Straż Miejska już od kilku tygodni monitoruje przejawy zanieczyszczania powietrza z palenisk domowych.
– Otrzymujemy wiele sygnałów od mieszkańców, którzy w ten sposób protestują przeciwko nagannemu – ich zdaniem –procederowi korzystania z odpadów dla ogrzewania mieszkań – powiedzieli nam strażnicy. – Takie sygnały nie zawsze się sprawdzają, bowiem piece domowe, w chwili rozpalania w nich ognia, zazwyczaj dymią ponadprzeciętnie, o czy nie wszyscy wiedzą. A gdy komin się ogrzeje i opał spala się w wyższych temperaturach, dym przestaje być aż tak dokuczliwy. Ale nie lekceważymy żadnego sygnały, uznając je za dowód społecznej troski o czyste powietrze. Niekiedy takie sygnały się potwierdzają. Staramy się unikać nakładania mandatów, stosujemy pouczenia, prowadzimy perswazje. Niemniej w przypadku uporu w takim sposobie ogrzewania swoich mieszkań będziemy w stosunku do ludzi łamiących przepisy stosować dozwolone prawem sankcje.
W tej sprawie najdalej – tymczasem – poszli radni Krakowa, którzy wdrażają uchwały, mające w konsekwencji doprowadzić do całkowitego wyeliminowania węgla czy koksu z palenisk domowych. To długa droga, niemniej na początek choćby wykluczenie węgla niskiej jakości z prywatnych domów przyniesie mierzalny efekt, nie wspominając już o paleniu butelkami „pet”, butami, i innymi odpadkami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sprawa jest prosta...sprawdzac handlujacych węglem co sprzedaja. Wyeliminowac węgiel brunatny z domowych palenisk. Zakazac handlu węglem brunatnym. A jak ktoś i tak handluje...karac. Proste.
Sprawa jest prosta...sprawdzac handlujacych węglem co sprzedaja. Wyeliminowac węgiel brunatny z domowych palenisk. Zakazac handlu węglem brunatnym. A jak ktoś i tak handluje...karac. Proste.