Pomimo akcji edukacyjnych, ogłoszeń i próśb Karkonoski System Wodociągów i Kanalizacji wciąż w sieciach kanalizacyjnych znajduje odpady różnego pochodzenia, które wpływają na awarie sprzętu.
Tym razem ktoś wrzucił do studzienki kanalizacyjnej but narciarski. Wspomniany but spowodował awarię jednej z pomp w przepompowni. Awaria szybko została usunięta i przepompownia pracuje już tak jak powinna.
But wrzucony do studzienki kanalizacyjnej po dopłynięciu do przepompowni został wessany przez jedną z pomp wodnych, co spowodowało jej awarię i wypłynięcie ścieków na teren gruntów w Miłkowie.

Warto pamiętać, że awarie w sieciach kanalizacyjnych i przepompowniach również mogą wpływać na wyższe opłaty za wodę. Pamietajmy, że toaleta to nie śmietnik!
# Awaria przepompowni w Miłkowie spowodowana przez but narciarski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zamiast do kibla, buty powinno się wrzucać do pieca. Jest całkowicie bezpieczne dla użytkownika jak i środowiska, a przy okazji pozwala zaoszczędzić parę groszy.
Trzeba dodać że każda taka awaria oznacza że ścieki trafiają wtedy do rzeki. Ale wiadomo że oczyszczalnie często nie radzą sobie z nadmiarem ścieków właśnie w sezonie narciarskim czy letnim kiedy tłumy turystów odwiedzają góry. Niestety wina nie leży po stronie buta a po stronie władz gminy górskich którzy zabetonowali swoje miasteczka.
Do Natalja, chyba tępych ludzi! Co nie dbają o środowisko. Dziś masz tego przykład, żeby w lutym były, takie temperatury?.
Co za kłamstwo , jaki but narciarski zmieści się do klozetu a jeszcze przejdzie przez otwory i rury nic beznadziejnego już wymyśleć nie mogli , pewnie szykuje się podwyżka dla wodnika niby tak ciężko pracującego
Możliwe że masz rację gdyż tak ja mówisz sprawa z butem jest podejrzana a powszechnie wiadomo że oczyszczalnia nie daje rady gdyż za dużo hoteli i apartamentowców wybudowali.
Zamiast do kibla, buty powinno się wrzucać do pieca. Jest całkowicie bezpieczne dla użytkownika jak i środowiska, a przy okazji pozwala zaoszczędzić parę groszy.
Trzeba dodać że każda taka awaria oznacza że ścieki trafiają wtedy do rzeki. Ale wiadomo że oczyszczalnie często nie radzą sobie z nadmiarem ścieków właśnie w sezonie narciarskim czy letnim kiedy tłumy turystów odwiedzają góry. Niestety wina nie leży po stronie buta a po stronie władz gminy górskich którzy zabetonowali swoje miasteczka.
Do Natalja, chyba tępych ludzi! Co nie dbają o środowisko. Dziś masz tego przykład, żeby w lutym były, takie temperatury?.