Do groźnego zderzenia samochodów osobowych doszło dziś (09.09) na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 3 z ul. Pakoszowską w Piechowicach.
Do zdarzenia doszło kilka minut po godz. 12-tej. Kierująca pojazdem marki Ford wjechała na skrzyżowanie z ul. Pakoszowskiej i zderzyła się z Toyotą poruszającą się drogą krajową nr 3 z Jeleniej Góry w kierunku Szklarskiej Poręby. Na miejsce zadysponowano policję, straż pożarną i pogotowie ratunkowe.
Kobieta w zaawansowanej ciąży, kierująca Fordem uskarżała się na ból i została przewieziona do szpitala. Pozostałym uczestnikom zdarzenia nic się nie stało. Na miejscu prowadzone są czynności. Ruch odbywa się wahadłowo.
Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności w tym newralgicznym miejscu, gdzie już niejednokrotnie dochodziło do podobnych zdarzeń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Popieram wpis Ml2l
Tzw. ograniczone zaufanie widać już prawie na każdej krzyżówce, bo polak-cwaniak nauczył się włączać kierunkowskaz, a jechać na wprost. A prawda jest taka, że gdyby naprawdę się pomylił w 98% zdążył by wyhamować. Takich cwaniaków mamy już wiele, co znacznie spowalnia ruch, póki prawo się nie zmieni w tej kwestii. I nie dziwie się Pani, że wyjechała, przejazd tą drogą z Pakoszowa do Piastowa w godzinach szczytu jest baaardzo utrudniony, a co dopiero jak tir się pcha, że nie wiadomo czy Cię nie przejedzie. I niech się nie wypowiada ktoś kto nie jeździ tam często. Nie ma co dziewczynie jeszcze dowalać, mam nadzieje, że wyjdą z tego cało, najważniejsze! Życzę Wam więcej wyrozumiałości dla drugiego człowieka i miłego wieczoru !
Wina kobiecinki i tyle. Ciąża nie zwalnia jej z obowiązku myślenia, a jak właśnie tak działa, to niech nie wsiada do auta. Każdy popełnia błędy, a w tym przypadku własnie ona jest winna!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiada z siebie i dzieciaka nie ten z tira.
z tymi tirami tam to plaga,sam kilkakrotnie byłem zmuszany do wyjazdu na główną kompletnie zasłoniętą przez nich,a pały na millerze kasy nie trzepią tylko żrą parówki i kibel okupują jak już o tym mowa
Nie wiecie jak było to nie pierd.... głupot
Kupię tanio oba
Kobieta z forda winna wymuszenia pierwszeństwa. Proste jak 2x2.
Raczej w treści artykułu nie jest napisane, że zawiniła kobieta. Nie jest wogóle napisane kto zawinił w tym wypadku
a za ucieczke z miejsca wypadku i nie udzielenie pomocy kierowce tira solidnie ukarac wiecej nie wjedzie na zakaz
policja zamiast stac na Milerze i trzepac kase niech czesciej sie przejedzie przez Pakoszow i lapie tiry terz zarobia
dowalic kierowcy tira jezdza jak chca tam jest zakaz dla tirow jezdze ta droga do pracy i nie raz musialem uciekac na pobocze bo pan kierowca tira lamie przepisy
Każdy z nas wjechał przynajmniej raz na skrzyżowanie, kiedy inny kierowca pokazuje jedź. Ale niestety trzeba mieć ograniczona zaufanie.
" ona była popedzana przez kierowcę tira" i to zwalnia z myślenia i wszelkich zasad ruchu drogowego. A tiry na tej drodze to inna sprawa, no ale kto zakaże jak to do zakładu jadą, który zatrudnia ludzi i podatki płaci. A bocznica kolejowa rozkradziona i krzakami zarośnięta odłogiem leży.
Proszę nie zwalac winy na kobietę w ciąży ponieważ ona była popedzana przez kierowcę tira który chciał skręcić w lewo a miał za mało miejsca więc machnął do kobiety żeby jechała przed nim nie popatrzył w prawe lusterko co doprowadziło kobietę do zderzenia z toyota winie tu wyłącznie kierowcę tira który nawet nie zareagował na zdarzenie i pojechał sobie jak by nic sie nie stało do papierni no tabene na ograniczenie do 12 ton i co na to policja ???????
Popieram wpis Ml2l
Tzw. ograniczone zaufanie widać już prawie na każdej krzyżówce, bo polak-cwaniak nauczył się włączać kierunkowskaz, a jechać na wprost. A prawda jest taka, że gdyby naprawdę się pomylił w 98% zdążył by wyhamować. Takich cwaniaków mamy już wiele, co znacznie spowalnia ruch, póki prawo się nie zmieni w tej kwestii. I nie dziwie się Pani, że wyjechała, przejazd tą drogą z Pakoszowa do Piastowa w godzinach szczytu jest baaardzo utrudniony, a co dopiero jak tir się pcha, że nie wiadomo czy Cię nie przejedzie. I niech się nie wypowiada ktoś kto nie jeździ tam często. Nie ma co dziewczynie jeszcze dowalać, mam nadzieje, że wyjdą z tego cało, najważniejsze! Życzę Wam więcej wyrozumiałości dla drugiego człowieka i miłego wieczoru !
Wina kobiecinki i tyle. Ciąża nie zwalnia jej z obowiązku myślenia, a jak właśnie tak działa, to niech nie wsiada do auta. Każdy popełnia błędy, a w tym przypadku własnie ona jest winna!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiada z siebie i dzieciaka nie ten z tira.