Wczoraj 28 stycznia tuż po godz. 20.00 na numer alarmowy PSP wpłynęło zgłoszenie o zadymieniu w budynku przy ulicy Tetmajera 3 w Sobieszowie. Na miejsce przyjechały dwie jednostki Straży Pożarnej. Na miejscu okazało się że na górnym piętrze pomiar tlenku węgla był nieco podwyższony i wyczuwalny był zapach sadzy. Po oględzinach przez strażaków wyeliminowano zagrożenie dla życia. Powodem wyczuwalnego zapachu był nieszczelny komin mieszkanki dolnej kondygnacji.
- Żyjemy w ciągłym strachu! – powiedziała mieszkanka budynku przy ulicy Tetmajera 3 w Sobieszowie,która wezwała na pomoc straż pożarną.
- „Mieszkam sama z córką, zajmujemy górne piętro tej poniemieckiej willi. Pod nami mieszka starsza 70-letnia kobieta, która nadużywa alkoholu. Często dochodzi do interwencji straży pożarnej w tym domu. Wszystko to jest spowodowane nieodpowiedzialnym zachowaniem sąsiadki. Palące się sadze w kominie to standard. Mało tego, jesteśmy z córką atakowane we własnym domu. Kobieta ma już na swoim koncie wyrok za groźby karalne w stosunku do Nas, ale nic sobie z tego nie robi. Czuje się bezkarna. Imprezy alkoholowe organizowane u niej często kończą się interwencją policji. Wizyty na „dołku to norma. Imprezy syto zakrapiane alkoholem, na których zaproszeni „goście” nie żałują sobie, często kończą się awanturami. Mamy osobne wejście do domu, ale mimo wszystko w środku jest odcinek wspólnego korytarza. Nasze drzwi wejściowe często są niszczone w alkoholowym amoku.
Boję się o nas. Nie wiem, kiedy, do czego dojdzie. Najgorszy jest okres zimowy, nie ma dnia abym nie myślała czy coś przykrego Nas dzisiaj nie spotka. Komin sąsiadki z dołu przechodzi przez moje mieszkanie, nieraz doprowadziła do tego, że był rozpalony do „czerwoności”. Boję się o życie swoje i córki, boję się, że któregoś dnia już się nie obudzimy. Przed nami mieszkała tu inna rodzina. Oni też nie mogli wytrzymać z sąsiadką i zmuszeni byli dla swojego dobra przeprowadzić się do mieszkania w bloku obok. Powiem panu -nie mamy już do niej siły”.
Podczas interwencji strażaków mieszkanka dolnej części domu nie chciała wpuścić do środka strażaków. Istniało podejrzenie zasłabnięcia starszej kobiety. Gdy jednak weszli okazało się, że jest dobrze „wprawiona”. Na miejsce wezwano pogotowie, (było podejrzenie zatrucia tlenkiem węgla). Okazało się jednak, że to „zatrucie” ma całkiem inne podłoże. Starsza kobieta nie zgodziła się na zabranie do szpitala.
Do jakiej tragedii musi dojść, aby niektórym otworzyć oczy? W naszym kraju już się utarło, że aby ktoś się zainteresował problemem innych najpierw musi wydarzyć się coś naprawdę strasznego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Do obiektywna: osoba popełniająca samobójstwo ma zazwyczaj problem sama ze sobą,wiec proszę nikogo nie obwiniać,ani nie obrażać,bo czegoś takiego nie masz prawa stwierdzić.Co do policji to nie przyjeżdża z interwencją do mieszkanek górnej części domu,ponieważ nie ma takiej potrzeby.Chyba nie wiesz co to jest "burdel"?Co do osób młodych to chyba normalne,że się pojawiają,skoro mieszka osoba w młodym wieku.Jak ktoś nie ma przyjaciół,to tego nie wie.Widocznie jesteś zakompleksiona,skoro interesujesz się życiem innych ludzi.Pożyczyć Ci lornetkę?Mnie nie obchodzi,kto do Ciebie przychodzi i ile lat ma Twój "chłopak" mieszkająca w bloku od 40 lat kobieto!Wydaje mi się, że ktoś tu chyba uczestniczy w tych libacjach alkoholowych u "sąsiadki" i dlatego tak się bulwersuje - prawda w oczy kole!Święta obiektywna: skoro powstał ten artykuł,to znaczy, ze nie bez powodu.Jeśli widzisz od 40 lat co się dzieje, a my mieszkamy od kilkunastu, to chyba wyjaśnia sprawę,że nie tylko nasza rodzina jest ofiarą w tej sprawie.
Do obiektywna - 40lat tam mieszkasz i szpiegujesz kuglaro w oknie a i tak .owno wiesz z tego co czytam bo znam akurat sytuacje bardzo dobrze wiec nie wypowiadaj się juz więcej bo krew się gotuje!
Mieszkam tam już z 40lat więc widzę co się dzieje, dlatego uważam,że niesprawiedliwe jest ocenianie tylko jednej strony gdzie druga też NIE JEST ŚWIĘTA.
Mieszkam tam już z 40lat więc widzę co się dzieje, dlatego uważam,że niesprawiedliwe jest ocenianie tylko jednej strony gdzie druga też NIE JEST ŚWIĘTA.
do OBIEKTYWNA a TY Bogiem jesteś,że wiesz wszystko o wszystkich?
obiektywna- co to za obiektywizm? to nie jest niczyja wina że ktoś się powiesił.
I zapomniałam zapytać, skoro Pani z góry jest taka "Porządna" to dlaczego jej mąż się przez nią powiesił?
dziękujemy za współczucie, naprawdę przeżywamy koszmar od wielu lat ...
Mieszkam w bloku obok i nie chcę się mieszać ,ale Pani która mieszka u góry sama nie jest lepsza, również nadużywa alkoholu i urządza w swoim mieszkaniu burdel i nie jeden raz do niej była policja wezwana, co chwilę jakiś młody chłopak przy niej. Dziękuje za uwagę
współczuje tej biednej kobiecie i jej córce że muszą mieszkać z takim czymś po sąsiedzku, ta stara wariatka kiedyś doprowadzi do tragedii tylko wtedy już będzie za późno...ale polak mądry po szkodzie
Że też na takie kurewstwo nie ma rady,co za poryty kraj.
Do obiektywna: osoba popełniająca samobójstwo ma zazwyczaj problem sama ze sobą,wiec proszę nikogo nie obwiniać,ani nie obrażać,bo czegoś takiego nie masz prawa stwierdzić.Co do policji to nie przyjeżdża z interwencją do mieszkanek górnej części domu,ponieważ nie ma takiej potrzeby.Chyba nie wiesz co to jest "burdel"?Co do osób młodych to chyba normalne,że się pojawiają,skoro mieszka osoba w młodym wieku.Jak ktoś nie ma przyjaciół,to tego nie wie.Widocznie jesteś zakompleksiona,skoro interesujesz się życiem innych ludzi.Pożyczyć Ci lornetkę?Mnie nie obchodzi,kto do Ciebie przychodzi i ile lat ma Twój "chłopak" mieszkająca w bloku od 40 lat kobieto!Wydaje mi się, że ktoś tu chyba uczestniczy w tych libacjach alkoholowych u "sąsiadki" i dlatego tak się bulwersuje - prawda w oczy kole!Święta obiektywna: skoro powstał ten artykuł,to znaczy, ze nie bez powodu.Jeśli widzisz od 40 lat co się dzieje, a my mieszkamy od kilkunastu, to chyba wyjaśnia sprawę,że nie tylko nasza rodzina jest ofiarą w tej sprawie.
Do obiektywna - 40lat tam mieszkasz i szpiegujesz kuglaro w oknie a i tak .owno wiesz z tego co czytam bo znam akurat sytuacje bardzo dobrze wiec nie wypowiadaj się juz więcej bo krew się gotuje!
Mieszkam tam już z 40lat więc widzę co się dzieje, dlatego uważam,że niesprawiedliwe jest ocenianie tylko jednej strony gdzie druga też NIE JEST ŚWIĘTA.