Reklama

Ferie w reżimie sanitarnym? Czyli tłumy na stokach

06/01/2021 14:22

Z jednej strony rządowe apele o przestrzeganie zaleceń z drugiej naturalna potrzeba oddechu i powrotu do normalności. W efekcie ponownie tłumy ludzi ruszyły na zaśnieżone stoki.

Od 28 grudnia do 17 stycznia w całej Polsce obowiązuje tzw. kwarantanna narodowa. Oznacza to, że zamknięte galerie handlowe, hotele i inne obiekty noclegowe, oraz obiekty sportowe i rekreacyjne - w tym przede wszystkim stoki narciarskie.

Ostatnie opady śniegu w górskich miejscowościach sprawiły, że przestrzeganie obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa stało się iluzoryczne.

Niektóre stoki narciarskie, mimo iż zamknięte, obsługują ruch pieszych. Wydane przez Ministerstwo Zdrowia  rozporządzenie nie nakazywało bowiem zamknięcia kolejek linowych. Z górek, stoków i wzniesień masowo korzystają osoby jeżdżące na sankach.

Reklama

Stoki narciarskie są zamknięte i nie można z nich korzystać bez względu na to, czy chodzi o narty, czy sanki

– w poniedziałek minister zdrowia Adam Niedzielski nie pozostawiał jeszcze wątpliwości.

Z dniem wczorajszym rząd zrezygnował jednak z części obostrzeń. Szef resortu zdrowia tłumaczył, że zarówno do Ministerstwa jak i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wpływały liczne wnioski odnośnie zmiany obostrzeń poruszania się dzieci, ze względu na zbliżające się ferie zimowe. Apelowali nie tylko rodzice ale i liczne stowarzyszenia. 

Reklama

Mamy okres ferii, tych ferii, które niestety nie są takimi prawdziwymi feriami, jakie pamiętamy, jakie mogliśmy spędzać w górach, w śniegu, zjeżdżając na nartach. Chcielibyśmy jednak dać możliwość korzystania ze świeżego powietrza i tego, żeby dzieci w tych godzinach 8-16 mogły po prostu przebywać samodzielnie poza miejscem zamieszkania 

– tłumaczył Niedzielski

Efekt jest taki, że w dzisiejszy poranek wielu turystów ruszyło na stoki, by jeździć na sankach i jabłuszkach. Oblężona jest nie tylko Szklarska Poręba i Jakuszyce ale nawet Łysa Góra w Dziwiszowie. I trudno się temu dziwić, skoro bowiem Minister Zdrowia przyznał, że należy umożliwić korzystanie ze świeżego powietrza to chyba nie sądził, że dzieci i młodzież nie ruszą na sanki. W takich sytuacjach mających charakter masowego zjawiska trudno liczyć na zachowanie zdrowego rozsądku, noszenie maseczek czy zachowanie dystansu. Mamy więc przepisy, których się już nie przestrzega.

Reklama

Ferie w reżimie sanitarnym? Czyli tłumy na stokach

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Aba - niezalogowany 2021-01-06 15:35:13

    Maseczki na górce, podczas zjazdu na sankach? Po co i w jakim celu? No chyba że tylko jako pokaz tresury i uległości. Autor tekstu to chyba ma na myśli. Jeśli WGL myśli...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    1312 - niezalogowany 2021-01-06 15:56:37

    Rząd wali w ch.ja z nami, to i my z nim. Przecież to jest proste jak 2+2.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Hose - niezalogowany 2021-01-06 16:26:26

    Przejdźcie się z aparatem do kościołów, ile tam bydła się schodzi. To, że rząd niszczy psychikę dzieci to inna sprawa. Dobrze, że niektórzy rodzice cokolwiek się starają i chociaż te biedne dzieci na sanki wyprowadzą.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości