Na nagraniu widać jak jeden z przechodniów podnosi telefon i oddala się. Co mu grozi, jeśli nie zgłosi znalezienia cudzego przedmiotu?
Na naszej facebookowej grupie Jelenia Góra Podaj Dalej pojawił się post, który został opatrzony zapisem nagrania z kamery monitoringu. Widać na nim jak dwóch mężczyzn przechodzących obok samochodu podnosi coś z ziemi, po czym oddala się.
Według relacji autora posta, mężczyzna podniósł (prawdopodobnie) telefon zgubiony nieco wcześniej przez właściciela.
Dziś na podwórku przy ulicy Wojska Polskiego przy piekarni został zgubiony telefon o godzinie 19:13 (Właścicielowi wypadł przy samochodzie) który został znaleziony przez dwóch panów których zarejestrował monitoring. Mimo, że nie był ich własnością, nie oddali go, co traktowane jest jako przywłaszczenie cudzej rzeczy.
ReklamaMacie czas do jutra (16.06) na dobrowolne zwrócenie telefonu . W przeciwnym razie sprawa zostanie zgłoszona na policję – posiadamy nagrania z monitoringu oraz inne dowody potwierdzające zdarzenie.
Otóż rzeczywiście, niezwrócenie cudzej rzeczy traktowane jest jako czyn zabroniony, który może skutkować konsekwencjami prawnymi. Znalazca jest zobowiązany do zgłoszenia faktu znalezienia rzeczy w okresie do dwóch tygodni od jej znalezienia. Jeśli tego nie uczyni - będzie musiał liczyć się z surowymi konsekwencjami karnymi. Co za to grozi? Wszystko zależy od wartości znalezionego mienia. Jeśli jest równe lub mniejsze niż 800 zł to sprawca dopuszcza się wykroczenia, za co grozi mu areszt, wysoka grzywna. Jeśli jednak wartość mienia przekracza kwotę 800 zł to sprawca wówczas popełnia przęstepstwo, za które grozi kara więzienia do 3 lat.
https://www.facebook.com/groups/jeleniagorapodajdalej/posts/2109101706267146/
Nie wiemy czy przechodzień podniósł telefon. To nie zostało ustalone. W treści przestrzegamy jednak o konsekwencjach, które czekają sprawcę wykroczenia lub przestępstwa polegającego na przywłaszczeniu cudzego mienia.
# Znaleźli telefon. Wszystko zarejestrowały kamery monitoringu. Co grozi za przywłaszczenie mienia?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
:))) znalezione nie kradzione, tak to mówi stare przysłowie, poza tym to gdzie zgłosić znalezienie telefonu na policję, u proboszcza, urzędu miasta czy do pani kioskarki?
Jak da się zadzwonić z tego telefonu to się dzwoni np: mama czy tata i się zgłasza fakt znalezienie telefonu. Jak jest zablokowany to się zanosi do biura rzeczy znalezionych- chyba jest takie coś w starostwie lub na policję. Ew. mógł kartkę napisać z numerem i zostawić za wycieczką samochodu. Proste.
Prościej się już nie da.
To byłem ja i nie odam tego pedały
:))) znalezione nie kradzione, tak to mówi stare przysłowie, poza tym to gdzie zgłosić znalezienie telefonu na policję, u proboszcza, urzędu miasta czy do pani kioskarki?
Jak da się zadzwonić z tego telefonu to się dzwoni np: mama czy tata i się zgłasza fakt znalezienie telefonu. Jak jest zablokowany to się zanosi do biura rzeczy znalezionych- chyba jest takie coś w starostwie lub na policję. Ew. mógł kartkę napisać z numerem i zostawić za wycieczką samochodu. Proste.
Prościej się już nie da.