Mieszkańcy Janowic Wielkich nie mogą się doprosić tamtejszych władz, aby zabezpieczyły kilkudziesięciometrowy odcinek drogi.
„ Tutaj w końcu dojdzie do tragedii” – mówią oburzeni mieszkańcy ul. Partyzantów w Janowicach Wlk. Wąska pokryta imitacją asfaltu droga, która usytuowana jest nad rzeką Bóbr ma zaledwie niewiele ponad dwa metry szerokości. Okrąża ona wzniesienie, gdzie w najbardziej niebezpiecznym miejscu, dzieli ją od rzeki kilkunastometrowa, stroma niczym nie zabezpieczona skarpa.
- „To jest jedyna droga dojazdowa do zabudowań, które się tutaj znajdują. Jest jeszcze jedna droga po drugiej stronie rzeki, ale jest to droga leśna i nie zawsze jest przejezdna z powodu prowadzonych tam często prac. Chodzą tedy wycieczki szkolne i przyjeżdżają turyści, a mimo to nie możemy od kilku już lat doprosić się zamontowania barierek ochronnych. Był raz przypadek, że przejeżdżające po zmroku tędy auto oślepiło przechodzącego w tym miejscu mieszkańca, który spadł ze skarpy, ale na szczęście nic mu się nie stało.” - opowiadał jeden z mieszkańców ul. Partyzantów w Janowicach Wlk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
O szo chodzi? Na górze droga, na dole rzeka, sytuacja raczej normalna. Gdyby było odwrotnie byłby krzyk, że ryby wam świat przesłaniają, że woda mułem śmierdzi, że Bóbr a bobrów nie ma, a zimą kra okulary komuś stłukła. Nie pijcie tyle, bo wam się utopce przyśnią.
Wystarczy nie chodzić po pijanemu po wsi. Lepiej zajmijcie się drogą między Radomierzem a Janowicami.
Pół Europy nie używa żadnych barierek i żyje. Jest góra, to i urwisko być musi. Ten co się przestraszył ma problem, niech to załatwi z aniołkiem stróżykiem. Dobrze ktoś wyżej napisał NIE CHLEJCIE TYLE!
Cała droga do Janowic to jakas tragedia myślałam że tak niebezpiecznych dróg pod względem nawierzchni już nie ma na naszym terenie.
Bez paniki!! Są kraje w Europie gdzie nie stosuje się barierek i ludzie żyją. Szwajcaria, Chorwacja, Rumunia, Grecja ludzie chodzą, jeżdżą i nie spadają. Byłem i żyję. Nie chlejcie tyle!!
Radni zajmują sie pierdami i kłócą się na sesjach!Przewodniczący woli stawiać się wójtowi zamiast zająć sie takimi sprawami jak drogi w naszej gminie!Jeden wielki balagan w tej gminie:(
Skarpa jest stroma tylko fotografia tego nie oddaje.
rzeczywiście tak stroma skarpa, że nim się z niej sturla to miną wieki.
O szo chodzi? Na górze droga, na dole rzeka, sytuacja raczej normalna. Gdyby było odwrotnie byłby krzyk, że ryby wam świat przesłaniają, że woda mułem śmierdzi, że Bóbr a bobrów nie ma, a zimą kra okulary komuś stłukła. Nie pijcie tyle, bo wam się utopce przyśnią.
Wystarczy nie chodzić po pijanemu po wsi. Lepiej zajmijcie się drogą między Radomierzem a Janowicami.
Pół Europy nie używa żadnych barierek i żyje. Jest góra, to i urwisko być musi. Ten co się przestraszył ma problem, niech to załatwi z aniołkiem stróżykiem. Dobrze ktoś wyżej napisał NIE CHLEJCIE TYLE!