Na około dwie godziny przed ciszą wyborczą zakończyło się ostatnie spotkanie wyborcze Mirosława Grafa przed drugą turą wyborów w Szklarskiej Porębie
Ostatnie spotkanie było jednocześnie największym. W sali konferencyjnej Eco Hotelu Sasanka zgromadziła się lekko licząc setka osób co jak na realia kampanii wyborczej w mieście pod Szrenicą jest wynikiem imponującym.
W pierwszej części spotkania burmistrz podsumował mijającą kadencję. Wspomniał o jej niezwykle trudnym początku, o ogromnym zadłużeniu miasta, o braku płynności finansowej i szeregu działań, które zostały podjęte aby przywrócić stabilizację i możliwość normalnego funkcjonowania.
Burmistrz przypomniał również o tym, że miasto "suchą nogą" przeszło przez reformę oświaty, która nie zrodziła żadnych negatywnych skutków jakie przydarzyły się choćby w ościennych gminach. Kolejne kilka minut zajęło odkłamywanie rzeczywistości stworzonej przy reorganizacji służby zdrowia. Poprzedni samorząd nie ujął w zaplanowanym na 2015 rok budżecie żadnych środków, dzięki którym możliwe by było uregulowanie spraw finansowych naszej przychodni. Ośrodek Zdrowia wobec braku płynności finansowej nie był w stanie oddłużyć się samodzielnie, musiało to zrobić miasto.
Podobnie było z Miejskim Zakładem Komunalnym. Jeszcze w czerwcu 2014 r. zalegał on ze zobowiązaniami na kwotę 2,6 mln złotych. Zaległości dotyczyły też dostawców usług takich jak Simeko czy KSWiK oraz wobec Urzędu Skarbowego z tytułu zaległości w podatku VAT i ZUS.
Osobny temat to manipulacje przedwyborcze, kłamstwa i plotki jakie obiegały miasto w ciągu ostatnich dwóch tygodni ale także i wcześniej, któremu burmistrz poświęcił również dobre kilkanaście minut. Wspomniał min. o dwóch wygranych procesach wyborczych z Grzegorzem Sokolińskim, który przepadł w pierwszej turze ale prowadził wybitnie agresywną kampanię i co potwierdziły wygrane przez Komitet burmistrza Grafa procesy wyborcze, opartą w jakiejś mierze na manipulacjach.
Mniej oficjalne ale równe skalą były nieprawdziwe informacje rozpowszechniane w ostatnich dwóch tygodniach : O sprzedaży udziałów w KSWiK Niemcom, o sztabkach złota za korzystne decyzje o warunkach zabudowy (wydanych okazało się przez poprzednika), o wyprowadzce do Janowic Wielkich, o sprzedaży terenu przy ulicy Objazdowej, czy o 20 ha na Białej Dolinie , o studniach dla deweloperów. I choć niektóre tego typu rewelacje skwitować można tylko uśmiechem nie zabrakło tam również poważnych pomówień.
Takie rzeczy zwyczajnie bolą. Kiedy uczucie tak ważne, jak zaufanie zostaje zniszczone, coś wewnątrz nas bezpowrotnie umiera. Dzieje się tak dlatego, że nawet jedno kłamstwo może zasiać w nas ziarno wątpliwości dotyczące może i tysiąca różnych prawd.
Reklama
podkreślał Mirosław Graf. Okazało się, że to właśnie te manipulacje leżały u podnóża przynajmniej części pytań zadawanych przez mieszkańców burmistrzowi ubiegającemu się 4. listopada o ponowny wybór.
I tak min. Teren przy ulicy Objazdowej nie został sprzedany. Zostanie oddany w wieczyste użytkowanie w drodze przetargowej ale z oznaczonym przeznaczeniem jakim jest parking. Wieczyste użytkowanie zapewnia miastu kontrolę nad inwestycją, czego nie ma w przypadku sprzedaży.
Słynne 20 ha na Białej Dolinie. Zapis w studium dotyczącym tego terenu i jego przeznaczeniu na cele mieszkaniowe pojawił w związku z decyzjami o warunkach zabudowy wydanymi w latach 2003 - 2015. Ich wygaszenie wiązałoby się z koniecznością wypłaty odszkodowań.
Wyjaśnień i sprostowań było znacznie więcej bowiem taki był też i urok minionej kampanii.
(komentarze zostały wyłączone z uwagi na rozpoczynajacą się ciszę wyborczą)