Z relacji świadków wynika, że kierowca ciężarówki wyprzedzał na zakazie, a gdy zauważył samochód jadący z naprzeciwka zjechał na prawy pas doprowadzając do zderzenia z wyprzedzaną osobówką. Sprawca zdarzenia odjechał jak gdyby nigdy nic się nie stało.
Niebezpieczne zdarzenie miało miejsce wczoraj (30.09) około godziny 19 na drodze krajowej nr 3 na wysokości miejscowości Mysłów. Z relacji świadków wynika, że kierowca ciężarówki jadąc od strony Jeleniej Góry w kierunku Wrocławia rozpoczął manewr wyprzedzania na odcinku drogi, na którym obowiązuje zakaz. Wyprzedzał samochód osobowy marki Audi. Kiedy zorientował się, że z naprzeciwka nadjeżdża inny pojazd zdecydował się na zjechanie na prawy pas, by uniknąć czołowego zderzenia. Doprowadził jednak do zderzenia z wyprzedzanym Audi, bowiem zjechał na prawy pas zdecydowanie zbyt wcześnie, gdy jego naczepa wciąż znajdowała się na wysokości wyprzedzanego pojazdu osobowego.
Jak informują świadkowie zdarzenia, kierowca ciężarówki odjechał dalej w kierunku Wrocławia nie zatrzymując się w celu udzielenia pomocy i poniesienia konsekwencji spowodowania zdarzenia drogowego.
# Wyprzedzając na zakazie doprowadził do zderzenia z osobówką i pojechał dalej
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Według przepisów PiSu miał prawo bo był ochrzczony katolik .
Czy to boli być tak drastycznie i beznadziejnie niemądrym jak ty?
Polskie drogi sa jak front wojenny, odbywaja się tam walki bezmózgów którzy nigdy nie powinni dostać prawa jazdy.
A może audi przyspieszyło podczas wyprzedzania? pełno jest takich buraków
Przysłowiowa (Pipa) z Audi chciał dyktować tempo (nauczyciel) złośliwy. A teraz robi z siebie ofiarę losu. Naturalne jest ze jak już widział że się nie zmieści to mógł przyhamowac a znajac zycie dodal gazu zeby ciezarowka nie zmiescila się. Proszę sobie wyobrazić jak on jechał skoro kierowca zawodowy zdecydował się na manewr wyprzedzania? Mierze się na codzień z takimi kierowcami w trasie. Brak słów. Pozdrawiam Zawodowy.
U kolego, czas chyba oddać lejce.
Oddaj prawo jazdy p.a.j.a.c.u, jeśli w ogóle je masz. Po pierwsze ciężarówka wyprzedzała w miejscu niedozwolonym, po drugie na pewno przekroczyła dopuszczalną prędkość, po trzecie jakim prawem to kierowca samochodu wyprzedzanego miał zwolnić??? Wina leży ewidentnie po stronie kierowcy ciężarówki, powinny mu zostać odebrane uprawnienia i sprawa skierowana do sądu.
Do Driver: "po trzecie jakim prawem to kierowca samochodu wyprzedzanego miał zwolnić". No może chociażby dlatego, że miał możliwość zapobieżenia kolizji. Często-gęsto sytuacje ratują właśnie ci, którzy w świetle przepisów, nie są winni, jadą poprawnie, ale po prostu mogą zareagować i tym samym zapobiec kolizji, czasami to ratuje życie. Audiczka na pewno wyhamuje szybciej niż ciężarówka. Na Zachodzie przy okazji kursu na prawo jazdy często są prowadzone zajęcia z tzw. "savoir vivre" na drodze, na których uczą, jak reagować na drodze, ja się zachować itd. Tam nikt nie wyskakuje z bejzbolem na gościa, który owszem - może popełnił wykroczenie, wymusił, ale być może się po prostu zagapił, wracał zmęczony z pracy.
Taki z tamtego zawodowy jak z ciebie, zwykły bandyta.
Do Tomek M., ty chyba jesteś niepoważny. Co ty bredzisz??? W dodatku bronisz bandytę drogowego. Oddaj sam prawo jazdy, bo nie powinieneś go posiadać. Kolejny p.a.j.a.c.
Do Tomek M., ty chyba jesteś niepoważny. Co ty bredzisz??? W dodatku bronisz bandytę drogowego. Oddaj sam prawo jazdy, bo nie powinieneś go posiadać. Kolejny p.a.j.a.c.
Driver, w którym momencie bronię bandyty drogowego? Możesz dokładnie przytoczyć ten konkretny fragment mojej wypowiedzi? Czy może twój mózg puszcza wiatry? Ciężarówka wyprzedzala na zakazie, to bezdyskusyjne wykroczenie, ale być może Audi mogło lekko przyhamować, by gość w ciężarówce (którego nazwałeś bandytą) spokojnie się zmieścił, wtedy by się obeszło bez kolizji. Wielokrotnie widziałem gości wyprzedzających na trzeciego, ale gość z przeciwka widząc, co głupek wyczynia, zamiast zwolnić i zjechać na bok to jeszcze przyciśnie gaz, żeby pokazać. Ot tak prostackie zachowanie na drodze, by pokazać, kto rządzi, kto jest na prawie itd. Ja osobiście wolę takiemu wyprzedzającemu głupkowi ustąpić. Być może dlatego wciąż żyję. Któregoś dnia ten gość z Audi może pożałować, gdy inny gość w ciężarówce uzna, że lepiej pójść na czoło niż zepchnąć wyprzedzany samochód na bok. To tylko prosty rachunek: kozakowanie vs rozwaga. Przemyśl sobie, to nie boli.
To jak dużym wyprzedzał pod górę osobówkę to ja się pytam ile ta osobówka jechała. To kto tu generuje wypadki i niebezp., może jeszcze załadowany był i miał ok. 24 t na sobie, nie osobówk~ im dać tylko rower
Według przepisów PiSu miał prawo bo był ochrzczony katolik .
Czy to boli być tak drastycznie i beznadziejnie niemądrym jak ty?
Polskie drogi sa jak front wojenny, odbywaja się tam walki bezmózgów którzy nigdy nie powinni dostać prawa jazdy.