Dziesięciolatek odłączył się od swojej w czasie wycieczki. Przemokniętego i przestraszonego chłopca zauważyła przypadkowa kobieta jadąca samochodem.
Chłopiec przyjechał na szkolną wycieczkę z Krotoszyna. Podczas zwiedzania okolic Wodospadu Szklarki odłączył się od swojej grupy i przez pomyłkę dołączył do innej wycieczki, która odjechała do Podgórzyna. Tam kompletnie zdezorientowany chłopiec wysiadł z autokaru przy ulicy Żołnierskiej.
Tam przez jakiś czas błąkał się po okolicy. Stojące bezradnie przy drodze dziecko zauważyła przypadkowa kobieta, przejeżdżająca tamtędy samochodem.
Jadę drogą, która w części przechodzi przez las. Nagle wyskakuje mi dziecko, 10-latek, przemoknięty do suchej nitki, deszcz leje jak z cebra, a dziecko mówi mi, że się zgubiło - relacjonowała dzwoniąc na Gorącą Linię RMF FM. Kobieta powiadomiła również policję, która otrzymała już wówczas zgłoszenie od opiekunów dziecka. Chłopiec cały i zdrowy wrócił do swoich opiekunów.
Dziesięciolatek zgubił się na wycieczce w Szklarskiej Porębie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
pewnie małoletni chciał pooglądać wyścigi drajw klubu bo cała polska śmieje się z tych jeleniogórski ciotek w rurkach
Biedny dzieciak... Ale zastanawia mnie, jak doszło do tego, że uczestnicy wycieczki ,do której się dołączył, nie zorientowali się, że mają ,,na pokładzie" obce dziecko....? A potem, gdy wiadomo już było, że jest obce ,kto był na tyle głupi i nieodpowiedzialny ,by wypuścić chłopca I zostawić Go bez opieki I wsparcia w zupełnie nieznanym Mu miejscu? I to jeszcze w lesie??? Ci, którzy wykazali się taką beztroską, powinni za to odpowiedzieć, o wstydzie już nie wspomnę. Wielkie brawa dla Pani, która zabrała chłopca z drogi i zorganizowała pomoc. Wielkie dzięki! Choć nie znam chłopca. Sama jestem matką. Chłopiec miał szczęście, że trafił na Panią.
Gorzej jakby trafił na plebanię.
to drajw klab dołączył go do innej wycieczki
Masakra, jak mogli dzieci nie przeliczyć?! Nie widzieli, ze jest ktoś nie z grupy? Nikt nic nie powiedział w autokarze? Boże co za ludzie.... wyciągałabym z tego konsekwencje!
Ale mały debil. Ciekawe co będzie później jak podrosnie....? Pewnie spadnie z mostu bo braknie tumanowi gruntu pod nogami
Ja rozumie że lepiej jak niektórych dzieci nie ma w grupie bo mniej problemów. Ale nauczycielka która wielce strajkuje bo chce podwyżki za ciężka "prace" chyba powinna stanąć przed prokuraturą!
Opiekunowie piją kawę na restauracji a dzieci roznoszą sklep.Taka kadra pedagogiczna .
Gosc opowiada bzdury, problemy z pedofilia to w 97 proc poza klerem. Pewnie jakis komuch pisal A to jest problem nauczycieli, towarzystwo jest ufiksowane na sobie i nie kuma bazy, co z podopiecznymi. Kiedys na mojej wycieczce to obie nauczycielki nie wsiadly, bo tak nawijaly, kombinowaly , az wszyscy mysleli ze one weszly a one zwiedzaly asfalt 2 godziny. Ciotki.
Jak można być tak nie odpowiedzialnym? Później dzieci maja pretensje do rodzicow iż na wycieczkę nie chcą puścić. A strach puścić skoro potrafią z autokaru dziecko wyrzucić bo nie należało do tej wycieczki... Istna masakra, przed kuratorium powinni stanąć opiekunowie!
Dzieci ta kulturę roznoszenia restauracji jedzenia A autokarze wynosza z domu bo większość polakow to bydlo ;/ A co ma nauczycielka zrobić uderzyć nie moze...
Cudownie. Nauczyciele pokazali jak sie przykladaja do swojej pracy oraz ze chyba nie potrafia policzyc ilosc dzieci wsiadajajacych do autokaru
Gdzie w Szklarskiej Porębie jest wodospad Szklarka?????
W tej części Szklarskiej, która się nazywa Piechowice! A poza tym w artykule jest dobrze napisane wodospad Szklarki, a ty, głąbie, próbujesz być zabawny, ale piszesz z błędem wodospad Szklarka. Brałeś już dzisiaj leki?
Żadna część Szklarskiej nie nazywa sie Piechowice. :(
A ja myślałam i myślę że wodospad Szklarki znajduje się w gminie Podgórzyn w Przesieka, a wodospad Podgórnej w Piechowicach. Aha jest jeszcze wodospad Kamieńczyk ale to już inna bajka bo to góry Izerskie.
pewnie małoletni chciał pooglądać wyścigi drajw klubu bo cała polska śmieje się z tych jeleniogórski ciotek w rurkach
Biedny dzieciak... Ale zastanawia mnie, jak doszło do tego, że uczestnicy wycieczki ,do której się dołączył, nie zorientowali się, że mają ,,na pokładzie" obce dziecko....? A potem, gdy wiadomo już było, że jest obce ,kto był na tyle głupi i nieodpowiedzialny ,by wypuścić chłopca I zostawić Go bez opieki I wsparcia w zupełnie nieznanym Mu miejscu? I to jeszcze w lesie??? Ci, którzy wykazali się taką beztroską, powinni za to odpowiedzieć, o wstydzie już nie wspomnę. Wielkie brawa dla Pani, która zabrała chłopca z drogi i zorganizowała pomoc. Wielkie dzięki! Choć nie znam chłopca. Sama jestem matką. Chłopiec miał szczęście, że trafił na Panią.
Gorzej jakby trafił na plebanię.