Elektryczne monstrum już wkrótce może się pojawić również na polskich drogach. Tesla Cybertruck to jeden z najbardziej kontrowersyjnych, ekstrawaganckich i jednocześnie najbardziej wyczekiwanych aut na rynku motoryzacyjnym.
Utrzymany w futurystycznej stylizacji samochód bardziej przypomina pojazdy znane z filmów science fiction.Wyróżniają go ostre linie nadające kształt karoserii i spiczasty dach. Zarówno przednią, jak i tylną część nadwozia zdobi pojedynczy pas oświetlenia, który biegnie przez całą szerokość karoserii. Nadwozie wykonano z niemalowanej stali nierdzewnej, której srebrno-szara, matowa struktura uwydatnia nietypowy kształt pojazdu. Elon Musk zapowiedział, że to elektryczne monstrum będzie w stanie pokonać najbardziej niedostępne zakątki naszej planety.
Jego osiągi rzeczywiście budzą respekt. W najmocniejszej wersji trzy elektryczne silniki dają moc aż 845 koni mechanicznych. To niemal tyle ile miała podstawowa wersja czołgu PT91A-Twardy. Dzięki tak potężnej mocy cybertruck osiągnie prędkość 100km/h w 2,6 sekundy. Bolidy formuły 1 rozpędzają się w 2,1 sekundy. To imponujące rezultaty zważywszy, że samochód Elona Muskważy przeszło 3 tony. Ponadto może holować przyczepy o wadze 6 ton, a to znaczy, że aby go poprowadzić potrzebne będzie prawo jazdy kategorii C.
Cybertruck to olbrzymie auto o długości 5,86 m, 2,03 m szerokości i 1,90 m wysokości. Ma sześć miejsc siedzących i zadaszoną skrzynię ładunkową o długości 1,98 metra, którą Tesla nazywa Vault, czyli bunkrem. Można tam załadować 1588 kg. Auto ma zewnętrzną powłokę zapewniającą najwyższą trwałość i ochronę pasażerów. Począwszy od prawie nieprzeniknionego egzoszkieletu, każdy element został zaprojektowany z myślą o najwyższej wytrzymałości i trwałości, od ultra twardej powłoki konstrukcyjnej ze stali nierdzewnej, walcowanej na zimno po szkło pancerne Tesla, które podobno szkłem już wcale nie jest ale za to ma wytrzymać uderzenie piłki bejsbolowej lecącej z prędkością 112 km/h co obrazowo odpowiada odporności na uderzenia gradu klasy 4. Akustyczne szyby zapewniają też maksymalne wyciszenie.
Ze względu na wykończenie ze stali nierdzewnej elektrycznego pickupa nie można malować. Zamiast tego oczekuje się, że Tesla będzie polegać na różnego koloru folach do oklejania aut.
Zasięg też ma być imponujący choć mniejszy niż w oficjalnych zapowiedziach z 2019 roku, kiedy obiecywano możliwość przejechania nawet 800 km na jednym ładowaniu. Teraz okazuje się, że będzie to 545 km.
Pierwsze 10 egzemplarzy już znalazło swoich właścicieli w dniu premiery auta - 30 listopada. Na liście rezerwacyjnej czeka według danych Tesli, nawet 2 miliony osób.
Elektrykiem pod prąd - Na drogi wyjeżdża Tesla Cybertruck
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Fura fajna, wstawić tam tylko dobry silnik spalinowy i hej
A jak się mają te wszystkie wynalazki i światła do rozporządzenia.......?
Jakiego rozporządzenia? Dzisiaj auta jeżdżą bez świateł z tyłu, tylko z przodu, jak włącza się kierunkowskaz to wyłącza się światło drogowe w ledach. W zwykłych trzeba jechać do mechanika, żeby wymienić żarówkę jak się spali, za to już powinny być kary.
Fura fajna, wstawić tam tylko dobry silnik spalinowy i hej
A jak się mają te wszystkie wynalazki i światła do rozporządzenia.......?
Jakiego rozporządzenia? Dzisiaj auta jeżdżą bez świateł z tyłu, tylko z przodu, jak włącza się kierunkowskaz to wyłącza się światło drogowe w ledach. W zwykłych trzeba jechać do mechanika, żeby wymienić żarówkę jak się spali, za to już powinny być kary.