głośno bo ta znieczulica wokół jest zatrważająca.
Może się podpiszesz Rodzicu jednej z prześladowczyń
Chodzę do tej szkoły i codziennie klasy 7/8 od tylniej strony szkoły palą papierosy często dochodzi do bujek i innych MASAKRA
"bujek", powiadasz? Ale na pewno chodzisz do szkoły?
Myślę, że właśnie gdyby nauczyciele mieli więcej płacone wtedy bardziej by się przykładali do swojej pracy, nie na odwrót jak każdy myśli
Nauczyciel jak się zliczy wszystko to wcale nie mają źle. Mało godzin pracują ,bardzo dużo wolnego mają , wszystkie dodatki budżetowe, ferie ,święta wakacje płatne Wypłata też dobra tylko najlepiej zawsze mówić że jest źle.
Problem nie w szkole, nie w kadrze nauczycielskiej, lecz w pani dyrektor, i to od lat. Obecnie jest na "okresie ochronnym" - tym przedemerytalnym. A wcześniej na innym "okresie ochronnym" - koleżeńskim (znajomości w wydziale edukacji/ kuratorium oświaty, bo nie wierzę że przez lata nikt nie zauważył, że kompetencje pani Doroty skończyły się wraz z rosnącym uzależnieniem od alkoholu... A wszyscy ci którzy wiedzą, ale nie reagują, są równie winni sytuacji w szkole jak ona sama .Smutne, ale prawdziwe...
Nie jesteś anonimowy w necie
Widzę że w trójce od dwudziestu lat niewiele się zmieniło . Dwadzieścia lat temu przeniosłem swoje dziecko do innej szkoły po pół roku uczęszczania do pierwszej klasy . Bo w szkole wszyscy mieli w d.pie dzieci a pani wychowawczyni od nauczania początkowego w szczególności . Na przerwach pani znikała , nad dziećmi nie było żadnej opieki na całym piętrze . Tolerowane były zachowania patologiczne , tłumaczone młodym wiekiem
Moje dzieci uczęszczają do tej szkoły i cieszę się że już niedługo ja opuszczą. Nie można mieć pretensji do nauczycieli gdyż są oni zastraszeni przez panująca Panią dyrektor, która powinna już dawno skończyć swoją kadencje a jakimś cudem zajmuje nadal to stanowisko. Moje dzieci kilkukrotnie uległy wypadkowi w szkole jednak nawet nie zostało wzywane pogotowie tylko było przekazanie dzieci rodzicom by pozbyć się problemu. Sami musieliśmy zawozić dzieci na pogotowie szkoła stwierdziła że zdarzenia nie wymagają takiej interwencji. Brak organizacji, empatii i porządku wychodzi tylko od Dyrektora szkoły. Mam nadzieje ze kuratorium w końcu się tym zajmie. Jeżeli chodzi o dzieci nie możemy ich osądzać, to jest tylko brak rozmów o problemach dzisiejszego świata. Napewno nie zdawały sobie z tego sprawy. Szkoła natomiast nie ma żadnego nadzoru nad tym co się dzieje. Dzieci czy są w szkole czy ich nie ma, nikogo to nie interesuje.
No nie mówcie że pani B nadal jest dyrektorką tej szkoły
Coraz gorzej w tym mieście. Najwyższa pora uciekać jak najdalej, oby tylko chętny na dom się znalazł. Może miasto zainteresuje się wreszcie tym co się dzieje, po co nam lodowisko gdy takie tragedie się dzieją?
Jak to przypomina te freak fighty ktorych teraz na youtube jest pełno...ewidentnie naogladali sie tych pseudo celebrytow
Coraz częściej pojawiają się przypadki gnębionych dzieci i to tylko dlatego, że rodzice czy dziadkowie popierają PiS. Szczujący na rząd PiS i ich wyborców proszeni są o opamiętanie, a gdyby coś takiego później wasze dziecko spotkało? Wstydźcie się.
marian ma kolega wyjechali sms
Absolutna wina dyrekcji. Dyrektorka powinna już dawno zakończyć swoją karierę. Nie potrafi zapanować nad organizacją i toleruje wszystkie objawy patrologii. To aż dziwne że ktoś taki dalej piastuje tę funkcję. To że jest tam od ponad 30 lat nie jest powodem dla tolerancji takich zachowań
lecem na ryby piena dzionka
pierdu pierdu byle wiosna łonka
Ewidentnie Pani dyrektor powinna w trybie natychmiastowym znaleźć się w kolejce do "pośredniaka". Ratownicy medyczni nie wzięli dzieckatpo utracie przytomności do szpitala? A tu zmiażdżona krtań? Więc pytam:na czyje polecenie działali? W S.p.3 zawsze było nieciekawie. Kiedyś (lata 90te) chłopak stracił tam oko. Zawsze tłukli ,a personel na to nie zważał. Dla mnie wypowiedzi Pani dyrektor ro kpina. Jeszcze robi poszkodowane z tych "dziewczynek", więc skazuje je na wykluczenie wzmacniając negatywne zachowania. Ile osób przez Was drodzy "pedagodzy" upadło już na dni? Limit jakiś macie do wypełnienia? Wstyd. Na miejscu miejscu ministra oświaty natychmiast zamknął bym placówkę do odwołania. Nie można patrzeć na koszty i kłopoty z tym związane. Mam nadzieję,że Pani dyrektor zmieni narrację jak Ją Policja przesłucha. Policjanci byli dziećmi i je mają..więc teraz ich ruch
Czytając komentarze nie mogę wyjść z podziwu ile nienawiści jest w ludziach do szkoły i nauczycieli. Nauczyciel dzisiaj nie może nic więcej zrobić niż to co powiedziała pani dyrektor. Obowiązują go istniejące w szkole procedury i przepisy prawa. Zauważyłam, że mama poszkodowanego dziecka wybiela sprawczynie a sądem grozi szkole. Tak szczerze mówiąc w jej oświadczeniu wyczytać można, że za napaść na jej dziecko nie wini ona sprawczyń i nie dąży do ich ukarania a tylko chce dowalić szkole , nauczycielom i dyrektorce. Przykre to .
Odnoszę wrażenie podobne do opisanego przez Kasię. Nie wiem o co dokładnie chodzi w relacjach pomiędzy tymi dziewczynami i chłopcem, ale przede wszystkim trzeba mieć pretensje do rodziców, którzy źle wychowują swoje dzieci i do bezpośrednich sprawców takich zdarzeń, a dopiero później do nauczycieli czy ludzi wokół. Takie bronienie sprawców typu "oj, nie wiedział co robi, bo to jeszcze dziecko" powoduje, że g*winiarze czują się bezkarni, a wręcz usprawiedliwieni, z kolei winą zostają wszyscy inni, tylko nie ci co trzeba. Może niech się rodzice zainteresują co ich dzieci oglądają w necie (a oglądają właśnie takie bójki, freak fighty i inne patusiarskie filmiki). Gdyby dzieci były dobrze wychowane, to do takich sytuacji by nie dochodziło i tyle w temacie. Wystarczy przejsc się o mieście i posłuchać jak odzywa się młodzież, a nawet dzieci. Menele spod budki to przy nich gentlemani!
Patologiczni rodzice którzy przeklinają, pala w domu fajki, chlaja alkohol jaki daja wzorzec swoim dzieciom ?
Znam szkole. Moje dzieci też ukończyły SP3 i nigdy nie miałam takich problemów. Grono pedagogiczne zawsze zwraca uwagę na problemy uczniów i robią wszystko co mogą, żeby było ok. Pani dyrektor jest długoletnim nauczycielem i osobą, która bardzo dużo czasu poświęcała na sprawy uczniów, żeby było ok. Jako dyrektor robi wszystko ,żeby dzieci i grono pedagogiczne miały dobrze wyposażone pracownie w szkole. Wygląd budynku szkoły też mówi za siebie. Takie głupie komentarze na temat dyrekcji i szkoły są niesprawiedliwe. Może to specjalna nagonka na szkole, wiadomo, że jest okres naboru dzieci do szkół, to trzeba kogoś oczernić, żeby ktoś był wybielony. Wstydu nie macie. Problemy uczniów są wszędzie i trzeba rozwiązać ten problem a nie karać tylko dziewczyny, które były wcześniej nękane przez tego poszkodowanego. Jestem ciekawa jak musiał dokuczać, że doszło do takiej sytuacji.
"... dziewczyny nękane wcześniej przez tego poszkodowanego" ???? Ty tak serio ??? Widziałaś lub choćby słyszałaś o takich incydentach że o tym piszesz ?? Co za bzdura!!! Ten poszkodowany chodził wcześniej do klasy z moim dzieckiem, zawsze spokojny, grzeczny, uśmiechnięty. Jego rodzice to zupełnie normalna rodzina, zaangażowani w wychowanie swoich dzieci, poświęcający im czas, dbający i kochający. Nie mogę już czytać tych oszczerstw !! Proszę się zastanowić albo dobrze zapoznać z faktami zanim się coś napisze a nie z ofiary robić sprawcę. Takie działania, znieczulica, odwracanie kota ogonem to przyzwolenie na taką agresję. Ciekawe jakby dotknęło to Twoje dziecko...
Widać Anonimie ze albo Rodzic oprawczyń albo Nauczyciel z tej szkoły
Naslac tam tekewizje dopiero beda wszyscy misli cieplo... nie wiem jak moze chlopak dac terroryzować sie dziewczyna one jakies wyrośnięte czy co.. to dziewczynki a nie jakies baby.
Problemy w tej placówce trwają od wielu lat...Bagatelizowanie i zamiatanie pod dywan problemów z uczniami , karygodne zachowania nauczycieli wobec uczniów , subiektywny dobór "ulubionych wybrańców"zarówno wśród grona nauczycielskiego jak i pracowników obsługi...Przysłowie "Ryba psuje się od głowy" pasuje do tej szkoły jak ulał....
Ja też tak to widzę. Jest na prawdę kilku dobrych nauczycieli w tej szkole ale z tego powodu że chcą coś więcej zrobić są po prostu niewygodni. Zamiast wspierać Pana od geografii czy historii i kilku innych którzy ogromną ilość pracy wkładają w swoje zajęcia lepiej klepać po plecach nieudaczników którzy mają wywalone jak sama Pani dyrektor. Nauczyciel potrafi tam powiedzieć "będę uczył jak mi płacą" albo nie pojawia się co 3 lekcję. Dzieciaki chodzą na lekcjach do biedry. A w tabelce się zgadza. Kadra jest, dzieci są, kasa się zgadza . Placu zabaw nie ma bo za głośno dyrektorce pod oknem. Wszystko gra. To że policja jest dwa razy w tygodniu, to zdaniem pani dyrektor znak czasów.... Moim zdaniem nic się nie zmieni, znajdzie się ofiarę której podepnie się ten cały skandal a cyrk dalej będzie się kręcił w ramach wspólnej patoadoracji
Przecież dyrejtorka to stara alkoholiczka. Na lekcje potrafiła w dresach nawalona przyjść memlajac tylko te soję tiktaki. Czego wy oczekujecie od takiej dyrekcji?
Te tiktaki to ja sama pamiętam a to było 22 lata temu. ????
Mój syn chodził do tej szkoly- tragiczna placówka...I ta pożal się Boże dyrektorka,która jest tam od czasów prehistorii...może w końcu to się zmieni.
Żadna tajemnica, że sucha od tylu lat wali codziennie wóde. Aż cud, że do tej pory nic jej nie zrobili... I nie strasz stara habeto ludzi, źe masz wszędzie znajomości. Bo niedługo sama pojdziesz, ale nie na emeryture...tylko w pasiaki. Tyle lat... Dziwi tylko, że cały personel szkoły się tyle lat habety boi. Ale to koniec.
Łużniak o wszystkim wie, ale przyspawał do stołków oświatowych kilka osób.... ciekawe te wszystkie konkursy...hehe. Albo osoby uzależnione, albo emerytki ( przedszkola), normalnie przyspawani od wieków.. młodych nie ma. Są zasłużeni..:-) I jak tu sie dziwić. Jak ten kraj ma normalnie funkcjonować?
dzieci nie są temu winne tylko tak naprawdę nie dopilnowane przez szkołę bądź przez rodziców ale moim zdaniem to ta szkoła jest jedną wielką porażką i patologią lecz już dawno tak było powinni zmienic derektor bo to jest alkoholiczka.
To samo co w 15 wąsaty przyspawał się do stołka i pierd... tylko o sporcie a dzieciaki robią co chcą
Okropna szkoła. Skoro obecna dyrektor sobie nie radzi, to najwyższy czas ją zmienić!
To prawda, moje dziecko wielokrotnie że szkoły wracało po odzierane, a wkoncu samo się przyznało co się tam dzieje, wulgaryzmy, szantaze i brak konsekwencji dla czynów dzieci klas od 4 do 8smej, dręczą, szantazuja i biją młodsze dzieci. Co więcej jedno popisuje się przed drugim tragicznym zachowaniem, strach wysyłać dzieci do szkoły bo nie wiadomo czy całe wrócą, na świetlicy panie kopanie się przez dzieci nazywają Zabawą, na przerwach same z telefonami chodzą wlepione, wie jak mogą widzieć zachowanie dzieci, jak muszą zanotować korepetycje je po pracy. Szkola godna pożałowania
Cześć tej patologi, jak to piszecie ,to Wam powiem że biorący 500+ i bijący dzieci to zwolennicy PO, którzy na samochodach mają ***** *** i cały czas słychać jaki to jeb...y PiS i ten niedobry Kaczyński, robi źle dla szkoły, bo oni muszą die uczyć. Prezydencie zrób porządek w tych szkołach.
Co mają do tego poglądy polityczne?
Po treści komentarza widać że kolega też dkonczył tą szkołę i to z nagrodą od pani dyrektor
To nie szkoła to jeden wielki cyrk. Moja córka chodzi do trzeciej klasy, i to będzie jej ostatni rok w tej szkole. Od września przechodzi do innej. Dyrekcja nie panuje nad tym co się dzieje. Jest jeden wielki bałagan. Młodzież robi co chce. Podczas przerw stoją przy straży granicznej i palą papierosy, a gdy idzie mniejsze dziecko to zaraz zaczepiają, szarpią i zastraszają.
Dokładnie tak wina ewidentnie szkoły. Nie dziwię się też że rodzice tak bardzo nie obwiniają ani rodziców ani sprawczyń ,bo to pani dyrektor nie chciała słuchać sygnałów i nadal nie słucha . Nasze dziecko też boi się wracać ,bo jest zaczepiane i zastraszane. Też było to zgłaszane!!!!
Bagatelizowanie problemów w tej szkole to nic nowego, znęcanie się, przepychanki czy to słowne czy te fizyczne są tam na porządku dziennym. "Rozwiązywanie problemów" to zamiatanie ważnych spraw pod dywan. Dzieciaki biją się ze sobą? Zabawa albo teksty pokroju "kto się czubi ten się lubi". W SP3 jest może 4 dobrych nauczycieli, a dyrektorka już dawno powinna zostać zwolniona. Pomimo, że są nauczyciele którzy faktycznie chcą czegoś dobrego dla młodzieży, jest to niestety mniejszość.
Czy ktoś szkalujący i obrażający panią dyrektor podpiszę się WŁASNYM imieniem i nazwiskiem czy wszyscy jesteście internetowymi trolami ?
....na przykład Hejter?
Pamiętam gdy sama chodziłam do szkoły.. też byłam gnębiona przez paru kolegów z klasy.. zgłaszałam to wielokrotnie ale pomocy ze strony nauczycieli nie zaznałam.. chyba przez swój silny charakter tylko to przetrwałam.. Współczuję wszystkim dzieciom którzy tego samego doświadczają bo wiem że nauczyciele w większości przypadków mają to gdzieś ..
Jak łatwo wszystkim poszło obrażanie ,wyzywanie nauczycieli i dyrekcji z tej szkoły z tego co widać na Facebooku tej szkoły to nie wygląda że mieli czas na picie kawek i ciasteczka.Obawiam się że za parę lat nie będzie nikt chciał uczyc naszych i waszych dzieci ,są mniej znienawidzone i lepiej płatne pracę.
Na same akcje dyrektorka przez długi czas nie chciała się zgodzić, to zasługa tylko max 5 nauczycieli tam.
Jest to jedynie zasługa pani Doroty, Moniki i Ani.
Jak widzę po wypowiedzi mojej byłej Pani dyrektor poziom odklejenia od rzeczywistości wciąż na podobnym poziomie, do dziś pamiętam Pani insynuację i wyssane z palce teorie, że kradnę innym kanapki i pije piwo pod szkołą pomimo, iż sama Pani napruta/wczorajsza nie raz lekcje prowadziła.... Wracając do meritum, nie powinno się zamieść tej sprawy, smarkule minimum dozór kuratora.... a szkoła i dyrekcja powinna posypać głowy popiołem, przeprosić i chociaż w jakiś sposób spróbować pomóc pokrzywdzonemu dziecku oraz rodzicą. Zamiast tego Pani dyrektor stwierdza iż dziecko nie straciło przytomności więc jest wszystko git... i oczywiście zespół pedagogiczny profesionalny co widać na załączonym filmie... skandal. Słowa wsparcia dla pokrzywdzonej rodziny, mam nadzieję że wszystko skończy się dobrze, pozdrawiam
Jak widzę po wypowiedzi mojej byłej Pani dyrektor poziom odklejenia od rzeczywistości wciąż na podobnym poziomie, do dziś pamiętam Pani insynuację i wyssane z palce teorie, że kradnę innym kanapki i pije piwo pod szkołą pomimo, iż sama Pani napruta/wczorajsza nie raz lekcje prowadziła.... Wracając do meritum, nie powinno się zamieść tej sprawy, smarkule minimum dozór kuratora.... a szkoła i dyrekcja powinna posypać głowy popiołem, przeprosić i chociaż w jakiś sposób spróbować pomóc pokrzywdzonemu dziecku oraz rodzicą. Zamiast tego Pani dyrektor stwierdza iż dziecko nie straciło przytomności więc jest wszystko git... i oczywiście zespół pedagogiczny profesionalny co widać na załączonym filmie... skandal. Słowa wsparcia dla pokrzywdzonej rodziny, mam nadzieję że wszystko skończy się dobrze, pozdrawiam
Teraz to skupiaja się na filmikach i chodzą po klasach szukają dzieci co brały w tym udział kilka miesięcy temu ,a dziwne , bo nam powiedzieli ,że wszyscy ponieśli konsekwencje . A nam pomogą w przyszłym roku jak nabierze to mocy urzędowej ,kiedy dzieci już przejdą terapię szukane na własną rękę. Dzięki przyjaciola i ludzią o dobrym sercu dzieciaki mają wsparcie. Ludzie co piszą ,że koloryzujemy to wszystko to gratuluję ,najgorszemu wrogowi nie życzę tego co przechodzimy. Niektórzy robią z tego sensację ,ale nie my nam zależy żeby sprawiedliwości stało się zadość i dziękujemy ludzią za bezinteresowna pomoc. Mamy nadzieję ,że poznamy więcej historii takich jak dzisiaj . Dziękujemy jeszcze raz za wszelkie wsparcie.
Smarkule do poprawczaka. To ofiary? Bezczelna dyrektorka. Na zbity pysk i dowalić kary i nadzór sądowy nad taką patologią. A nie żałować zdeprawowanych dzieic!! Wychować je odpowiednia karą! I napietnowanie to naturalna rzecz, niech spijają to co naważyły!!Przenosiny?!! Żeby im się upiekło! To nie było niewinne popchnięcie czy pyskówka. Powinny odpowiadać za usiłowanie zabójstwa, żeby każde na na gówno wychowywane dziecko i kolejne miało przykład, że nie ma litości dla takich zachowań. Na miejscu tej matki bym nie odpuściła. Weź się kobieto ogarnij, bo szkoła zawala, ale to starzy wychowują i nie moze być tak , że będzie bez konsekwencji.
Ta szkoła razem z dyrektorką i szkolną pedagog to jedna wielka porażka. Miałem podobną sytuację parę lat temu i reakcja dyrektorki była podobna. Winą zostało obarczone dziecko- ofiara gnębienia. Tutaj dziecko omal nie straciło życia, a ona nazywa to "incydentem, sprzeczką". Zabrałem dziecko z tego patologicznego środowiska. Nie posyłajcie dzieci do tej szkoły. Dopóki Binkowska jest tam dyrektorką, nic się nie zmieni. A problemy w tej szkole nie są rozwiązywane, lekceważone.
Prosimy zgłosić się do redakcji jeśli to nie problem
#arab #tragiczna śmierć chłopca #tragiczna śmierć wspaniałe tagi gratuluję
Nie którzy tutaj chyba powinni poczytać trochę książek. Bezstresowe wychowanie a rozpieszczanie dzieci i pozwalanie na wszystko , to dwie różne rzeczy :) gdyby rzeczywiście tak było... Jak nie którzy tutaj piszą, że kiedyś było inaczej bo dzieci były wychowywane SUROWO. Kary, klapsy, "dzieci i ryby głosu nie mają" itd itd. To dziś, tylu dorosłych ludzi nie potrzebowałoby pomocy psychologów czy terapeutów . Dużo zdrówka dla chłopca i jego siostry. Do takiej sytuacji w ogóle nie powinno dojść.
Uwolniono dżina nienawiści, to macie owoce. szczujcie dalej.
Dać sie oklepać dziewczyna potem rosna tacy faceci w rurkach....wychowanie wynosi sie z domu nauczycieli nie sa niankami by kazde dziecko pilnować. Mamusia tego chlopaka tez juz niego zrobila ofiarę bo nie wazne do jakiej szkoły trafi bedzie znany z tej sytuacji a dzieciaki lubia takie przypadki i bedą wytykać. Niech piszacy tu przypomna sobie czy tez tacy świeci nie byli za młodu bo tu pisza o wyzwiskach, paleniu fajek itp co kiedys tak nie bylo,? Tak bylo jest i bedzie. Kiedys byl szacunek i respekt do nauczyciela rodzice nawet bali sie a teraz wystarczy poczytac te komentarze. Jezeli dobrze przeczytalem ze dziewczynki tez ofiary? Kiedys krótka pilka wydalenie ze szkoły, wilczy bilet, sad todzinny i ewentualnie poprawczak
100% racji. Również filmik niczego niezwykłego nie pokazuje. Bujki były zawsze. Jakos trzeba hierarchię ułożyć
"...dwie uczennice omal nie udusiły swojego kolegi." - czyli co? Mało brakowało, a nie udałoby im się udusić, jednak na szczęście udusiły? Czy na pewno takie przesłanie miał mieć tytuł, a w następstwie i przekaz tego artykułu?
Nie twierdzę, że ta szkoła jest wspaniała, jednak moje dziecko zna temat i podsumowało artykuł jako niesprawiedliwy wobec nauczycieli. Konflikt wspomnianej trójki uczniów trwał już od jakiegoś czasu. Jedna z dziewczyn przez dłuższy czas była zaczepiana przez klasę. Były rozmowy z wychowawcą, nauczycielami i pedagogiem. Przyniosło to efekty, bo ponoć sytuacja się uspokoiła, ale nie pomiędzy tą trójką. Chłopak też dziewczyny zaczepiał, obrażał, a innych uczniów buntował przeciwko nim. Nie usprawiedliwia to w żaden sposób zachowania dziewczyn, a sytuacja, która się wydarzyła nie powinna mieć miejsca. Jednak artykuł mocno skupia się na nauczycielach, a jak dla mnie problem tkwi gdzie indziej.
Moje dziecko tak samo podsumowało tą sytuację.
Potwierdzam!
Dobrze, że jest taki komentarz bo rzuca trochę inne światło na zaistniałą sytuację. Nie twierdzę, że w SP3 jest wszystko ok, bo tego nie wiem. Natomiast z tego co tutaj przeczytałem nie mogę oprzeć się wrażeniu, że szuka się kozłów ofiarnych. I nie wszystko jest takie, na jakie wygląda na pierwszy rzut oka. A co do wychowania dzieci, napiszę tak. Sam chodziłem do SP3, ukończyłem szkołę pod koniec lat 90-tych, ale w szkole żaden nauczyciel nie musiał mi mówić nie bij rówieśników, nie duś, nie okradaj itp.. Dla mnie to było oczywiste, bo tak zostałem wychowany przez RODZICÓW w domu !
Jak zachowywał się względem dziewczynek wcześniej nie wiem ,ale znam tą rodzinę i wiem ,że robili wszystko ,by spotkać się z rodzicami tych dziewczyn zanim doszlo do tego wszystkiego.tak samo jak często próbowali rozmawiać z kadrą w szkole i nie dziwię się tu że najbardziej obwiniają szkole ,bo chcieli pokazać ,że można wskazać inną drogę a ani razu nie dostali odpowiedzi na rozwiązanie problemu ,który narastał....
Kolejna sprawa nie obrzucał jajkami tylko jedna z dziewczynek rozbiła sobie je na głowie i to ta sama co w okresie zimowym zrobiła kulkę śniegu z kamieniem w środku i trafiła syna w skroń ... Też było to zgłaszane to wtedy została nastroszona młodsza córka przez te same dziewczynki. Od samego początku mówimy ,że nie wybieramy syna właśnie dlatego ,że robili sobie wzajemnie na przekór tylko różnica jest taka ,że on nie wyrządzał krzywdy cielesnej i nie zastraszał rodzeństwa. A gdy już miał pewność ,że przechodzi do innej szkoły ,bo nikt nie reagował na nasze sygnały niepokoju w szkole praktycznie całkiem zaczął je ignorowac i to je rozloscilo bardziej ,ale kogo to obchodzi . Ważne jest to ,że gdyby nas ktoś słuchał nie doszło by do tego i proszę się nie dziwić ,że naglosnilismy sprawę, w której jak widać nie jesteśmy sami, ale napewno same zostaly dzieci bez pomocy pedagogów... więc poraz kolejny powtarzamy proszę wsłuchać się w wypowiedzi dyrektorki i jej odpowiedzi do gazety i to właśnie z tad nasza postawa obwiniania pedagogów. I tak jak mówimy nie wszystkich.
Jezu, trzeba pomóc, a nie hejtować. Gdzieś się zagubiła dyrekcja, bazę szkoła ma chyba najlepszą w Jelonce, no chyba że pobliski Katolik ma ochotę na budynek i chce się tam przenieść? Chodziłem do tej szkoły i pozdrawiam (8c)
Ciekawi mnie jedna rzecz. Czym sobie ten chłopiec zasłużył, że dwie dziewczynki go pobiły.
Pani dyrektor na odwyk przed emeryturą
A gdzie czarnek i jego pomysły? aha pilnuje cnoty dziewczynek
Zgadzam się z komentarzem powyżej też moje dziecko podsumowało ,że artykuł rzuca zły obraz na nauczycieli wszyscy wylewają wiadro pomyj nie znając sytuacji po przeczytaniu artykułu myślę że trzeba do wszystkiego podchodzić z dystansem łatwo jest kogoś oczernić ale wybielić już jest bardzo ciężko , poszkodowany chłopiec obrażał te dziewczynki a także obrzucał jajkami oraz oblewał woda .... Także każdy kij ma 2 końce , i z artykułu wynika ,że rodzice chłopca chcieli uderzyć w panią dyrektor a niestety odniosło to inny skutek . Każdy kij ma 2 końce i nic bez przyczyny się nie dzieje . Myślę ,że troszeczkę pokory dla wszystkich by się przydało i jeszcze zastanawia mnie dlaczego wszyscy Ci ,którzy oczerniają nauczycieli oraz dyrekcję nie podpiszą się swoim imieniem oraz nazwiskiem .
Rozumiem drogi ,,Rodzicu"-chyba jednej z oprawczyń że dlatego go dusiły -świetne podejście rozumiem że Takie samo zachowanie preferuje Pan/Pani
Większość czytelników ma do stwierdzenia 500+, PIS , bezstresowe wychowanie . Znam tą szkołę sama do niej uczęszczałam jak i moi rodzice , czy jest to wina tylko pani dyrektor nie wydaje mi się ta kobieta starała się wywiązywać dobrze ze swoich obowiązków , w pamięci bardziej utkwiło mi pewna grupa nauczycieli która lekceważyła problemy wychowawcze jak i problemy w nauce uczniów którym przydało by się wiecej uwagi i zdolność odpowiedniego wytłumaczenia zadania , choć by zostać godzinkę z dziećmi po lekcjach a nie jak to bardzo lubiła robić pani Koniuszewska wysyłać dzieci do szkoły specjalnej na szczęście dużo rodziców do tego nie dopuszczało , bo problemu nie należy się pozbyć tylko starać się wyklarować , a też co się dziwić agresji skoro siostra zakonna za złe przezegnanie się biła ucznia po głowie dziennikiem , zmieńmy trochę kadrę nauczycieli i wychowujmy wszystkich na odpowiednim poziomie w szkole jak i w domu .
Mieliśmy zapisać dzieci do tej szkoły ale właśnie ze względu na te Panie które teraz będą miały pierwsze klasy tego nie zrobimy między innymi ta Pani
Koniuszewska nie wyśle do szkoły specjalnej, jeżeli tatuś ucznia jest mechanikiem samochodowym, wtedy gotowa jest nawet zostać przyszywaną ciocią????
Moje dziecko w tej szkole również było ofiarą przemocy. Byliśmy wzywani do szkoły kilkukrotnie, na rozmowy z wychowawca i pedagogiem. Każda sytuacja była kierowana w taki sposób żeby obwinić moje dziecko, a dzieci dobrych znajomych, "sponsorow" tzw. "przyjaciół szkoly" zawsze były niewinne. Przeniosłam dziecko do innej placówki i problemy minęły. Żałuję tylko, że w tamtym czasie zaufałam wychowawczyni i Pani pedagog, które przypieły "łatkę" mojemu dziecku. Dopiero rozmowy w domu i z psychologiem po czasie uświadomiły mi, że to moje dziecko było ofiarą.
Moje dziecko też było duszone w szkole( w innym województwie). Szkoła podobnie wszystko zamiatała pod dywan. Działania szkoły przyczyniły się do depresji u mojego dziecka, które musiało jeszcze przepraszać oprawcę... Po uznaniu skargi za zasadną przez Kuratorium zaczęła się kolejna gehenna czyli nagonka na moją latorośl. Wychowawca buntował uczniów w klasie przeciwko mojemu dziecku. Dziś moja pociecha dzięki szkole ma stwierdzone elementy stresu pourazowego, objawy depresyjne i stany lękowe oraz wdrożono farmakoterapię. Szkoła nadal nie widzi problemu. Tak wygląda Polska szkoła. Dyrekcja tworzy notatki, żeby pokazać siebie z najlepszej strony przed Kuratorium. Rodzic nie ma szans na sprawiedliwość. W naszym przypadku nauczyciel, który gnębił moje dziecko dostał jeszcze nagrodę od Dyrekcji (bo to rodzina). Najgorszą przemocą jest wykluczenie z grupy. Przemoc relacyjna. Dzieci wolałyby dostać fizycznie niż być odrzuconym przez grupę.
Niestety w szkole 7 w cale nie jest lepiej. Zero pomocy ze strony nauczycieli ,dyrekci i pedagoga . Każdy problem jest olewany. Szkoła dramat!!!! Dyrekcja nie radzi sobie z uczniami którzy gnębią innych uczniów zero wyciągnięcia konsekwencji. Niestety najgorsza szkola na terenie Jeleniej Góry
A jaki był powód że go dusiły aż 2 dziewczyny , może chłopak im dokuczał aż w końcu się zebrały i odpłaciły na co zasłużył . To nie mały mikry chłopiec , kawał chłopaka widzę jak lata wysportowany coś tam ćwiczy karate czy inne sztuki więc co tu jest nie halo 2 szczupłe dziewczynki duszą kawał chłopa coś tu nie halo . Może niech nie chodzi na żadne sztuki walki tylko na Mongolski Balet go zapisać .
Hm nie halo jest to ,że go rodzice dobrze wychowują i teraz mówienie oszczerstw na rodziców nie jest na miejscu .a te komentarze prowokują do następnych agresji czego uczą unikać. Chodzenie na sztuki walki nie polega na walkach i biciu jak dużo osób wykorzystuje . I tu właśnie wchodzi wychowanie rodziców i trenera a nauczyciel za każdym razem zaczepek dziękował ,że chłopiec tego nie wykorzystał. A imprezy.... Są bardzo fajne i nie tylko tam,rodzina zawsze udzielała się razem z dziećmi tam gdzie trzeba było pomoc i wbrew wszystkim oszczerstwa żeby wybielić pedagogów będzie robić to dalej . Współczuję ludzią ,którzy próbują wciąż pisać o sytuacji z dziewczynkami ,ponieważ rodzica cały czas chodzi o brak zainteresowania ze strony pedagogów znowu walczą z innymi rodzicami o dobro dzieci.
Naprawdę Chyba ,,po sąsiedzku "poniosło kogoś ,mocno rozminął się pan/pani z rzeczywistością -czas wrócić ale nie Tu raczej na terapię na nienawiść
Tu Kolega ma racie i niektórzy też skoro był problem 2 lata to coś tu zawiniło może rodzice. Lepiej impre zrobić na pół słonecznej jak zająć się dziećmi .
Z przykrością muszę stwierdzić że w tej szkole nic się nie da zrobić ani kiedyś ani teraz.Pani dyrektor Ewa Binkowska jak zwykle ,,urocza"w swoich wypowiedziach .Tu była przemoc ,jest i będzie jeżeli dorosłe osoby będą przymykać lub odwracać oczy na krzywdę słabszych .Owszem wychowanie naleźy do rodzicow -i tu trzeba też głebokich refleksji dlaczego tak się dzieje moze nie wychowuje się tylko choduje na następnego wyrachowanego, agresywnego,nieempatycznego konsumenta tego świata -ale szkoła ,,widzi"tego człowieka przez 1/3 dnia -proszę Nam rodzicom dzieci przesladowanych nie wciskać kitu ,że szkoła coś robi,że nauczyciele reagują-to NIEPRAWDA.Nauczyciele mają wiadomo gdzie.A Oprawca powinien zawsze ponieść sprawiedliwą adekwatną do Czynu Karę.Nie jest karą przeniesienie do innej szkoły , gdzie będą dusić kolejne słabsze osoby.Czyżby miały rodziców z zadużą kasą na ukaranie ?,,Pozdrawiam"Panią Dyrektor Ewę Binkowską
Psyyyt... Pani Dorota, Dorota a nie Ewa :)
Ukończyłam SP3 pod koniec lat 90-tych. Mogłabym wiele napisać o tej szkole i niestety nie wiele dobrego. Było ram wtedy dosłownie kilku naprawdę fajnych nauczycieli, z czego większość tych dobrych przeniosła się sama do innych szkół. To już o czymś świadczy. Ci co pozostali mieli na tyle w sobie mądrości i siły wytrwania, że na przekór kadrze i rządom pani dyrektor postanowili wnosić coś dobrego do życia nas - uczniów. Osobiście przeżyłam tam wiele przykrych sytuacji, które w dużej mierze wpłynęły na moją przyszłość. Jeszcze więcej mogłabym powiedzieć o innych dzieciach ( ... i niestety nawet po opuszczeniu murów tej placówki nadal słyszałam i słyszę bardzo wiele złego). Zamiatanie pod dywan, straszenie uczniów by nawet nie podchodziły do egzaminów, bo jak to jedna z pań polonistek mówiła :"nie będę się tłumaczyła potem przed dyrekcją za waszą nieudolność" (serio pani D.? myślała pani wtedy o tym, że ta nieudolność to wina dzieciaków a nie pani nieumiejętnego przekazywania wiedzy i okazywania nam swojej niechęci, wręcz pogardy dla dzieci z biedniejszych domów np.? A dzieciaki bogatszych rodziców, wpływowych, czy zwyczajnie uczniowie z najwyższą średnią to zawsze były pupilki i chronieni przed wszystkim. Naprawdę z taką łatwością przychodziło patrzenie sobie ze spokojem w twarz codziennie w lustro i myślenie o sobie, że jestem taka w porządku ?) Słabe to wszystko było. Wiele łez dzieci, wiele stresu przed przekraczaniem codziennie drzwi klasy, czy nawet już bramy szkoły. Obniżanie naszej wartości i poczucia, że się do czegoś nadajemy. Mówienie wprost w oczy, że jesteśmy do niczego, że nic z nas nie wyrośnie (a tu was [was z małej litery nie bez przyczyny] może zaskoczę, że sporo z tych "zer życiowych" wyrosło na świetnych i zaradnych ludzi a Ci z "dobrych domów" nie zawsze udźwignęli rzeczywistość. Przy czym nie waszą zasługą jest to, że "ci gorsi" wyszli na ludzi. To kwestia silniejszego charakteru, pomocy rodziny, albo zwyczajnie tego, że trafili na lepszych nauczycieli w kolejnych szkołach.) Nie reagowaliście należycie na gnębienie uczniów. Kazaliście nam nawzajem siebie pilnować, albo wzywaliście rodziców wytykając im jak złe dzieci mają. Reakcje rodziców natomiast na waszą niekompetencję kończyły się "mszczeniem" na uczniu potem na lekcjach. Obniżanie ocen, notoryczne odpytywanie, tak długo, aż uczeń sam usuwał się w kąt i już niczego w domu nie mówił, bo się bał. Co trudniejsze przypadki (czyli dzieci sprawiające większe problemy wychowawcze) to zaraz było kombinowanie jak takiego delikwenta przenieść do innej szkoły albo wręcz do szkoły specjalnej. Przepychanie słabych uczniów z klasy do klasy na siłę, jak to mówiliście - "...ty już skończ tą szkołę, żebyśmy nie musieli z tobą więcej się męczyć". A to raczej nie pomagało, tylko przenosiło i potęgowało problem dopiero w kolejnych latach - w innych szkołach. Nikt geniuszem nie stanie się z dnia na dzień. Wytykanie przywar uczniów na forum publicznym (pamiętne apele szkolne, gdzie dyrektorka mogła się popisać jak powinniśmy się jej bać). A co do alkoholu, to ktoś może pamięta jak jedna taka pani z kanciapki małpunie sobie na przerwach pociągała? Boże, ileż wspomnień teraz wraca, a o których człowiek starał się zapomnieć, wyprzeć. Pani pedagog - to dopiero był pokój traum. Zamiast pomocy odwracanie kota ogonem i wmawianie, że osoba poszkodowana to osoba słaba, albo sama sobie winna. Ogólnie zarys był taki, że uczeń miał się bać nauczycieli a jednocześnie ich szanować. Nie mieliśmy prawa głosu, nie wolno nam było się skarżyć. Jeżeli coś w szkole się działo źle, to wina dzieci i ich patologicznych rodzin, bo przecież jakikolwiek problem to patologia. Pamiętam twarze (głównie matek) przychodzących do szkoły na rozmowy, gdzie szła biedna kobieta przerażona a wychodziła zrezygnowana, bo jak usłyszała, że jej dziecko jest najgorsze to jeszcze wymagano od niej, by najlepiej w domu pogadankę zrobiła (czt.odwalila robotę wychowawcy, pedagoga i dyrektorki) i nie zaszkodzi jal jeszcze manto spuści. A dzieciak na drugi dzień powinien przyjść i nauczycieli przeprosić za sprawienie kłopotu. Nie, nie twierdzę, że byliśmy święci. Jak w każdym pokoleniu, tak i wtedy dzieciaki sprawiały problemy. Szkoła taka jak ta miała naprawdę tych dzieci wiele i były one z przeróżnych środowisk. Jednak pewne było jedno-tylko "lepsi" mieli prawa a pozostali, no cóż, byle przepchnąć. A co z nimi będzie dalej-nie ważne. Kiedyś wydawało mi się, że nauczyciel powinien wiedzieć, że w jakimś stopniu odpowiada za to jakiego człowieka "puszcza" w świat (oczywiście, że na pierwszym miejscu są rodzice, ale czasem to za mało), ale tu akurat nauczyłam się tego, że kompletnie mieliście nas w nosie. Abyśmy tylko nie stwarzali wam problemów, dali święty spokój, byli podporządkowani, idealni posłuszni, bez własnego zdania, nie przynosili wstydu i w tym wszystkim wyrażali się o was jak najlepiej, bo wasza opinia jako o nauczycielach musiała być nieskazitelna. Kto miał inne zdanie ten "do odstrzału", czyli "...już masz u mnie przechlapane Kowalski". O! Właśnie ... A propos, teksty typu :" Ty! Wstań! Czy Twój brat to ten i ten? (...) Tak?, Nooo to mieliśmy z nim tu nie jedne problemy, także pilnuj się, bo już cię będę miec na oku..." Miałam pisać więcej, ale chyba zbyt wiele mnie to kosztuje nerwów, to wszystko niepotrzebnie wraca. Obraz kolegów i koleżanek jak i siebie samej. Ale ja dałam radę. Jakoś. Twarda jestem, ale nie to żeby nie obyło się bez echa w moim życiu. Brak pewności siebie że mogę w życiu więcej towarzyszył mi jeszcze kilka lat. Dopiero mądrzy, empatyczni ludzie, których spotkałam w swoim życiu pokazywali mi stopniowo jak wiele mogę osiągnąć i że nie można żyć demonami przeszłości. Trzeba nauczyć się odsiewać złe doświadczenia albo przerabiać je na siłę w sobie. Niektóre słowa jednak - was nauczycieli, długo dźwięczały w głowie. Nie wiem czy dzisiaj zdajecie sobie z tego sprawę. Czy ktokolwiek z was uderzył się w pierś. Nie wiem czy spaliście spokojnie i czy jako rodzice własnych dzieci umieliście dać wsparcie swoim pociechom. Mam nadzieję, że choć część z Was jednak zrobiła rachunek sumienia i coś dobrego jeszcze wniosła w swoim życiu. Przykre jest jednak to, że wasze zachowania przyczyniły się do wiernej kontynuacji zachowań dzisiaj, bo pod rządami pani dyrektor to trwa jak widać niestety nadal. Taka tradycja prawda? Smutne to wszystko. Życzę Wam, rodzicom dzisiejszych uczniów, czy to w tej czy innej szkole, abyście mieli w sobie siłę i mądrość chronienia swoich dzieci. Abyście umieli wychowywać je mądrze, na dobrych ludzi, ale i jednocześnie nie pozwolili podcinać im skrzydeł przez innych. Abyście umieli walczyć i nie bali się mówić głośno gdy dzieje się coś złego. Nie wolno dawać się uciszać i zastraszać, bo tylko my możemy zmienić cokolwiek w systemie edukacji. Nasz głos. Nasze prawa. Dopóki pozwalamy na zatrzaskiwanie nam drzwi przed nosem, nie będzie dobrze. Ale jak mówię, jako rodzice mamy również obowiązek wychowywać dzieci tak, by nie krzywdziły innych, a gdy zrobią coś źle, niech ponoszą konsekwencje, ponieważ inaczej nie nauczą się co jest dobrem a co złem. Mimo wszystko kto jak nie my mamy stać za nimi murem ? I taki mały apel do dzieciaków: szanujcie się, wspierajcie siebie nawzajem, pomagajcie sobie i nie bądźcie obojętni na krzywdę innych. Każde z Was ma szanse stać się wartościowym dorosłym, który wniesie kiedyś w życie innych ludzi wiele dobrego. Taka droga jest ewidentnie lepsza. Kiedyś może to zrozumiecie. Nie stawajcie się takimi ludźmi, którzy dzisiaj jako obecni dorośli są nie wporządku wobec Was. Obyście umieli wybrać tę lepszą drogę-dla siebie samych. A do nauczycieli dzisiaj powiem jeszcze tylko tyle : nigdy nie jest za późno by nauczyć się przyznawać do błędów. To jest całkiem ludzkie i nie boli. Macie prawo popełniać błędy ale wymagając od dzieci, by na nich się uczyły, sami dajcie temu przykład, a zyskacie większy szacunek. Jeżeli praca, tak trudna bądź co bądź z młodymi ludźmi, nie przynosi Wam satysfakcji, gdy nie czujecie, że się w tym spełnianie, albo co ważniejsze, sami zauważycie, że robicie więcej złego niż dobrego-odważcie się zmienić zawód. Brzmi banalnie, ale uwierzcie mi, że można. Znam ludzi, którzy nagle zmieniają calkowicie swojw życie i ...odnajdują się w tym ! Naprawdę! Można. Po co męczyć siebie i innych. Gdy jakaś relacja międzyludzka nam nie pasuje, albo nas wyniszcza (chociażby związek partnerski) to często ucinamy to przecież. Zmieniamy znajomych, zmieniamy partnerów...i oczywiście, jak każda zmiana, na początku nas może przerażać, ale potem czuwamy spokój, uwolnienie. To samo tyczy się sfery zawodowej. Nic nie musi być na całe życie. Życie może być naprawdę prostsze i piękniejsze, ale musimy zacząć od siebie samych.
przepraszam za literówki, ale trochę emocji towarzyło mi pisząc ten komentarz i jakoś nie zwracałam po drodze uwagi na to...
Ach, zapomniałam dodać jednej ważnej rzeczy, a mianowicie, jak zamiata się coś pod dywan przez wiele lat, to kiedyś o ten dywan samemu w końcu można się przewrócić. Warto o tym pomyśleć.
Pani dyrektor z choroba alkoholowa powinna dawno ustąpić stanowiska
zasrani konfidenci donisesli na dobrych chlopakow 0 tolerancji dla konfidentow dorwe tych ktorzy uppublicznili te filmy
sgima
tak dać trzeba więcej kasy nauczycielom, to będzie lepszy nadzór z ich strony!!! Tylko roszczeniowa postawa nauczycieli.
A mogłeś milczeć...
nauczycielom? tym darmozjadom? kasa nalezy sie karynom i spasionym grazynom z osemka dzieciakow ktore nie skonczyly podstawowki i zyja tylko dzieci socjalowi...