Mężczyzna ukradł samochód w myśl powiedzenia „okazja czyni złodzieja”.
45-latek wykorzystał okazję i wsiadł do otwartego samochodu, w którym właściciel akurat ładował akumulator. Pojazd zaparkowany był na posesji prywatnej. Złodziej odpalił go i odjechał niczym swoim własnym. W trakcie jazdy skradziony pojazd zgasł, więc 45-latek musiał zostawić go na poboczu. Zaparkował wzdłuż ulicy Juszczaka w Cieplicach. Dwie godziny później złodziej przyszedł na miejsce i próbował uruchomić skradziony wóz pomimo, że nie posiadał do niego karty. Wówczas trafił on w ręce jeleniogórskich policjantów.
Pokrzywdzony oszacował, że skradziony samochód jest wart 15 000 zł. Został on mu zwrócony od razu po zakończeniu czynności. 45-latek, który dopuścił się tego czynu jest człowiekiem dobrze znanym jeleniogórskim policjantom, co przyczyniło się do sprawnego schwytania go.
Złodziejowi grozi 10 lat więzienia.

# Wykorzystał okazję i ukradł samochód. Chwilę później trafił w ręce policji
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
POLAK ? to pewnie z tego dobrobytu , po 8 latach rzadow PIS , ksieza zamawiaja prostytutki a tu chlop chcial tez zaszalec podniesc sobie adrenaline
A to nie ten cwaniaczek koniawa?
POLAK ? to pewnie z tego dobrobytu , po 8 latach rzadow PIS , ksieza zamawiaja prostytutki a tu chlop chcial tez zaszalec podniesc sobie adrenaline
A to nie ten cwaniaczek koniawa?