Dolnośląska Służba Dróg i Kolei będzie zarządzać kolejną, dotychczas nieczynną linią kolejową w naszym regionie. Tym razem chodzi o linię Strzegom - Marciszów zamkniętą dla ruchu pasażerskiego w 1996 roku.
Linię Strzegom - Marciszów budowano etapami. Pierwszy fragment do stacji Roztoka został otwarty w 1890 roku. W grudniu tego roku pociągi zaczęły docierać również do Bolkowa. Miało to miejsce okresie zagęszczania pruskiej sieci kolejowej, stosownie do idei, iż każde miasto powiatowe w Prusach (a takim miastem był Bolków) ma mieć dostęp do kolei
Ostatni, typowo górski fragment trasy, poprowadzony wschodnim brzegiem Gór Kaczawskim został ukończony i uroczyście otwarty 1 sierpnia 1899 roku. Tylko na 7. kilometrowym odcinku z Bolkowa do Poręby Górskiej, pociąg pokonywał 125 metrów różnicy wzniesień.
Chodziło wówczas o połączenie Legnicy ze Śląską Koleją Górską i uzyskanie alternatywnej trasy dla pociągów pospiesznych z Wrocławia w stronę Karkonoszy z ominięciem wałbrzyskich pętli. Rozwój przemysłu na tym obszarze, a szczególnie wydobycie granitu zwiększył zapotrzebowanie na komunikację kolejową. W latach 1910-1911 linię Strzegom - Bolków zmodernizowano podnosząc jej parametry do rangi linii pierwszorzędnych.
Tę niezwykle malowniczą linię, stanowiącą jednocześnie doskonałą alternatywę dla połączenia Jeleniej Góry z Wrocławiem zamknięto dla ruchu pasażerskiego w 1996 roku. Przystanki z kolejowej ewidencji usunięto w 1999 roku. Obecnie przejezdny dla ruchu towarowego jest wyłącznie krótki odcinek ze Strzegomia do Grabiny Śląskiej.
15 grudnia br. dyrektor DSDiK Leszek Loch, podpisał akt notarialny w sprawie przejęcia na rzecz województwa dolnośląskiego dwóch kolejnych fragmentów sieci kolejowej, a mianowicie odcinka linii 331 w miejscowości Roztoka (przejęty odcinek ma około 1,3 km długości) oraz prawie 30-kilometrowego odcinka linii 302, pomiędzy Strzegomiem a Marciszowem.
W sumie zarządzamy ok. 300 km linii kolejowych. Jest to kolejny etap rozszerzania sieci kolejowej będącej w zarządzie województwa dolnośląskiego – oświadczyła w wydanym w komunikacie Dolnośląska Służba Dróg i Kolei we Wrocławiu.
Województwo dolnośląskie przejmuje kolejną zapomnianą linię kolejową
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A do Lwówka Śląskiego czekają aż wszystko rozkradną a poniżej powiedzą że się nie opłaca, wywalić tych nierobów z województwa!
Linia z Jerzmanic do Lwówka jest przejęta przez województwo, ale aby cokolwiek myśleć o reaktywacji, trzeba najpierw zrewitalizować linię między Legnicą a Jerzmanicami. Tam szlakowa jest zbyt wolna aby opłacalne było puszczanie osobowych. Kolejny problem, to co za Lwówkiem, linia na Wleń i dalej na Jelenią też jest jeszcze nie przejęta.
Linia z Jeleniej Góry do Lwówka cały czas należy PKP. I tu jest problem ponieważ PKP ma problemy z ustaleniem własności gruntów dlatego nie może przekazać tej trasy marszałkowi. Żeby było śmieszniej to część gruntów należy do PKP PLK a część do PKP SA czyli nie mogą się dogadać sami ze sobą. Bareja w czystej postaci. Ostatnio padł pomysł aby tą trasę użyczyć województwu. Natomiast odcinek Legnica - Jerzmanice będzie rewitalizowany z programu kolej+.
Dobrze ze wałbrzych ma fantastyczne połączenie z Legnica, śmiechu warte że przywraca się trasy nikomu potrzebne a nie ma komunikacji między największymi miastami dolnego Śląska, już nawet nie wspominam o komunikacji między Wałbrzychem a Lubinem czy Polkowicami
A po co ktoś z Polkowic ma jechać do Wałbrzycha? I odwrotnie?
Powoli nie wszystko na raz,tyle lat nic nie robiona a teraz niektórzy chcą już.
Liczę też na to że będą bezpośrednie pociągi z Jeleniej Góry przez Bolków na Wrocław.
Dawno, dawno temu był taki pociąg z Jeleniej Góry do Krakowa przez Marciszów, Bolków, Strzegom, Świdnicę, Kłodzko, Nysę... Miałem wtedy okazję i kaprys taki by na szkolenie BHP w Henrykowie koło Ziębic pojechać tym pociągiem. Z przesiadką w Kłodzku... Piękna, malownicza trasa, mnóstwo tuneli i widoki zapierające dech w piersiach. Ech, łza się w oku kręci...
Jeżeli jechałeś przez Kłodzko to nie jechałeś przez Bolków. Trasa przez Kłodzko prowadziła przez Wałbrzych i nową Nową Rudę. Natomiast przez Bolków to dalej Strzegom, Jaworzyna, Świdnica i Dzierżoniów. Łączą się te dwie trasy w Kamieńcu Ząbkowickim. Pociąg do Krakowa kursował i trasą przez Bolków i trasą przez Kłodzko, zależy w jakich latach.
Tylko ktoś niezmiernie głupi bilet do pociągu kupi!
Czyli miłośnicy samochodów, trucicieli powietrza , ale nasz naród do mądrych nigdy nie należał.
Twoja stara była niezwykle głupia że ciebie zrobiła
Nie mógłbyś nawet jechać - nie ma przedziałów dla niebezpiecznych.
Dokładnie tak jak pisze "kolman". Prowadziłem te pociągi z jeleniej do krakowa jako maszynista w latach osiemdziesiątych. Jechało się do Jaworzyny i w prawo na Świdnicę aż do Kędzierzyna. Tam pociąg przejmowała lokomotywa elektryczna
A do Lwówka Śląskiego czekają aż wszystko rozkradną a poniżej powiedzą że się nie opłaca, wywalić tych nierobów z województwa!
Linia z Jerzmanic do Lwówka jest przejęta przez województwo, ale aby cokolwiek myśleć o reaktywacji, trzeba najpierw zrewitalizować linię między Legnicą a Jerzmanicami. Tam szlakowa jest zbyt wolna aby opłacalne było puszczanie osobowych. Kolejny problem, to co za Lwówkiem, linia na Wleń i dalej na Jelenią też jest jeszcze nie przejęta.
Linia z Jeleniej Góry do Lwówka cały czas należy PKP. I tu jest problem ponieważ PKP ma problemy z ustaleniem własności gruntów dlatego nie może przekazać tej trasy marszałkowi. Żeby było śmieszniej to część gruntów należy do PKP PLK a część do PKP SA czyli nie mogą się dogadać sami ze sobą. Bareja w czystej postaci. Ostatnio padł pomysł aby tą trasę użyczyć województwu. Natomiast odcinek Legnica - Jerzmanice będzie rewitalizowany z programu kolej+.