Reklama

Zobacz wideo z doprowadzenia podejrzanego z Sobieszowa do aresztu.

08/09/2016 15:05

Jelenia Góra. Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze prowadzi śledztwo przeciwko 44-letniemu mieszkańcowi Jeleniej Góry Markowi L., któremu w dniu dzisiejszym prokurator przedstawił zarzut psychicznego i i fizycznego znęcania się nad konkubiną Małgorzatą R. i ich wspólną córką Aleksandra L., zabójstwa Małgorzaty R. i usiłowania dokonania zabójstwa Aleksandry L.

Z poczynionych w sprawie ustaleń wynika, że Marek L. w nocy z 6 na 7 września br. dostał się do mieszkania konkubiny usytuowanego w Jeleniej Górze przy ulicy Cieplickiej i zadał jej kilkanaście ciosów siekierą w okolice głowy oraz górnej części ciała i rąk. Następnie zaatakował swoją córkę Aleksandrę L., której zadał, przy użyciu tej samej siekiery, co najmniej dwa ciosy w głowę oraz w plecy.

W wyniku doznanych obrażeń Małgorzata R. zmarła, córka natomiast doznała poważnych obrażeń ciała.

Nadto ustalono, że wyżej wymieniony w okresie poprzedzającym przedmiotowe zdarzenie, tj. od kwietnia do 7 września 2016 roku, znajdując się pod wpływem alkoholu wszczynał awantury, w trakcie których m.in. używał słów powszechnie uznanych za obelżywe w stosunku do swojej konkubiny a także córki i groził im pozbawieniem życia.

Reklama

W oparciu o zebrany materiał dowodowy przedstawiono Markowi L. zarzut popełnienia czynu z art. 148§ 1 k.k. oraz z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. i art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. a nadto z art. 207 § 1 k.k.

Marek L. przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do dokonania zarzuconego mu czynu i złożył wyjaśnienia.

W dniu dzisiejszym Prokurator Rejonowy w Jeleniej Górze skieruje do Sądu wniosek o zastosowanie wobec wyżej wymienionego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.

Reklama

Markowi L. za popełnienie zarzuconego mu czynu grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 8 lat, 25 lat pozbawienia wolności albo dożywotniego pozbawienia wolności.

W chili obecnej trwają dalsze czynności dowodowe w sprawie.

źródło - www.portalik24.pl

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    XYZ - niezalogowany 2016-09-09 21:18:53

    Obrzydliwe społeczeństwo jg

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Koleżanka - niezalogowany 2016-09-09 19:06:43

    Tak zgadzam się z przedmówczynią,tak było Gosia zasuwała jak tylko mogła.Bardzo dużo pomocy mieli ze strony rodziców Gosi,jej mama dusza człowiek jednak odeszła jakieś półtora roku temu i to wtedy wydaje mi się zaczęło się psuć.Marek uświadomił sobie że musi skończyć się obijać bo nie ma już dodatkowej kasy z zewnątrz.A Gosia miała już po prostu dość,straciła osobę bardzo ważną w jej życiu,kochaną mamę na którą mogła liczyć zawsze,bo na teściową niestety nie.I tak o to powstał problem,Marek pił odkąd pamiętam raz mniej jaz więcej.Jak widać myślał że mając kobietę ma na nią akt własności.Myślał że bez niego ona sobie nie poradzi jak bardzo się rozczarował.Została urażona duma męska.Jeszcze jak został odtrącony.Może i on był dobry ale kiedyś czas zmienia wszystko a zwłaszcza gdy ktoś się nie starał od dłuższego czasu.Zmienił i uczucia z miłości na nienawiść.Ileż musiała być w nim nienawiści że dopuścił się takiego czynu.Bardzo współczuję rodzinie Gosi,córce która w całym tym zamieszaniu nie została pominięta przez ojca i mimo że jest jego córką musiała doznać takiego traumatycznego przeżycia.Mam wrażenie że pan Ktoś to był kolega od "kieliszka"Marka dlatego tak dzielnie trzyma jego stronę...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tez kolezanka - niezalogowany 2016-09-09 18:51:57

    Do pana Ktos ja rowniez znalam Gosie i Marka ale tak sie sklada ze to nie on zapierdalal zeby rodzine utrzymac. Ile ulotek i ilu znajomych naganialysmy zeby warsztat im ruszyl a Marek zamiast naprawiac auta pil a Goska ze skulona glowa przepraszala. Ile dodatkowych prac brala zeby tylko kasa byla ile sie nachodzila i naprosila zeby dostac te mieszkanie na Cieplickiej. Sama zalatwilam Markowi pare prac typu kafelkowanie i co......gowno najebany byl. Osobiscie lubialam go. Jestem zdania ze wina zawsze lezy po srodku ale nic nie usprawiedliwia tego co jej i Oli zrobil i tylko dlatego ze chciala zyc bez niego.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości