Do nietypowej sytuacji doszło dziś (7.05) w jednym z autobusów jeleniogórskiego MZK.
Do zdarzenia doszło w autobusie linii nr 11. Kierowca zbliżając się do przystanku „Podwale” zauważył, że jeden z pasażerów stracił przytomność. Po zatrzymaniu autobusu sprawdził stan mężczyzny, a gdy ten nie reagował, wezwał na miejsce policję oraz zespół pogotowia ratunkowego. Okazało się, że pasażerem był 44-letni mieszkaniec Jeleniej Góry. Wyczuwalna była od niego woń alkoholu. Został zabrany do szpitala celem dalszej diagnostyki. Na skutek zdarzenia kurs autobusu linii nr 11 był opóźniony o 14 minut.
# Autobusem MZK podróżował nieprzytomny pasażer
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pewnie chciał dostać się do placówki medycznej celem wykonania diagnostyki medycznej przed planowanym szczepieniem - dobra metoda - szacun.
Najprostszy sposób na szybkie badanie lekarskie bez durnego kilkugodzinnego sterczenia na sorze.
A kto Ci każe sterczeć durnowato na SORze? Sama nawa wskazuje, że pracownicy SOR zajmują się ratownictwem medycznym, czyli pacjentami w stanach zagrożenia życia, a nie takimi, którzy sterczą.
Pewnie chciał dostać się do placówki medycznej celem wykonania diagnostyki medycznej przed planowanym szczepieniem - dobra metoda - szacun.
Najprostszy sposób na szybkie badanie lekarskie bez durnego kilkugodzinnego sterczenia na sorze.
A kto Ci każe sterczeć durnowato na SORze? Sama nawa wskazuje, że pracownicy SOR zajmują się ratownictwem medycznym, czyli pacjentami w stanach zagrożenia życia, a nie takimi, którzy sterczą.