Do poważnie wyglądającego wypadku doszło dziś (08.01) około godziny 10.
Kierowca audi wymusił pierwszeństwo przejazdu i wyjeżdżając z ulicy podporządkowanej doprowadził do zderzenia z mercedesem. Bus po zderzeniu staranował jeszcze ogrodzenie prywatnej posesji. Dwie osoby zostały poszkodowane. Na miejscu interweniowała straż pożarna, policja oraz pogotowie. Zespół ratownictwa medycznego był wzywany na miejsce zdarzenia dwukrotnie. Bowiem jeden z uczestników zdarzenia poczuł się gorzej dopiero po pewnym czasie. Czynności na miejscu zakończono dopiero po godzinie 17.
Na szczęście nikt nie doznał poważnych obrażeń, a sprawca zdarzenia został ukarany mandatem w wysokości 1550 zł i otrzymał 6 punktów karnych
Wypadek na Mickiewicza. Bus po zderzeniu z audi staranował ogrodzenie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A gdzie ten SPRINTER?
To nie Sprinter hehe
Kolejny w ciągu miesiąca poważny dzwon w tym miejscu. Droga dużej ilości rodzicow z dziećmi do przedszkola. Czy musi dojść do tragedii, żeby zwiększyć bezpieczeństwo na tym skrzyżowaniu? Musi ktoś zginąć żeby władze miasta zajęły się tym?
W tym miejscu brakuje progu zwalniającego, ponieważ podjazdy nadjeżdżające z góry Krasickiego poruszają sie ze zbyt dużą prędkością.
Czyli według Ciebie zawinił kierowca jadący z góry busem? Nawet gdyby jechał szybko (a nie jest to zbytnio możliwe, bo musimy jednak zwalniać, żeby ogarnąć te szykany) to jesteśmy na głównej i auta przecinające ul. Mickiewicza mają znak STOP. Więc powinny się zatrzymać, spojrzeć czy nic nie jedzie i dopiero włączyć do ruchu. Audi przeleciało przez skrzyżowanie bez zatrzymania i... efekty widzimy na zdjęciach. Szczęście, że akurat nikt nie szedł chodnikiem, ani nie stał w ogrodzie blisko ogrodzenia. Kierowca audi powinien dostać porządny mandat, naprawić ogrodzenie na własny koszt - wtedy może zauważyłby kolejny znak STOP.
.... Aj teraz zajarzyłem, że Magda pisze o ul. Krasickiego, więc zgadzam się z tym (myślałem, że pisze o Mickiewicza, że tam próg zwalniający). Sorry.
Gdyby bus jechał wolniej a nie pędził na złamanie karku nie było by takich silnych uderzeń... Pan z busa uderzył z mega duża prędkością.
...co to za głupi tok myślenia?! Gdyby audi zatrzymało się przed skrzyżowaniem, jak nakazuje znak STOP - Nie byłoby wypadku.
Ustawka
Jak to się mogło stać, przecież surowe mandaty miały zapewnić brak wypadków. Czemu dzielni i zatroskani o nasze bezpieczeństwo funkcjonariusze Policji nie zareagowali? Nie wystawili mandatu za 5000 zł? A no tak, pewnie swoją fikuśną beemką wozili się po obwodnicach polując na przychody budżetowe.
To może ta ulice też trzeba wyremontować, tzn. zamknąć rozkopać i kiedyś się skończy. Niech ktoś tam szepnie w UM że most na JP2 też trzeba wyremontować. Najlepiej ta sama firma. Nie będzie ruchu drogowego - nie będzie wypadków.
Nowy 2022 Rok uważam za rozpoczęty. Dzwon na inaugurację roku zaliczony. Kiedyś kuń myślał za woźnicę, dziś kunia brak a rozum furmana poszedł się pasać. Szczęśliwie, że nikogo nie było na chodniku. Tam szkoda płot reperować, bo jeszcze spawy nie ostygną i farba nie obeschnie a już nowe przęsła trzeba wstawiać. Tak jak dwa skrzyżowania niżej, Mickiewicza - Norwida. Cóś pechowe te poety...
Współczuje właścicielom tego ogrodzenia nie mają czasu naprawić płotu zanim kolejny wariat go rozwali...
Ludzie , każdemu może się przydarzyć wypadek. Jak widzę takie poj.... posty typu ustawka bądź kara dla kierowcy 5000tys to w kieszeni otwiera się ... Większość mądrali którzy wypisują te wypociny pewnie nie mają prawa jazdy , bo jak wiemy błędu na drodze nie popełnia ten kto nie uczestniczy w ruchu drogowym. Dobrze że wszyscy żyją... Przejmujecie się pieprzonym płotem, oczywiście współczuję właścicielowi kolejnej naprawy ale ludzie to tylko płot czy tam ogrodzenie. Co do samego skrzyżowania , jeśli dochodzi tam do wielu wypadków to trzeba coś w tym celu zrobić. Pisma o progi zwalniające , może nawet sygnalizacja świetlna. Oszczędzimy właścicielowi posesji stresu a przede wszystkim poprawimy bezpieczeństwo.
Panie Janku Kiszczka.... Myślę jednak, że to Pana post jest zje... Po to są zasady ruchu drogowego, żeby uniknąć wypadku. Jeżeli mamy skrzyżowanie - to przepuszczamy jadących z prawej strony... do tego - jeśli mamy znak STOP - bezwzględnie powinniśmy się zatrzymać, bo być może widoczność z prawej strony jest ograniczona. Czego jeszcze Ci trzeba? progu zwalniającego? kolczatki? Bo dla mnie ludzie, którzy nie widzą dużego, czerwonego znaku STOP - nie powinni siadać za kierownicę. Tutaj akurat mamy drogę, po której auta jadą w miarę wolno, ale co jeśli nie zauważą znaku stop przed drogą, po której m.in. jeżdżą rozpędzone ciężarówki??
Jak nie ogarniasz ironii to się nie wypowiadaj, bo wstyd rodzicom przynosisz.
Wypadek to jest gdy wdepniesz w psią kupe lub podczas wiatru spadnie ci konar na głowę. Na drodze obowiązują zasady PoRD oraz ustawione znaki. Jesli furman nie widzi znaków oraz nie stosuje się do zasad ogólnych, bo na tym skrzyżowaniu nawet gdyby nie było znaku B-20, to zasada "pojazd z prawej ma pierwszeństwo" pozwala uniknąć wypadku. Czyli sprawca nie znał elementarnych przepisów ruchu drogowego, więc jakim prawem porusza się po drogach publicznych?
A gdzie ten SPRINTER?
To nie Sprinter hehe
Kolejny w ciągu miesiąca poważny dzwon w tym miejscu. Droga dużej ilości rodzicow z dziećmi do przedszkola. Czy musi dojść do tragedii, żeby zwiększyć bezpieczeństwo na tym skrzyżowaniu? Musi ktoś zginąć żeby władze miasta zajęły się tym?