W Jeleniej Górze pojawi się 20 nowych elektrycznych autobusów, które zasilą flotę Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego. Dziś podpisano umowę na dostarczenie pojazdów.
Pierwsza partia autobusów elektrycznych do Jeleniej Góry trafi w październiku 2023 roku i będzie to 10 pojazdów. Dostawa kolejnych dziesięciu samochodów nastąpi do stycznia 2024 roku. Autobusy, które zamówiła Jelenia Góra były już widywane na ulicach miasta, ponieważ dwukrotnie Miejski Zakład Komunikacyjny testował te pojazdy, które - jak twierdzi prezes MZK Jelenia Góra - sprawdziły się w naszym mieście i spodobały się mieszkańcom.
Testy autobusu elektrycznego firmy Yutong odbywały się na odcinku około 2000 km. Kierowcy spółki mogli zapoznać się z tajnikami elektromobilności w oparciu o elektryczny środek transportu publicznego. Po wykonaniu kilku kursów nie pojawiało się wiele obiekcji na ich temat. Jedyne, które zgłaszali kierowcy to te dotyczące obaw w sprawie zasięgu kursowania. Po dwóch okresach testowania (latem i zimą) pracownicy MZK nie mają złudzeń, że zasięg, który jest dostępny na pełnym załadowaniu baterii będzie w pełni wystarczający do wykonania pełnego zakresu kursowego linii autobusowej.
Finansowanie przedsięwzięcia ma dwa źródła. Większe, bo aż 47 600 000 zł pochodzi z bezzwrotnej pożyczki, z kolei 15 200 000 zł to preferencyjna pożyczka, którą zaciągnie samorząd.
1/4 floty MZK to będą autobusy elektryczne, co zdecydowanie wpłynie na zmniejszenie emisyjności miasta. Oprócz elektromobilności miasto planuje wprowadzić wiele długofalowych działań, które spowodują, że emisyjność Jeleniej Góry zostanie ograniczona do minimum. Samorząd chce postawić swoją farmę paneli fotowoltaicznych, które zasilą w energię sporą część miasta.
W ramach ciekawostki, podczas konferencji prasowej z ust Pani prezes Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego padło stwierdzenie, że w autobusach nie będzie gniazd usb do podłączenia chociażby ładowarki, ponieważ w obecnie kursujących autobusach, które posiadają takie wejścia, często są one zatykane gumami do żucia. W sytuacji, gdy mieszkańcy nie potrafią uszanować udogodnień, które montuje się dla ich wygody, spółka nie będzie wprowadzała takich rozwiązań.
Koszt wymiany całego pakietu napędu elektrycznego w autobusie to około 180 000 euro. Przewagą firmy Yutong, która dostarczy autobusy do Jeleniej Góry jest fakt korzystania z autobusów w innych miastach już od przynajmniej 13 lat.
Średni wiek autobusów we flocie MZK to około 10 lat. Projekt, który zakłada dostarczenie autobusów elektrycznych pozwoli na wycofanie z taboru MZK najstarszych pojazdów, które emitują najwięcej negatywnych czynników dla środowiska. Dla kierowców poprawi się komfort użytkowania. Z ciekawych nowości pojawią się czujniki martwego pola. Wszystkie autobusy zostaną wyposażone w kamery monitoringu, aby zadbać o bezpieczeństwo zarówno kierowców, jak i pasażerów.
Stacje ładujące zostaną umieszczone na terenie zajezdni MZK. Dodatkowo pojawią się terenowe ładowarki, które będą dostępne przy pętlach autobusowych.
Z konferencji prasowej poświęconej podpisaniu umowy na dostarczenie elektrycznych autobusów prowadziliśmy dla Państwa transmisję na żywo. Zachęcamy do zapoznania się z jej treścią poniżej:
# Dwadzieścia nowych autobusów elektrycznych wkrótce w Jeleniej Górze
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale taniocha... tez sobie kupie kilka autobusów...
Określenie "wkrótce" jest zbyt mylące,bo to prawie rok.Natomiast wielkość nakładów na zakup wyrażona jest w groszach ,złotych ,milionach?
proste pytanie - PO CO ?
proste pytanie - PO CO ? koszt wyprodukowania takiego autobusu i zniszczenie swodowiska jest wielokrornie wieksze od konwencjonalnego autobusu ale pieniadze trzeba wydac na pierdy zamiast na rzeczy wazne , autobus elektryczny dla kilkunastu pasazerow
Będą wozić nawiedzonych ekologów do lodowiska za 9 milionów.
Może jakieś źródło tego wielokrotnie większego niszczenia środowiska? Szczerze mówiąc to rozwiązanie "elektryczne" jest lepsze dla mieszkańców. Nie wdychają spalin, a zużyty autobus/baterię utylizuje się daleko od mieszkańców miasta.
Czy pasażerowie złapani bez biletu (gapowicze), będa może przykuwani do korby na stacji generatorów, aby generujac prąd odpracować swą jazdę bez bileta? Takie pytanie mnię się wygenerowało.
Brakuje komus intelektu w Jeleniej Gorze ......... https://www.motorewia.pl/motoartykuly/autobusy-elektryczne-kompletnie-slepa-uliczka-zapomniano-o-lepszym-rozwiazaniu/
Braki te POważne, wszak znakiem rozpoznawczym i kryterium doboru w tym środowisku jest niski intelekt. Takimi łatwiej sterować.
Otworzą specjalne linie do Tworek i Gostynina co to by było jak przewieźć zdiagnozowanych 8*.
Autobusy elektryczne kompletnie ślepa uliczka. Zapomniano o lepszym rozwiązaniu. Od pewnego czasu władze miast kupują autobusy elektryczne, podkreślając to, że są ciche i nie produkują spalin. Pomija się za to ich wady: ogromną cenę zakupu (2,5 razy więcej niż za autobus z silnikiem diesla), konieczność budowy bardzo drogiej infrastruktury, konieczność stosowania oleju napędowego do ogrzewania i ogromne koszty wymiany baterii litowo jonowej. Gdzie tu logika? Rosnące ceny prądu sprawiają, że nie ma już argumentu o wielkiej ekonomii tego rozwiązania. Najważniejsze, że dają dotacje na zakup. Jak dają dotacje, to można brać. Co będzie później, to nikt się nie będzie martwił, bo to będzie później. Nie wiadomo, czy się wygra następne wybory. A jak się wygra, to się wtedy będzie martwić lub mieszkańców za utylizację baterii za media łupić. Po pierwsze, autobus elektryczny wymaga budowy odpowiedniej infrastruktury. Między innymi do ładowania baterii na postoju. Ile to kosztuje? jedno stanowisko ładowania na pętli to kilkaset tysięcy złotych, baterie nie są w stanie przetrwać 10 lat użytkowania autobusu po 6-8 latach należy je wymienić, a to dodatkowy koszt ok. 700 tys. zł. Jest wiele alternatyw dla autobusów elektrycznych. To też trolejbus. Trolejbus to pojazd, cichy, bez koszmarnie drogiej baterii litowo jonowej. Napędzany, jak tramwaj i autobus elektryczny, silnikiem elektrycznym, zasilanym z trakcji. Wygodny, jak autobus elektryczny. Czy naprawdę, trzeba wymyślać idiotyzmy, gdy są sprawdzone i ekologiczne rozwiązania? Może czas skończyć z tym pajacowaniem? wasz prezydent doprowadza te miasto do kompletnej stagnacji i robi wszystko to totalnie egoistycznie pod siebie.
Dość śmiesznie brzmi komentarz mówiący o drogich stacjach ładowania i rosnących cenach prądu i chwalący... trolejbus któremu trzeba zbudować wielokrotnie droższą od stacji ładowania trakcję i również jest na prąd.
Prawdopodobnie, na trolejbusy nikt nie daje dotacji. I tutaj tkwi szkopuł… Na koniec – cytaty z artykułu, który ukazał się w portalu Transport Publiczny „Nawet gdy autobus zakupimy ze środków unijnych, płacąc za niego realnie tylko 15 proc. ceny [dofinansowanie ekologicznych inwestycji z funduszy unijnych, a taką są elektrobusy sięga 85 proc, to wydatek na wymianę baterii 700 tys. zł musimy już pokryć z własnej kieszeni. Przy obecnych cenach paliw zaoszczędzimy na autobusie elektrycznym 35 tys. zł rocznie względem pojazdu CNG. Po 10 latach wartość oszczędności wyniesie 350 tys. zł. Niestety konieczność wymiany baterii w autobusie elektrycznym za cenę 700 tys. zł po tym okresie kompletnie niweczy całą osiągniętą oszczędność” Niestety urzędnicy z Jeleniej góry tego nie zrozumieją bo zamiast używać w pracy mózgu, to chyba myślą sus.iakiem. :( Oni myślą jedynie oby do końca kadencji a dalej to niech się inni martwią.
W artykule jest napisane, że koszt wymiany CAŁEGO pakietu elektrycznego w autobusie to 180 tys. zł. To ciut mniej niż 700 tys. nie? Jeśli dobrze rozumiem, to w cenie jest również bateria, ale zdanie nie jest do końca jasne. Nowe technologie mają to do siebie, że po wdrożeniu szybko tanieją.
Bardzo ważna kwestia jest to że jest to autobus z Chin. Dużo mądrzej byłoby kupić autobusy polskiej marki lub przynajmniej produkowane na terenie Polski. A to dlatego że wspieramy wtedy naszą firmę i utrzymujemy a nawet rozbudowujemy miejsca pracy. Wielkim minusem jest także to że dajemy zarobić Chińskiej Republice Ludowej która szykuje się do wojny z Tajwanem i jest na ścieżce wojennej z naszym największym sojusznikiem czyli USA. Do tego jest to kraj który w ONZ wstrzymał się od głosu w sprawie potępienia wojny na Ukrainie gdyż jest przyjacielem Rosji i Putina. Do tego kupują ropę, gaz i inne surowce mineralne z Rosji, finansując wojnę na Ukrainie. Bardzo prawdopodobne jest że już wspierają Rosję militarnie. Przyjaciel Rosji powinien być też naszym wrogiem, szkoda że zabrakło mądrości w podejmowaniu tej decyzji.
Dlaczego nie autobusy na wodór opracowywane przez polskich naukowców i inżynierów ???? Dlaczego miasto postanowiło wspierać chińską dyktaturę ????
Ale taniocha... tez sobie kupie kilka autobusów...
Określenie "wkrótce" jest zbyt mylące,bo to prawie rok.Natomiast wielkość nakładów na zakup wyrażona jest w groszach ,złotych ,milionach?
proste pytanie - PO CO ?