Do groźnego zdarzenia doszło w piątek, 12 maja 2017 roku na drodze krajowej nr 30 w miejscowości Pasiecznik.
Ze wstępnych informacji wynika, iż kierujący samochodem osobowym marki Toyota Yaris stracił panowanie nad pojazdem i prowadzone przez niego auto uderzyło w przydrożną lampę, po czym pojazd dachował. Kierowca doznał m.in. obrażeń głowy, ranna została także jadąca z nim kobieta.
Zgłoszenie o zdarzeniu do dyżurnego powiatowego stanowiska kierowania w Lwówku Śląskim wpłynęło o godzinie 16:45. Dyżurny na miejsce natychmiast zadysponował trzy zastępy strażaków: OSP Pasiecznik, OSP KSRG Lubomierz i JRG Lwówek Śląski. Na miejsce wezwany został także zespół ratownictwa medycznego. Poszkodowani trafili do szpitala. Na razie nie wiadomo co było przyczyną zdarzenia.
Do wszystkich kierowców apelujemy o ostrożność, niech was nie zwiedzie słońce, bo nawierzchnia w wielu miejscach jest mokra i śliska.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Heh każdemu może sie zdarzyć wypadek może sie na żonę za patrzył, przypadek i wyszedł wypadek dobrze że nic groznego sie nie stało nigdy nie wiadomo co sie nam może zdarzyć pozdrawiam
Do mhm przeczytaj uważnie co napisałem duża prędkość, w domyśle za duża. W aucie o wyżej położonym środku ciężkości łatwiej tą granicę przekroczyć, a testu łosia to auto jak wdac nie przeszlo, łoś teraz zmienia bandaże. Każdemu może się to przytrafić, poza tym dbałość o auta czasem mnie zaskakuje, a zajmuję się autami zawodowo, słabe opony, luzy w zawieszeniu itp.
:(
@R tok myślenia dobry, choć akurat się nie sprawdza w tym przypadku. Prędkość zapewne za duża, ale ten samochód jeśli jest sprawny spokojnie przychodzi test łosia;)
Toyota Yaris Verso Małe miejskie auto o wysokości położonym środku ciężkości + duża prędkość z góry = materiał w dziale: wypadki
po prostu chyba za szybko
Heh każdemu może sie zdarzyć wypadek może sie na żonę za patrzył, przypadek i wyszedł wypadek dobrze że nic groznego sie nie stało nigdy nie wiadomo co sie nam może zdarzyć pozdrawiam
Do mhm przeczytaj uważnie co napisałem duża prędkość, w domyśle za duża. W aucie o wyżej położonym środku ciężkości łatwiej tą granicę przekroczyć, a testu łosia to auto jak wdac nie przeszlo, łoś teraz zmienia bandaże. Każdemu może się to przytrafić, poza tym dbałość o auta czasem mnie zaskakuje, a zajmuję się autami zawodowo, słabe opony, luzy w zawieszeniu itp.
:(