Niefortunna wyprawa nad Jezioro Leśniańskie zakończyła się utratą samochodu. We wtorkowe popołudnie osobowy Hyundai stoczył się ze stromego zbocza i zatonął w wodach jeziora. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 16 czerwca, na tzw. dzikiej plaży pomiędzy Leśną a Bożkowicami. O godzinie 13:14 do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Lubaniu wpłynęło zgłoszenie o samochodzie, który wpadł do Jeziora Leśniańskiego i zatonął.
Po przybyciu pierwszych zastępów strażacy potwierdzili zgłoszenie. Nad powierzchnię wody wystawała jedynie tylna część zatopionego Hyundaia. Jak ustalono na miejscu, grupa obcokrajowców przyjechała nad jezioro na wypoczynek i pozostawiła samochód na zalesionym zboczu opadającym bezpośrednio w kierunku akwenu.
Według kierowcy pojazd został zabezpieczony hamulcem ręcznym. Z nieustalonych przyczyn samochód ruszył jednak z miejsca, stoczył się między drzewami ze skarpy i wpadł do jeziora, gdzie szybko zatonął. Na szczęście w chwili zdarzenia nikt nie znajdował się w pojeździe, a uczestnicy wyprawy nie odnieśli żadnych obrażeń.
Do akcji skierowano dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Lubania, a także strażaków ochotników z Leśnej i Świecia. Szczególnie przydatny okazał się uterenowiony Star należący do OSP Świecie, dzięki któremu udało się wydobyć zatopiony samochód z jeziora.
Na miejscu pracowali również funkcjonariusze policji z Lubania. Badanie alkomatem wykazało, że kierowca Hyundaia był trzeźwy. Okoliczności zdarzenia są wyjaśniane.
foto: OSP Leśna
Hyundai zatonął w Jeziorze Leśniańskim. Auto stoczyło się ze skarpy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze