Empatia i zaangażowanie 8-latka pozwoliły uratować zwierzę przed pewną śmiercią. Ta sytuacja pokazała też, że na strażaków zawsze można liczyć.
8-letni Kacper wraz ze swoją mamą wracali do domu, gdy z okolic piwnicznej wnęki okiennej usłyszeli dźwięki wskazujące na to, że może tam znajdować się żywe stworzenie. Podeszli bliżej i zauważyli pod kratą zabezpieczającą zwierzę. Sumienie nie pozwoliło im wrócić bezczynnie do domu, więc postanowili działać. Najpierw wykonali telefon do straży miejskiej, lecz ta w soboty nie pracuje. Następnie zadzwonili oni do lekarza weterynarii, który świadczy usługi dla Miasta Lubań. Niestety informacja zwrotna od lekarza była krótka - udzieli pomocy, ale zwierzę trzeba najpierw jakoś wyciągnąć. Mając na uwadze stwierdzenie, że zawsze można liczyć na strażaków, 8-letni Kacper z mamą wykonali telefon do dyżurnego Straży Pożarnej w Lubaniu. Po krótkiej rozmowie dyżurny zadysponował tam zastęp ratowników, którzy pojawili się na miejscu po kilku minutach. Po przeanalizowaniu sytuacji strażak ubrany w strój zabezpieczający i grube rękawice wyciągnął kunę z pułapki. Nieświadome zwierze przy akcji ratunkowej gryzło i drapało strażaka, na szczęście nie wyrządzając mu żadnej krzywdy.
Mama Kacpra opowiadając tę historię podsumowała, że przyczynili się do uwolnienia szkodnika, jednak zaznaczyła, że żadna istota nie zasługuje na taką śmierć. - czytamy na portalu eluban.pl
Reklama

# 8-letni Kacper przyczynił się do uratowania żywego stworzenia
źródło informacji - eluban.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
no to zrobili niedzwiedzią przysługe dla okolicznych mieszkańcow.....
HA! Poznaje ją! Tej mordy nigdy nie zapomnę! Ostatnio mi pogryzła kable w moim Mondeo! Proszę o kontakt chciałbym odzyskac pieniądze za zniszczone mienie
Mi pogryzła wygłuszenie silnika pod maską w moim Mondeo, a potem z kawałków zrobiła gniazdo na skrzyni biegów.
Ale, że kogo prosisz o kontakt? Kunę??? :-) Bo przecież chłopczyk, Jego Mama ani strażacy nie są właścicielami dzikuska :-)
To nie byłam ja. A z resztą nic mi nie udowodnisz. Frędzlu.
Dobrze że stworzenie było żywe, bo martwe po co ratować. Ha ha redaktorzya na poziomie tego chłopca
Skoro juz piszesz o poziomie… Poziomie EMPATII tego wspanialego mlodego czlowieka to….mozesz mu tylko pozazdroscic. Nie pozdrawiam
No cóż...kuna stworzenie Boże, a że potrafi zezreć pół auta, to druga sprawa. Ja codziennie mam na szybie auta ślady kunich łap, zeżarte pod maską wygluszeszenie...ale kabli nie pogryzla. Tzn one, bo działają wszędzie. Szkodniki. Ale na śmierć w meczarniach nawet takie nie zasługują.
Jedyny szkodnik to człowiek.
Mi kuna w moim golfie 3 pogryzła kable bo wygłuszenie już samo się prawie wykruszyło ale kupiłem drugiego golfa bez papierów i złożyłem jednego. Teraz śmiga jak rakieta!
To nie byłam ja
Kuny to najgorsze kur.....stwo!!!ubic od razu trzeba bylo
Eeej :-( Pomyśl trochę... Nawet jeśli nie lubisz kun... Chłopczyk zareagował, nie przeszedł obojętnie... Następnym razem być może zatrzyma się obok potrzebującego pomocy człowieka... Myślę, że właśnie po to powstał artykuł. Żeby docenić Kacperka i pokazać Mu, że warto. Wykaż trochę wyobraźni i jeśli nie chcesz pisać niczego dobrego, nie pisz lepiej wcale. Brawa dla Chłopca!
Вас тоже.
Goń się
Szkodnik to człowiek...koniec i kropka.
Brawa dla Młodego i dla Jego Mamy za empatię! U mnie kuny robią plac zabaw z samochodu. Ale od kilku lat poza tym, że zostawiają ślady łapek, zjeżdżają po szybie, jak po śluzgawce i bawią się anteną - szkód nie wyrządziły. Czasem kilka jajek nawet przyniosą :-) To prawda - szkodnik. Ale też po prostu żywe stworzenie. Więc brawa dla Was!
Popieram i pozdrawiam
Taka ciekawostka: o wielu fajnych imprezach dowiadujemy się w lokalnych mediach dopiero po ich zakończeniu..... a tu proszę - o żenującym, koślawym evencie trąbi się i promuje się te biedne dziwactwa na długo przed.
a potem w nagrodę pojechał z rodzicami do maca i wrąbali zaszlachtowaną krowę w bułce
Piękne zdania "redaktorek" produkuje: "Nieświadome zwierze przy akcji ratunkowej gryzło". Zdanie to wzruszyło mnie do łez. Ale i śmiechom nie było końca. Kierowca wstał i zaczął bić brawo.
no to zrobili niedzwiedzią przysługe dla okolicznych mieszkańcow.....
HA! Poznaje ją! Tej mordy nigdy nie zapomnę! Ostatnio mi pogryzła kable w moim Mondeo! Proszę o kontakt chciałbym odzyskac pieniądze za zniszczone mienie
Mi pogryzła wygłuszenie silnika pod maską w moim Mondeo, a potem z kawałków zrobiła gniazdo na skrzyni biegów.