Kierujący hondą wpadł na barierki oddzielające chodnik od jezdni na ulicy Wyczółkwskiego. Po czym odjechał z miejsca zdarzenia....
Kierujący hondą straszy mężczyzna wpadł w poślizg na ulicy Wyczółkowskiego. Auto wpadło na przychodnikowe barierki powodując ich uszkodzenie. Kierowca po chwili odjechał z miejsca zdarzenia. Myliłby się jednak ten, kto uznał to zachowanie za ucieczkę z miejsca zdarzenia. Starszy pan pojechał bowiem na komisariat aby zgłosić tą sytuację. A ponieważ nie miał przy sobie telefonu, powiadomił policję osobiście.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
oooo, to na pewno nie club drive.
Szanuje taką postawę.
Mam nadzieję ze policja nie potraktował Pana zbyt surowo
Brawo dla kierowcy za uczciwość! Mam wielką nadzieję, że nie poniósł zbyt surowej kary. Autko I tak pewnie będzie do naprawy.
Wysłać Pana na badania lekarskie
oooo, to na pewno nie club drive.
Szanuje taką postawę.
Mam nadzieję ze policja nie potraktował Pana zbyt surowo