Ludzie zostawiają elektryczne hulajnogi (ogólnodostępne do wypożyczenia krótkoterminowego) gdzie popadnie. Często na środku chodnika, uprzykrzając życie innym.
Odkąd w Jeleniej Górze pojawiła się nowa forma komunikacji (hulajnogi elektryczne) - szczególnie młodzi mieszkańcy - ucieszyli się. Niestety po zdarzeniach, które miały miejsce w mieście, widać, że niektórzy jeszcze nie są gotowi na nowoczesne formy transportu niskobudżetowego. Chodzi tutaj o to, że po zakończeniu podróży klient powinien odstawić hulajnogę w bezpiecznym miejscu. Niestety w Jeleniej Górze zostawiane są one w różnych, nieraz dość dziwnych miejscach. Często zdarza się, że pieszy idąc chodnikiem musi zejść na jezdnię, by ominąć stojącą na środku hulajnogę.
Do akcji wkroczyli jeleniogórscy strażnicy miejscy. W minionym tygodniu interweniowali względem źle pozostawionych hulajnóg, transportując je na miejski parking strzeżony. Funkcjonariusze usunęli w ten sposób osiem hulajnóg elektrycznych, które zostały pozostawione w sposób zagrażający bezpieczeństwu pieszych.
Działania jeleniogórskich strażników wynikają z troski o bezpieczeństwo mieszkańców, ale również są odpowiedzią na skargi i zgłoszenia jeleniogórzan, dotyczące źle pozostawionych hulajnóg elektrycznych. Wszystkie jednoślady trafiły na parking. Obecnie czekają aż właściciel lub operator najmu je odbierze.
Straż miejska przypomina, że hulajnogi powinny być pozostawiane wyłącznie w wyznaczonych do tego miejscach, takich jak specjalne strefy postojowe na chodnikach, w pobliżu stacji ładowania czy przy budynkach. W przypadku braku takiego punktu w pobliżu, hulajnogę można zaparkować na chodniku, jednak należy to zrobić z zachowaniem zasad – równolegle do krawędzi i tak, by nie utrudniała ruchu pieszym.

# Walka z porzuconymi hulajnogami. Do akcji wkroczyła straż miejska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ciekawy zbieg okoliczności. Dokładnie o tym samym pomyślałem wczoraj wieczorem. Skradziona hulajnoga na minuty przerobiona na IED. Przerażające.
Dziwne że będąc nad morzem musiałem zrobić zdjęcie odstawionej hulajnogi, na dowód tego że zaparkowałem we właściwym miejscu. Inaczej operator mógł nałożyć na mnie karę. Poza tym nie dało się jej odstawić byle gdzie, gdyż po prostu się nie wyłączała. I ktoś sobie mógł spokojnie skorzystać. Inna sprawa że ja miałem podpiętą kartę a nie zasilone konto określoną kwotą. Więc póki nie wyłączyła się hulajnoga póty miałem ściągane pieniądze z konta.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ciekawy zbieg okoliczności. Dokładnie o tym samym pomyślałem wczoraj wieczorem. Skradziona hulajnoga na minuty przerobiona na IED. Przerażające.
Dziwne że będąc nad morzem musiałem zrobić zdjęcie odstawionej hulajnogi, na dowód tego że zaparkowałem we właściwym miejscu. Inaczej operator mógł nałożyć na mnie karę. Poza tym nie dało się jej odstawić byle gdzie, gdyż po prostu się nie wyłączała. I ktoś sobie mógł spokojnie skorzystać. Inna sprawa że ja miałem podpiętą kartę a nie zasilone konto określoną kwotą. Więc póki nie wyłączyła się hulajnoga póty miałem ściągane pieniądze z konta.