Reklama

Energobest Miłków pewnie ogrywa lidera B-klasy – Lotnika II Jeżów Sudecki !

13/10/2013 19:34

W niedzielę, 13 października o godzinie 11.00 na boisku w Miłkowie, miejscowy Energobest pewnie pokonał lidera B-klasy Lotnika II Jeżów Sudecki.

 

Składy :

 

Energobest : Szymczyk- Niciński, Szpila, Lipiński, Rosek, Bińczyk, Stelmach, Wieczorek, Skowron, Mrozik, Bukowski.

Ławka : Wawrzyniak, Zado, Radkiewicz, Szymczyk

 

Lotnik : Basiak- Celencewicz, Stylski, Jóźków, Michalak, Gałuszka, Szpak, Duzinkiewicz, Hamowski, Biniasiewicz, Kukuła.

Ławka: Gulcz, Walczak, Łozowski, Hamowski

 

 

 

 

Obie drużyny rozpoczęły to spotkanie bardzo spokojnie, jakby chciały zbadać możliwości rywala. Przy piłce dłużej utrzymywał się Lotnik, który starał się ją rozgrywać w środku pola. Pierwszą okazję stworzyli sobie właśnie goście ale strzał Gałuszki w 6 minucie był lekki i w środek bramki.  Energobest, nie chcąc być gorszym od drużyny gości, gdy tylko miał piłkę również starał się jak najdłużej się przy niej utrzymać. Kolejne okazję mieli gracze Lotnika, Biniasiewicz strzelał obok bramki, podobnie jak Paweł Szpak. Ale pierwsi na prowadzenie wyszli gospodarze.

Reklama

 

W 30 minucie meczu Patryk Skowron dostał doskonałe podanie za plecy obrońców i technicznym strzalem po ziemi dał prowadzenie swojej drużynie.

 

 

2 minuty później po szybkiej wymianie piłki przed polem karnym w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Marcin Rosek, uderzył jednak wprost w bramkarza marnując świetną okazję. Podobnie Mateusz Lipiński kiedy jego strzał poszybował wysoko nad bramką. Lotnik starał się odpowiedzieć, w 35 minucie Paweł Duzinkiewicz soczyście uderzył z woleja a piłka trafiła w poprzeczkę. Miłków starał się kontrować, po jednej z takich akcji w dobrej sytuacji znalazł się Rosek ale strzelił obok bramki.

Reklama

 

 

Druga połowa lepiej zaczęła się dla gospodarzy. Aktywny Rosek uderzył z 20 metra, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. Wyróżniał się także Maciej Szpila który dryblował i próbował prostopadłych zagrań do napastników. Lotnik może mówić o pechu bo po strzale Krzysztofa Michalaka piłka znowu wylądowała na poprzeczce. W 51 minucie dobrą okazję zmarnował Maciej Szpila który po szybkiej wymianie piłek uderzył wprost w bramkarza.

 

 

Miłków stwarzał sobie naprawdę dobre okazję i grał z pomysłem, konsekwentnie realizował swoje założenia. Uczciwie mówiąc miał też dużo szczęścia, gdy po strzałach gości ratowała ich poprzeczka. Lotnik próbował strzałów z daleka lecz były one bardzo niecelne.

Reklama

 

W 73 minucie kibice gospodarzy ucieszyli się po raz drugi. Po szybkiej klepce Michał Rosek technicznie uderzył po długim rogu i piłka wpadła do bramki.

4 minuty później kapitaną obroną po strzale z bliska Macieja Szpili popisał się bramkarz gości – Tomasz Basiak. Miłków kontrolował grę, wydawało się, że goście nie potrafią im zagrozić.

 

 

Definitywne marzenia Lotnika o jakichkolwiek punktach zakończył Piotr Wawrz yniak wprowadzony w drugiej połowie.

W 84 minucie wspomniany Wawrzyniak wykorzystał świetne dośrodkowanie po ziemi i wpakował piłkę do bramki. Trzy do zera i pewna wygrana Miłkowa.

Reklama

 

 

 

VIDEO : Strzał Miłkowa z rzutu wolnego 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości