To nieprawdopodobny wyczyn. Krzysztof Grüning w kilka miesięcy wykonał 400 skoków ze spadochronem. Po dwustu mógł już latać w wingsuicie. Zobacz nagranie z jego pierwszego lotu.
Odwaga, pasja i zaangażowanie w dążenie do celu to trzy cechy, które doskonale opisują charakter Krzysztof Grüninga - piechowiczanina, który w zaledwie kilka miesięcy wykonał 400 skoków ze spadochronem. Krzysztof skakał niewyobrażalnie często, aby osiągnąć pułap 200 skoków, który umożliwił mu wymarzony lot w wingsuit.
To specjalistyczny strój, którego cechą charakterystyczną są elementy umożliwiające szybowanie w powietrzu. Strój ten pozwala na długotrwałe pozostawanie w locie, ale również na powolniejsze opadanie pionem w dół.
Skok w wingsuicie był marzeniem piechowickiego skoczka, lecz szybko przerodził się w widowiskową pasję. W planach Krzysztofa są kolejne skoki w niecodziennych warunkach. Jednym z nich jest chociażby skok z balonu i lot nad Szklarską Porębą i Piechowicami. Kolejnymi są starty w międzynarodowych zawodach, do których skoczek sukcesywnie się przygotowuje.
Krzysztofa Grüninga ciągnie do latania. Przed skokami ze spadochronem i szybowaniem w wingsuit piechowicki pasjonat próbował swoich sił w skokach narciarskich.
Istnieje wiele strojów typu wingsuit, każdy z nich wyróżnia się stopniem zaawansowania i doświadczenia skoczka. Najbardziej wymagający pozwala rozwinąć prędkość w powietrzu nawet do około 300 km/h. Taka prędkość jest już skrajnie niebezpieczna i wymaga doskonałego przygotowania skoczka, bowiem wystarczy jeden nieprawidłowy ruch, aby stracić stabilność lotu, a to może zakończyć się tragedią.
Szybowanie niczym ptak wymaga ciągłego treningu. Latanie bowiem nie jest naturalną czynnością człowieka. Osoby, którym obce są granice, aby osiągnąć swój cel muszą trenować w pocie czoła, aby uzyskać odpowiedni współczynnik siły, pozwalający na utrzymanie się w powietrzu. Niezbędna wydaje się również - często wrodzona - doskonała koordynacja wzrokowo - ruchowa.
Kilka dni temu naszą redakcję odwiedził piechowicki skoczek. Mieliśmy okazję porozmawiać o jego pasji i wypytać o szczegóły.
Same skoki są takie trochę przerażające na początku. Jak się skacze pierwszy raz to czuje się straszne obciążenie psychiczne. Ja też to miałem, minęło mi dopiero jakoś po trzydziestu skokach, chociaż do dziś jak robimy jakieś wymagające skoki, na przykład wychodzimy w locie na zewnątrz samolotu to ten strach cały czas gdzieś tam jest głęboko. Jak się chce zacząć skakać, no to trzeba się trochę zmusić. - mówił Krzysztof Grüning, skoczek z Piechowic.
ReklamaChciałbym podziękować przede wszystkim Krzysztofowi Wiśniewskiemu, mojemu instruktorowi od skoków spadochronowych. To człowiek, który ma na swoim koncie 10 000 skoków i jest jednym z kilkunastu tylko osób na świecie, którzy mogą się pochwalić takim wynikiem. Również chciałbym podziękować Januszowi Paliszkowi, medaliście mistrzostw świata, który właśnie przygotował mnie do pierwszych skoków. Dziękuję za to, że we mnie uwierzyli, dali mi taką szansę i współpracują ze mną. - dodał Krzysztof Grüning.
Jeżeli chcesz być na bieżąco z wyczynami Krzysztofa Grüninga możesz śledzić jego strony:
Instagram.
Strona internetowa.
Poniżej film z pierwszego lotu:

# Dzięki wingsuit szybuje w przestworzach jak ptak. Krzysztof Grüning - historia pasjonata
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
https://twitter.com/Vid_Vortex/status/1731186422923559369
SUPER!!!!
Nie skończy się to dobrze.
No i będzie jednego Niemca mniej.
Ciekawe kiedy będzie kolejna rozpacz i tragedia bo wspaniały pasjonat się rozwalił o skały, czego oczywiście nie życzę.
Cytuje"Dzięki wingsuit szybuje w przestworzach jak ptak." normalnie przejaw blyskotliwosci i wiedzy , niesamowita inteligencja , erudycja jednym slowem , tylko pisowiec bez matury cos takiego moze wymyslec , brawo .......... zawsze mi imponowaliscie
https://twitter.com/Vid_Vortex/status/1731186422923559369
SUPER!!!!
Nie skończy się to dobrze.