Chwile grozy przeżyła dziś podróżująca Oplem rodzina z Łodzi. Na jednym z zakrętów drogi krajowej nr 3 w okolicach Jakuszyc, w ich auto uderzył motocykl.
Do zdarzenia doszło dziś ok.18.30 na drodze z Jakuszyc do Szklarskiej Poręby w okolicach wyciągu "Wiciarka". Trzydziestolatek z Czech, kierujący motocyklem Suzuki nie dostosował prędkości do warunków jazdy. Na jednym z łuków krętej Szosy Czeskiej stracił panowanie nad jednośladem. Motocykl "położył się na jezdni", następnie sunąc kilkanaście metrów po asfalcie uderzył w jadącego prawidłowo z naprzeciwka Opla. Autem podróżowała czterosobowa rodzina z Łodzi w tym dwójka małych dzieci. Pasażerom osobowego auta nic się stało, nie licząc lekkiego oszołomienia po wystrzale poduszek powietrznych, skończyło się na strachu. Motocyklista ze złamaną nogą trafił do szpitala w Jeleniej Górze. W związku z rozlanym na nawierzchni drogi paliwem, w miejscu zdarzenia wprowadzono ruch wahadłowy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlatego zakręt ten nazywa się ;(czeski zakręt)
To już trzeci dzwon z udziałem ścigacza w tej okolicy, w ostatnim miesiącu.Drugi raz kierowca z Czech a raz był to Niemiec...Nie doceniają polskich zakrętów?
A mnie to nie dziwi jak robi się ciepło ścigacze szaleją na tej drodze od Szklarskiej do Jakuszyc kilka razy w ciągu dnia te same motory jeden po drugim.
Dlatego zakręt ten nazywa się ;(czeski zakręt)
To już trzeci dzwon z udziałem ścigacza w tej okolicy, w ostatnim miesiącu.Drugi raz kierowca z Czech a raz był to Niemiec...Nie doceniają polskich zakrętów?
A mnie to nie dziwi jak robi się ciepło ścigacze szaleją na tej drodze od Szklarskiej do Jakuszyc kilka razy w ciągu dnia te same motory jeden po drugim.