Tegoroczna zima przyprawiła o ból głowy kierowców i zarządców dróg. Mrozy na przemian z odwilżami uszkodziły wiele nawierzchni dróg. Tak złej sytuacji w regionie nie było od lat. Każdego dnia do redakcji Lwówecki.info wpływają skargi na zarządców, którzy zdaniem kierowców nic z tym problemem nie robią. Nasi czytelnicy nie przebierają w słowach i trudno się im dziwić. Wystarczy przejechać kilkanaście kilometrów którąkolwiek z dróg w powiecie, żeby zrozumieć ich poirytowanie.
Szerokie na ponad metr i głębokie na kilka centymetrów dziury są niemal na wszystkich głównych drogach. Zła sytuacja jest na najbardziej ruchliwych drogach, w tym drogach wojewódzkich (361) Krzewie Wielekie – Mirsk, (364) Gryfów Śl. – Lwówek Śl. i (297) Pasiecznik – Lwówek Śl. – Bolesławiec. Na tej ostatniej drodze szczególnie niebezpiecznymi odcinkami są te z Pławnej do Lwówka Śl. Dziury i zerwane pobocza są zmorą kierowców na odcinku Proszówka – Mirsk. Niewiele lepiej jest na drodze powiatowej z Brunowa, przez Chmielno, Ustronie do Bolesławca
Odpowiedzialnym za utrzymanie dróg powiatowych jest Zarząd Dróg Powiatowych w Lwówku Śląskim. W kompetencjach lwóweckiego ZDP są także częściowo drogi wojewódzkie. Szkopuł w tym, iż większość dziur powstała w ostatnich dniach, wraz z odwilżą i topniejącym śniegiem i wszystkich ich ekipa ZDP nie da rady załatać w jeden dzień, czy nawet w tydzień. Tak naprawdę nikt nie jest w stanie określić czasu potrzebnego na ich załatanie, bo w starych nawierzchniach nowe dziury wychodzą każdego dnia. Zarządcy zapewniają, że starają się na bieżąco dokonywać przeglądów i tam, gdzie uszkodzenia w jezdni zagrażają bezpieczeństwu, łatają je metodą „na zimno”, czyli mieszanką asfaltu ze żwirem, gdyż producenci mas nie rozpoczęli jeszcze ich produkcji. Niestety, łatanie „na zimno” to tylko tymczasowe naprawy, bo wykorzystywany materiał odporny jest wprawdzie na mrozy, jednak gdy przyjdą wyższe temperatury, wykruszy się. Na wiosnę w tych miejscach trzeba będzie położyć nowe łaty.
Wcale dużo lepiej nie jest na drogach gminnych. Drogi, szczególnie te od lat nie remontowane miejscami zmieniły się w istny poligon.
Kierowcy robią co mogą by omijać dziury. Często dochodzi do ostrego hamowania, jeszcze częściej do wyjeżdżania na lewy pas jezdni. Takie sytuacje stwarzają spore zagrożenie. Niestety, wjechanie z dużą prędkością w głęboką dziurę może skończyć się równie tragicznie. Jedynym rozwiązaniem pozostaje jazda z bardzo niską prędkością i modlenie się, by kałuża przed nami nie okazała się wielką dziurą, która zniszczy nam samochód, albo doprowadzi do wypadku.
Rozwiązaniem wartym uwagi jest informowanie zarządców dróg – ZDP Lwówek Śląski, bądź burmistrzów poszczególnych gmin – o odcinkach w złym stanie technicznym. Nasz stracony czas może przyczynić się do szybszego załatania danego odcinka. Po wtóre pamiętajmy, że za uszkodzenia spowodowane złym stanem nawierzchni możemy domagać się od zarządcy danej drogi odszkodowania. Tu warto pamiętać o konieczności zabezpieczenia dowodów w postaci zdjęć, czy zebrania światków, jednak najbardziej wiarygodnym dowodem dla ubezpieczycieli nadal pozostaje policyjna notatka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze