W godzinach rannych około godziny 5.00 niedzielę, w Kliczkowie spłonął budynek wielorodzinny.
W godzinach rannych 22 listopada 2015r. około godziny 5.00 niedzielę, w Kliczkowie spłonął budynek wielorodzinny.Z budynku ewakuowano trzynaście osob. Mieszkańcy w wyniku pożaru stracili swój dobytek. Według inspektora nadzoru budowlanego, budynek nie nadaje się do dalszego użytkowania. Na miejscu są strażacy, którzy pomagają uporządkować teren i zgliszcza.
W rozmowie z Bolec.Info mieszkańcy budynku stwierdzili, że gdy straż pożarna pojawiła się na miejscu pożaru nie miała wody, aby rozpocząć gaszenie. Straż pożarna zaprzecza.
-Pomożemy pogorzelcom na ile to tylko będzie możliwe -mówi wójt gminy Waldemar Nalazek.
- Na razie jedna rodzina dostanie mieszkanie socjalne. Zrobimy wwszystko co w naszej mocy, aby pomóc poszkodowanym,to przecież wielka tragedia-dodaje
- Jak przyjęchała straż pożarna,to nie mogła szybko gasić ognia, bo nie mieli wystarczającej ilości wody. -mówi mieszkaniec sąsiad poszkodowanych -Z hydrantów też wody nie było, może było za niskie ciśnienie, dopiero jak przyjechał beczkowóz, a trwało to kilkadziesiąt minut, akcja gaszenie nabrało rozpędu, ogień był bardzo wysoki, baliśmy my się o to aby nie przeniósł się na nasz budydek - dodaje.
Redakcja Bolec.Info apeluje do mieszkańców Kliczkowa i Osiecznicy, do władz gminy i powiatu o pomoc dla pogorzelców.
Przyczyny pożaru ustala policja i prokurator, a strażacy pomagają poszkodowanym w przenoszeniu rzeczy nadających się do użytku, dziękujemy im za to.
(Bolec.Info/Kazimierz Marczewski)
źródło - www.bolec.info
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To nie miała wody, czy ilość jej była niewystaczająca?! Tytuł co innego, a treść co innego! W średnim samochodzie gaśniczym jest tylko 2-3 tony wody, wystarcza to na 2-4 minuty gaszenia takiego pożaru, ciężkie samochody są zazwyczaj w PSP (tutaj Bolesławiec pewnie), a o stan sieci hydrantowej lokalnych władz nikt się nie zapyta? Może ktoś sprawdzi jakie są wymagania dla sieci hydrantowej na terenach wiejskich. Gdyby były hydranty, to przerwy w podawaniu wody by nie było!
To nie miała wody, czy ilość jej była niewystaczająca?! Tytuł co innego, a treść co innego! W średnim samochodzie gaśniczym jest tylko 2-3 tony wody, wystarcza to na 2-4 minuty gaszenia takiego pożaru, ciężkie samochody są zazwyczaj w PSP (tutaj Bolesławiec pewnie), a o stan sieci hydrantowej lokalnych władz nikt się nie zapyta? Może ktoś sprawdzi jakie są wymagania dla sieci hydrantowej na terenach wiejskich. Gdyby były hydranty, to przerwy w podawaniu wody by nie było!