W ostatni weekend grudnia w Szklarskiej Porębie kursowanie rozpocznie miejski Ski Bus. Będzie można nim dojechać z centrum miasta pod wyciąg na Szrenicę.
Od kilku lat Szklarska Poręba w sezonie zimowym przeżywa prawdziwe oblężenie. Miłośnicy białego szaleństwa zjeżdżają wówczas do kurortu pod Szrenicą by poszaleć na stokach lub wędrować po górach. W hotelach brakuje miejsc noclegowych, na parkingach miejsc, a na drogach ruch stronę wyciągu krzesełkowego w godzinach szczytu jest mocno utrudniony.
W tym sezonie problemom komunikacyjnym ma przynajmniej częściowo zaradzić uruchomienie przejazdów tzw. Ski busa oraz zmiana organizacji ruchu na ulicy prowadzącej bezpośrednio do Ski Areny Szrenica.
Przejazdy narciarskiego busa będą się odbywały w weekendy począwszy od soboty 28 grudnia tego roku do niedzieli 29 marca 2020. Trasa o długości ok. 3 km będzie obejmowała trzy przystanki : startowy -parking miejski przy Netto na ulicy Turystycznej; pośredni – parking miejski przy ulicy Kilińskiego oraz końcowy – parking miejski przy ulicy Turystycznej przy SKI Arenie Szrenica. Bus na przystanek startowy będzie wracał nowo odbudowanymi ulicami Turystyczną i Stromą.
Bus będzie kursował w pętli w ruchu ciągłym. W planie są przejazdy co 20 minut. Pojazd będzie wyposażony w bagażnik narciarski.Opłata za przejazd wyniesie 1 zł.
Dobrze funkcjonujący ośrodek narciarski to nie tylko wyciągi i trasy ale też wspomagająca te walory infrastruktura. Ski bus, który wyruszy z końcem grudnia na ulice naszego miasta to jest pewien przełom. W końcu bowiem turyści, narciarze ale i mieszkańcy doczekali się rozwiązania o którym się tylko mówiło przez wiele lat - podkreśla burmistrz Mirosław Graf.
Cel takiego rozwiązania jest jasny.W szczycie sezonu miasto ma problemy komunikacyjne, przede wszystkim w pogodne weekendy. Ski bus ma skłonić jak największą ilość narciarzy, zwłaszcza tych którzy nocują w mieście by na stoki Szrenicy wyruszali komunikacją publiczną a nie własnymi samochodami.
Nie jest to łatwe przedsięwzięcie, bo musi to być tak zorganizowane, żeby skibus z turystami nie utknął nagle w korkach. Dlatego na ulicy Uroczej, prowadzącej bezpośrednio pod Ski Arenę Szrenica, zmieni się organizacja ruchu. Będzie tam teraz ruch jednokierunkowy a prawy pas ulicy zostanie wydzielony jako tzw. bus pas, po którym będą mogły się poruszać tylko wspomniany ski bus oraz taksówki. Dzięki temu przejazd ma być wygodniejszy i szybszy. Pod wyciąg nie będą też wpuszczane autokary, którymi będzie można dojechać tylko do ulicy Kilińskiego.
Organizacja przejazdów Ski Busa będzie sfinansowana z budżetu miasta przy wsparciu finansowym spółki Sudety Lift.
W Szklarskiej Porębie będzie jeździł narciarski bus
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Burmistrz chwali się nowym projektem ruchu skibusa, który jest kompletnie nieprzemyślany. Co gorsza nie przyjmuje żadnych argumentów i doprowadzi do odwrotu kolejnej grupy turystów od Szklarskiej Poręby.
Miasto stać zaledwie na jeden skibus, który zamiast rozwiązać problemy komunikacyjne, tylko je pogłębi. Ruch jednokierunkowy w dół będzie się odbywał ulicą Turystyczną, którą co roku duże ilości turystów podchodzą do góry w butach narciarskich, ze sprzętem, co spowoduje duże zagrożenie dla bezpieczeństwa. Pomimo niewielkiej przebudowy ulica jest nadal stroma i niebezpieczna, co po dużych opadach śniegu będzie stanowić zagrożenie dla zjeżdżających tamtędy turystów. Przypomnijmy, że co roku jest problem z utrzymaniem głównej drogi dojazdowej w okresach opadów śniegu, a do tego dojdzie jeszcze stromy zjazd ulicą Turystyczną...
Ponadto skibus nie będzie w stanie wykonywać kursów w ciągu 20min, ponieważ z uwagi na duży ruch w godzinach porannych będą się tworzyć korki, a także będzie utrudnione włączenie się do ruchu z ulicy turystycznej w ul. 1 maja, która na dole jest ulicą podporządkowaną.
Dodatkowo taka decyzja odetnie możliwość przyjazdu na Szrenicę grupom zorganizowanym, które zawsze docierały autokarami. Każdego dnia w sezonie przyjeżdża autokarami ponad 100 dzieci z lokalnych Szkół Narciarskich. Do tego dochodzą zorganizowane grupy z AWFu oraz grupy turystyczne. Cała ta rzesza wiernych klientów SkiArena Szrenica nie będzie miała możliwości dojazdu pod wyciąg, a jeden 18-osobowy skibus nie będzie w stanie ich wwieźć do góry.
Dodatkowym problemem jest fakt, że nikt nie został o tym problemie wcześniej poinformowany, ani nie zostało to skonsultowane z lokalnymi hotelarzami, firmami transportowymi, szkołami narciarskimi ani grupami zorganizowanymi. Większość tych ludzi do dnia dzisiejszego nie ma świadomości zmian, które Burmistrz próbuje przeprowadzić tylnymi drzwiami i zderzą się z problemem dopiero po rozpoczęciu sezonu.
Reasumując, jest to kolejny nieprzemyślany projekt, który doprowadzi do tego, że turyści zamiast zostawiać pieniądze w Szklarskiej będą masowo jeździć do Czech.
Zamiast otwierać się na turystów, Szklarska Poręba po raz kolejny rzuca kłody pod nogi.
Problemy komunikacyjne pod Szrenicą w ostatnich latach wynikają z tego, że nikt nie kontroluje ilości wjeżdżających do góry pojazdów. Parkingi są pełne, a samochody nadal są wpuszczane do góry. To co Czesi rozwiązali 10 lat temu u nas dalej stanowi problem. Straż Miejska woli siedzieć w samochodzie "bo zimno" i czekać kiedy będzie mogła założyć blokadę komuś kto źle zaparkuje, zamiast kierować ruchem i zapobiegać takim sytuacjom jak dotychczas.
Czas najwyższy zbudować parkingi na przedmieściach i dowozić ludzi autokarami lub autobusami pod wyciąg tak jak odbywa się to w całej Europie.
Burmistrz Szklarskiej Poręby próbuje wyprzedzić swoją epokę i zamiast na transport masowy woli postawić na klientów indywidualnych w samochodach osobowych. Koniec końców po raz kolejny straci na tym Ski Arena Szrenica.
Odwrót kolejnej grupy turystów ? A to bardzo ciekawe. Na razie Szklarska Poręba przeżywa prawdziwe oblężenie. Nawet podczas martwego zwykle listopadowego weekendu nie było wolnych miejsc więc jaki odwrót ? Turyści idący ulicą Turystyczną powinni to robić chodnikiem a nie środkiem drogi. Ski bus raczej nie będzie wjeżdżał z ulicy turystycznej w 1. go Maja tylko pojedzie Słoneczną bezpośrednio na Kilińskiego aby unikać ewentualnych korków. Cóż na organizowane spotkania konsultacyjne przyszła jedna osoba...takie było zainteresowanie. Teza jest odwrotna - uruchamiając ski busy miasto chce zachęcić narciarzy aby swoje samochody zostawili na hotelowych czy pensjonatowych parkingach. Autokary no to jest problem ale wielowątkowy. Jedzie nim więcej osób ale też w dużej mierze to autokary generują zatory. Zajmują więcej miejsca, zawracanie długo trwa, zanim wszyscy wysiądą też trzeba czekać a za nim sznur aut które stoją zanim autokar zawróci, zaparkuje lub wysadzi pasażerów. A potem narzekanie że się z centrum na wyciąg jedzie 2 godziny. Czy to rozwiązanie się sprawdzi ? Zobaczymy. Może trzeba będzie zwiększyć ilość busów. A jeśli okaże się klapą to przecież nikt się nie będzie upierał przy nim. Jedno jest pewne. Naprawdę nie trzeba wszędzie jechać autem pod same drzwi, a przejście 200 -300 metrów nie jest przecież tragedią. Tak jest w Austrii czy w Niemczech. Tam są niemal wyłącznie einbahnstrasse i wiele zakazów wjazdu i nikt nie robi tragedii.
Jeżeli twierdzi Pan/Pani ze autokary powodowały zatory w ruchu przy SkiArenie to tylko świadczy o tym ze nie poznał Pan istoty problemu. Osoba która dodała pierwszy komentarz ma zdecydowanie racje! Autokar wjeżdża, wysadza duża grupę turystów i zjeżdża na dół. Ani zawracanie ani wysadzanie nie było problemem bo odbywało się zawsze w miejscu w którym jest skręt na dół w ul. Turystyczna gdzie jest na tyle szeroko ze samochody rownolegle poruszają się w obydwu kierunkach. Problemem jest to ze w chwili w której są pełne parkingi, samochody dalej wjeżdżają do góry. Ponadto w zeszłym roku po dużych opadach śniegu zrobił się parking wzdłuż ulicy uroczej, co zawęziło przejazd. Jeżeli twierdzi Pan ze nikt nie upiera się przy tym rozwiązaniu, to świadczy tylko i wyłącznie o tym jak lekceważące macie podejście do zorganizowanych grup turystów. Grupy które nie będą miały możliwości przyjazdu w tym roku już do Was nie wrócą, tak działa rynek. A bazowanie na tym ze co roku przybywa turystów wiec ich nie braknie tylko potwierdza smutne podejście do klienta. Miejsc noclegowych przybywa a infrastruktura drogowo-parkingowa stoi w miejscu i zamiast zrobić krok w przód cofamy się. Podawanie przykładów alpejskich ośrodków jest błędem, bo tam podstawą dojazdu na stok jest komunikacja zbiorowa lub specjalnie budowane dodatkowe kolejki gondolowe. Przywożę co roku do Szklarskiej autokarem zorganizowane grupy turystów z Wrocławia. O nowym pomyśle Burmistrza dowiedziałem się pocztą pantoflową kilka dni temu. Jeżeli zakaz wjazdu autokarów zostanie podtrzymany, zmuszony będę wybrać inny ośrodek. Szkoda bo pod względem narciarskim Szklarska Poreba się rozwija, natomiast pod względem rozwoju miejscowości i jej infrastruktury staje się co raz większym skansenem.
Kompletnie chybiona decyzja! Zamiast zablokować ruch małych samochodów, by nie blokowały ulicy Kilińskiego i Uroczej, to blokuje się autobusy, a osobówki zostawia! W całej Europie zachęca się lub wręcz zmusza kierowców małych aut do pozostawiania pojazdów na obrzeżach kurortów i wygodnie dowozić Ski-busami do wyciągów. Tutaj "logika" jest odwrócona, bo zamyka się ruch dla autobusów, które przywożą najwięcej osób, a ruch małych aut pozostawia się bez zmian. Co zrobią dzieci ze szkół narciarskich? Co zrobią autobusy z Wielkoposki czy lubuskiego, które w czasie ferii przyjadą wypełnione po brzegi dziećmi? Ktoś o tym w ogóle pomyślał? Mają przesiąść się do tego "Ski-busa" z 18 miejscami co 20 minut? Oczywiście przy założeniu, że nie będzie opóźnień, a będą na pewno. No i ten zjazd ulicą Turystyczną w zimie... Pomysłodawca powinien puknąć się w czoło, póki nie jest za późno, bo jak dojdzie do tragedii, to będzie sławny na całą Polskę. Jako kierowca autobusu, który w zimie jeździ nie tylko do Szkarskiej, ale również do Czech, jestem zdumiony już nawet nie brakiem profesjonalizmu lokalnych władz, bo chyba za wiele bym oczekiwał, ale elementarnej wiedzy z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego i organizacji ruchu
To ja może dla odmiany odniosę się do wypowiedzi osoby broniącej nowego rozwiązania. Turyści powinni chodzić chodnikiem zamiast środkiem drogi? A czy oni chodzą środkiem dla przyjemności? A może żeby kierowcom zrobić na złość? Chodzą środkiem, bo chodnik jest za wąski przy dużej liczbie turystów i narciarzy lub wręcz jest zasypany bryzą śniegu. Ale w przypadku ulicy Turystycznej i tak korzystanie z chodnika, jeślu będzie to możliwe, będzie wiązało się z dużym zagrożeniem ze strony zjeżdżających samochodów. Czy urzędnicy liczą na to, że każdy kierowca na tym zjeździe sobie poradzi w zimowych warunkach? Że każdy kierowca z Warszawy czy Poznania będzie umiał odnaleźć się na tak trudnym zjeździe i kazdy będzie wyposażony w dobre opony zimowe? Optymiści. Nie chcę być złym prorokiem, ale oby to się nie skończyło jakimś nieszczęściem
Brawo dla włodarzy miasta Szklarska Poręba i radnych - ciekawe jak długo nad tym rozwiązaniem myśleliście? Czy ktoś liczył w jakim tempie bus czy nawet dwa busy są w stanie wywieźć do góry czekająca grupę np. 130 osób, a grup będzie więcej . To nie będzie lato tylko zima : mróz, wiatr, śnieżyca a czasem deszcz. Zapraszamy wszystkich mądrych którzy to wymyślili do wspólnego stania w oczekiwaniu na transport. Nie liczyliście bo gdybyście policzyli a to bardzo prosta matematyka to nikt o zdrowych zmysłach pod taką decyzją by się nie podpisał. A czy ktoś z urzędu ruszył w zimie tyłek i przyjrzał się umiejętnością kierowców z nizin - jak będą zjeżdżać ul. Turystyczna w dół - nie bo jak by był i widział jak sobie radzą na śliskiej nawierzchni ,to też by takich decyzji nie podjął. Ale jak się nie ma pomysłów, nie chce się zaprosić do rozmów wszystkich zainteresowanych to trzeba rzucić jakiekolwiek rozwiązanie nooo bo przecież BURMISTRZ jest świetny, tyle robi dla Szklarskiej. Panie Burmistrzu niech Pan się obudzi i wyrwie z samouwielbienia - stare przysłowie mówi TYLKO KROWA NIE ZMIENIA ZDANIA
No ale apartamentowiec Platinum nie będzie miał specjalnego problemu z wjazdem i wyjazdem ze swoich parkingów
Jakoś te zmiany w ruchu są zbieżne z otwarciem tego obiektu
Jako mama dzieci, które od ponad 9 lat jeżdżą na nartach w jednej ze szkółek narciarskich (właśnie w Szklarskiej Porębie) nie wyobrażam sobie, żeby autobus miał nie wjechać pod wyciąg! Autobus wjeżdża tylko dwa razy. Rano, gdy odstawia dzieci na zajęcia (ok. godz. 9) oraz w okolicy godz. 14, gdy dzieci z zajęć odbiera. Na czas zajęć autobus jest zaparkowany na parkingu poniżej wyciągu. Odpowiedzi i rady "rządzących" Szklarską Porebą, że "jakoś sobie poradzimy" albo, że podstawią jednego busa, do którego może wejść 18 osób są chyba trochę nie na miejscu. Jak mamy wspierać regionalny rynek narciarski, skoro największy ośrodek rzuca narciarzom kłody pod nogi? Może najwyższa pora, żeby miasto Szklarska Poręba i Sudety Lift zainwestowali w parkingi, a nie tworzyli projekty, które sprawią, że nikt nie będzie chciał tu przyjechać na narty, gdyż wizja kolejki do jednego busa odstraszy nawet najbardziej zagorzałych narciarzy? Może warto, żeby miasto zainwestowało w kierujących ruchem, w systemy elektroniczne informujące o dostępności miejsc parkingowych (tak, jak jest to w ośrodkach zagranicznych)? Czy może w końcu My - wszyscy, którzy jeździmy na nartach, mamy zupełnie odpuścić sobie Szklarską Porebę, a z naszą pasją przenieść się do sąsiadujących Czech, gdzie wszystko sprawnie działa i zależy im na narciarzach oraz dostępności do stoków narciarskich?! To głównie My, miejscowi zasilamy kasy Sudety Lift więc liczę na to, że "ktoś" jeszcze raz przemyśli ten beznadziejny pomysł i jednak nie wdroży go w życie. Jeśli jednak informacja okaże się prawdziwa, to wróżę szybki koniec spółce Sudety Lift bo nikt nie będzie chciał tu przyjechać...
Tylko 1 Bus to trochę mało.
Panie Burmistrzu
proponuje wizytę w kilku miejscowościach narciarskich w Czechach , na Słowacji lub w Austrii
problem parkingów jest wszędzie ale powszechnym rozwiązaniem jest komunikacja publiczna , im więcej osób zabierze 1 pojazd tym dla miasta i jego gości lepiej , to naprawdę prosta matematyka - autobus zabiera 50 osób , na 10 min zatrzymuje się przy wyciągu , wysadza pasażerów i odjeżdża, zablokowanie możliwości wjazdu autokaru spowoduje ,ze wjedzie tam zamiast 1 autobusu10 aut osobowych poszukujących parkingu i zostanie przy wyciągu kolejne kilka godzin . Zlikwidowanie możliwości wjazdu autobusów pod wyciągu , które tam NIE PARKUJĄ nie rozwiąże problemów komunikacyjnych a spowoduje ogrom problemów dla szkółek , obozów, wycieczek. Próba zjazdu ulica Turystyczna i Stroma - nazwana zgodnie z nachyleniem przez auta bez opon zimowych , doświadczenia między turystami próbującymi podejść do wyciągu , ponieważ nie doczekali się na busa miejskiego skończy się tragedia , za którą odpowiadać będą organizatorzy tego zamieszania czyli władze miasta
Wystarczy uporządkować prawa stron drogi dojazdowej do wyciągu tak aby tam nie parkowały auta ( zakaz parkowania ) przywrócić ruch dwukierunkowy i zezwolić na wjazd autokarów .
wprowadzić kilka busów i temat zostanie całkowicie uporządkowany
i jeszcze jedno pytanie , burmistrz proponuje aby bus miejski jeździły tylko w soboty i niedziele , rozumiem ze w czasie ferii zimowych w tym roku wyciągi w Szklarskiej Porębie będą uruchomiane tylko w weekendy ))))) , i kłopot z turystami z głowy
Widać że każdy raczej patrzy tu przez pryzmat własnego interesu czy własnej wygody (bo moi goście nie dojadą) a nie problemów miasta. Każde nowe rozwiązanie wymaga czasu aby się przyjęło, aby można było reagować na jakieś nadmiernie uciążliwe niedociągnięcia. Konserwatyzm Polaków jest straszny. Nie ruszać bo będzie gorzej !!! Gorzej niż było na pewno nie będzie a poprzedni sezon pokazał, że było katastrofalnie. Dojazd do ski areny z centrum trwał 2 godziny. Tak miało zostać ? Bus póki co jeździ tylko w weekendy bo właśnie w weekendy było największe natężenie ruchu. W tygodniu poza godzinami szczytu jakoś to szło. Całkowity zakaz wjazdu dla autokarów to nie do końca pomysł burmistrza, takie rozwiązanie zasugerowali radni. Jednak przy ruchu jednokierunkowym autobusy miały by problem z powrotem ulicą turystyczną, busy sobie poradzą. Odnośnie turystów z Poznania czy Warszawy...czas aby zaczęli w góry przyjeżdżać na oponach zimowych z dobrymi hamulcami. To wystarczy aby bezpiecznie wrócić nie tylko turystyczną ale każdą inną. Na ski busie plany miasta się nie kończą. Na jutrzejszej sesji radni będą rozpatrywać uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu przeznaczonego na parking wielopoziomowy.
Umiejętności turystów z nizin w kierowaniu samochodem. No to jest argument z dupy. Nie umiesz jeździć to w domu siedź. Pociąg jest z Poznania. No jakoś trzeba szukać rozwiązań a nie tylko ruch blokować bo jedzie krowa z Poznania i wszystko jej wolno.
Takie same jęczenia były przy remoncie turystycznej : A po co ? a czemu kostka ? a dla kogo te schodki ? A wypadki będą trzy razy dziennie. I co ? i i nic. Nikt nie zginał nikt się nie rozbił, nikt sobie nic nie złamał. Takie strachy jak to będzie strasznie. Sranie w banie. Nie umiesz jeździć w górach samochodem to sanki ze sobą weź. Jeśli ulica będzie dobrze zimą utrzymana to nie będzie żadnych problemów ze zjazdem.
Czy ktoś liczył w jakim tempie bus czy nawet dwa busy są w stanie wywieźć do góry czekająca grupę np. 130 osób? - No cóż jak grupa zamiast trzema autokarami przyjedzie sześcioma busami to nie będzie musiała czekać na ski busa tylko sama wjedzie pod wyciąg i jeszcze na uroczej będzie to mogła zrobić bus pasem. I tyle. Trzeba będzie trochę zmienić organizację dowozu swoich turystów czy dzieci. Wynająć zamiast jednego autokaru dwa busy i już będzie lepiej.
Zimą na turystycznej będzie dramat tym bardziej że miasto od lat ma problem z zimowym utrzymaniem dróg w mieście.
Tak czytam wszystkie komentarze, również te obszerne, z argumentami wskazującymi na błędne rozumowanie wladz. I zdecydowanie przychylam się do tych opinii. Dziwi mnie natomiast postawa urzędników, którzy - jak podejrzewam - zabrali tutaj głos i zarzucają krytykującym konserwatyzm. Dużo gorsze w tym przypadku jest brnięcie coraz bardziej w błedzie i niedopuszczanie do siebie argumentów. Nie chodzi tu o konserwatyzm, tylko o oczekiwanie działania przemyślanego. Czy naprawdę burmistrz i radni uważają, że wystarczy działać, żeby było dobrze? Trzeba działać przede wszystkim SKUTECZNIE, a nie po omacku. A skoro są zamknięci na wyraźnie artykułowane obawy mieszkańców i przyjezdnych, to znaczy, że wcale na dobru miasta im nie zależy. Dobrze mieć posadę, brać pieniądze, "działać", żeby nie było, że nic nie robią i byle do kolejnych wyborów. Ale jestem pewny, że po wprowadzeniu tego "wspaniałego" rozwiązania będzie to ich ostatnia kadencja. I tego im życzę, chociaż nie muszę. Mieszkańcy was rozliczą
Nie wierzę w to co czytam! Czy ten ktoś kto napisał, aby zastąpić autobus busami zastanowił się w ogóle nad tym choć chwilę? 50 dzieci ma przyjechać busami? A kto poniesie dodatkowe koszty? I to nie są koszty liczone w setkach, ale tysiącach złotych! Rodzice dzieci mają zapłacić dwa razy więcej, bo włodarze Szklarskiej mają takie widzimisię? Ludzie, zastanówcie się nad tym co piszecie, bo mam syna w wieku 9 lat, który w zeszłej zimy przyjechał do was z Koła, właśnie autokarem. W tym roku też wyjazd jest organizowany, ale zrobię wszystko, by organizatorzy wybrali inną miejscowość
Szklarska to już tylko z nazwy jest A burmistrz niech sobie kupi jeszcze jednego busa dla siebie żeby go woził
A tymczasem w Paryżu : – Autokary nie są mile widziane w centrum miasta – zapowiedział zastępca burmistrza francuskiej stolicy Emmanuel Gregoire i przyznał, że nowe miejskie regulacje mają skłonić turystów, by zwiedzając paryskie zabytki, korzystali z transportu publicznego.
– Nie chcemy autokarów turystycznych w takiej formie jak funkcjonują teraz – przyznał Gregoire w rozmowie z „Le Parisien”. Powodują niesamowity chaos w mieście. Zostaną dla nich przygotowane specjalne parkingi poza centrum – zapowiedział. Dodał, że turyści powinni poruszać się po Paryżu tak jak wszyscy, czyli transportem publicznym, rowerem lub na piechotę. Paryż nie jest zresztą pierwszy. Już w zeszłym roku władze Rzymu ściśle uregulowały i ograniczyły ruch autokarów. No Szklarska to nie Paryż :) Ale tymczasem w Kołobrzegu : Autokary nie podjadą już pod kołobrzeski ratusz czy katedrę. Wszedł w życie zakaz wjazdu autokarów z turystami na ulice położone w ścisłym centrum miasta. Do zakopiańskich Kuźnic mogą jedynie wjeżdżać służby, PKL i TPN, busy pasażerskie i taksówki. Oczywiście turyści gdyby mogli wjechaliby by autokarem na Szrenicę, Śnieżkę i Śnieżne Kotły. Przecież jest droga.
te rozklekotane autobusy strasznie smrodzą....same stare diesle....truciciele
Hmmm Jedno ale. W artykule jasno napisano, że : "Organizacja przejazdów Ski Busa będzie sfinansowana z budżetu miasta przy wsparciu finansowym spółki Sudety Lift." Spółka zarządza SKI Areną Szrenica więc jest głównym zainteresowany, Skoro się dokłada do tego przedsięwzięcia to znaczy, że nie widzi przyszłości tak czarno...bo autobus z Koła nie przyjedzie.
M A S A K R A
"... turyści powinni poruszać się po Paryżu tak jak wszyscy, czyli transportem publicznym, rowerem lub na piechotę"
Zapytam się tylko: JAKI TRANSPORT PUBLICZNY WYSTĘPUJE W SZKLARSKIEJ PORĘBIE?
Mhm, mówisz Pan rowerem zimą po Szklarskiej, ze specjalnym koszem na narty. Ciekawa koncepcja.
Proponuję w takim razie uruchomić metro jak w Paryżu "Metro w Paryżu – system podziemnej kolei obsługującej Paryż i jego aglomerację zarządzany przez Régie autonome des transports parisiens. Przebiega po wydzielonych, w większości podziemnych trasach o łącznej długości 218,2 km z 302 stacjami" Mając taki transport publiczny to można ograniczać wjazd autokarów.
Jeszcze jedno
Wyobrażam sobie przejazd ulicą Chopina, gdy potoki pojazdów zjadą z góry Turystyczną i Stromą. Gdy to już się wszystko zakorkuje, to wystarczy w tym miejscu postawić kierunkowskaz "50 metrów stąd mieszka sprawca tego zamieszania"
Ciekawe kto podsunął ten pomysł?
Kto na tym najwięcej zyska?
Polecam mój artykuł https://glossp.pl/urocza-koncepcja/ Z góry pozdrawiam hejtujących!
Jaki transport publiczny występuje w Szklarskiej Porębie ? Firma roko-car, firma euro -bus oraz taksówki. Przykład Paryża trzeba chyba brać pod uwagę niekoniecznie dosłownie tylko ze świadomością różnic potencjału, klimatu i wszystkich innych. Ale jednak jest to pewien trend. Ryzyko w Szklarskiej Porębie jest takie, że miasto jest komunikacyjne nie przygotowane. W ślad za inwestycjami hotelowymi nie poszły plany komunikacyjne. To jest zagadka. Dlaczego zabiegając o inwestorów o nowe hotele przed 5-10 laty kompletnie nie myślano o rozwiązaniach komunikacyjnych. Dziś próbuje się stosować takie doraźne rozwiązania, które wobec wieloletnich zaległości mają wiele wad. Będzie jeździł ski bus. Ok, to plus. Minus, że za bardzo nie ma dróg dojazdowych, którymi mógłby jeździć więc trzeba go puścić głównym nurtem. Aby nie utknął w korku robi się ulicę jednokierunkową. To jeszcze akurat jest do przyjęcia. Kanalizowanie ruchu jest normalnym zabiegiem. Kierowców się zmusza aby jechali według planu komunikacyjnego jakie ma miasto, a nie jeździli gdzie im się podoba, często bez sensu tam i z powrotem. Jednak na takie rozwiązania w Szklarskiej trochę brakuje ulic. Brakuje drogi która omijałaby centrum tak aby spod wyciągu można się było dostać do krajowej trójki z pominięciem centrum. No i brakuje dużych, piętrowych parkingów ...ale ktoś coś pisze o planie zagospodarowania pod taki parking. Koncepcja słuszna ale 10 lat spóźniona. To dopiero teraz uchwalacie Plan Zagospodarowania pod piętrowy parking ????. To co radni i burmistrzowie robili do tej pory ? I to jest M A S A K R A. Jeden ski bus wiosny nie uczyni. 20 minut to mało i...dużo. Ale bus pas to też udogodnienie dla taksówek i dla busów z pensjonatów i hoteli. Więc krok w słuszną stronę. Jak hotele chcą zadbać o swoich gości powinny brać to pod uwagę i skorzystać z takiej okazji. Są więc plusy i minusy. Ale coś z tym problemem robić trzeba. Sukcesów nie wróżę. Za dużo tu obaw przed podjęciem wspólnego wysiłku. Więc jak mówił smerf maruda i tak wam się nie uda.
Trafiłem na ten artykuł wczoraj wieczorem i czytając komentarze jestem zszokowany obojętnością ludzi, którzy jak mniemam reprezentują Miasto. Podaje się przykład Paryża czy Rzymu, ale te miasta to jedynie dowod na to ze stawia się na komunikacje zbiorowa. Autokary i samochody można zostawić na przedmieściach bo w centrum jest rozwinięta sieć metra o autobusów - transport masowy !!! W Szklrskiej Porebie za transport masowy ma odpowiadać jeden skibus 18 osobowy... Mam jedno pytanie: jak w szczycie sezonu jak co roku przyjadą o 9 rano 2 autokary turystów z Polski i 2 autokary z lokalnych szkółek narciarskich, to jak ten Skibus ma wywieźć do góry 200 osob? Jeżeli w optymistycznym wariancie robiłby pętle w 30min to zajmie mu to ponad 5h !!! A gdzie jeszcze miejsce dla turystów? Sytuacja może być tez odwrotna: te autokary wjeżdżają na parking na przeciwko biedronki i 200 osob czeka na skibusa. Ale skibus przyjeżdża pełny bo ma wcześniejsze przystanki w mieście. Czyli 200 osob nie ma jak się dostać pod wyciąg. Rachunek jest prosty - Ci turyści choćby chcieli to nie maja jak dostać się do SkiAreny. Pomysł skibusa jest świetny i jak najbardziej trafiony, ale nie można zamykać drogi dla autokarów. Wręcz przeciwnie, to autokary powinny wwozić jak największa liczbę osob. Może warto byłoby zamienić 18-osobowego skibusa na dwa 50-osobowe autobusy ?
Pomysł dobry ale jak znam realia Szklarskiej to nie wiele da jeśli nadal ruchem przy skrzyżowaniu z Turystyczną będą kierowali tak zwani PARKINGOWI. Może najwyższy czas zmusić Straż Miejską do kierowania ruchem w tym miejscu. Rozwiązanie jest bardzo prosty wystarczy zamykać dojazd do górnych parkingów gdy są pełne i kierowanie ruchem w ul Turystyczną. Wiem że zaraz będą głosy że ulica stroma że duży ruch pieszy itp. Ale jak się przyjeżdża w góry zimą to czego się spodziewać że droga będzie prosta i kilku pasmowa?
Paryż i Rzym to jedno. Ale są też przykłady Kołobrzegu a zwłaszcza Zakopanego gdzie nie ma metra. A są zakazy. W Szklarskiej to nie są jakieś wielkie odległości skoro cała pętla ski busa to 3 km. Zakaz dla autobusów dotyczy tylko jednej ulicy. Jest oczywiście kontrowersyjny. Ale przy ruchu jednokierunkowym autokary nie miałyby jak wrócić. Zjazd turystyczną bez szans. Jeśli pozostawiono by ruch dwukierunkowy nie byłoby bus pasa więc koncepcja ski busa byłaby bez sensu i nic by się nie zmieniło. A byłoby nawet gorzej. Jednak również myślę że jeden ski bus jeżdżący w pętli to za mało. W szczycie to ze trzy powinny być aby to rozwiązanie było odczuwalne.
Rok temu w Zillertal podjeżdzalismy właśnie autobusem i to pod samą stację kolejki! Autobus (nie bus) zabierał narciarzy spod różnych hoteli i takie rozwiązanie ma sens! Ale bus? I co z tego, że co 20 min... DRAMAT panie Burmistrzu, DRAMAT....
Burmistrz chwali się nowym projektem ruchu skibusa, który jest kompletnie nieprzemyślany. Co gorsza nie przyjmuje żadnych argumentów i doprowadzi do odwrotu kolejnej grupy turystów od Szklarskiej Poręby.
Miasto stać zaledwie na jeden skibus, który zamiast rozwiązać problemy komunikacyjne, tylko je pogłębi. Ruch jednokierunkowy w dół będzie się odbywał ulicą Turystyczną, którą co roku duże ilości turystów podchodzą do góry w butach narciarskich, ze sprzętem, co spowoduje duże zagrożenie dla bezpieczeństwa. Pomimo niewielkiej przebudowy ulica jest nadal stroma i niebezpieczna, co po dużych opadach śniegu będzie stanowić zagrożenie dla zjeżdżających tamtędy turystów. Przypomnijmy, że co roku jest problem z utrzymaniem głównej drogi dojazdowej w okresach opadów śniegu, a do tego dojdzie jeszcze stromy zjazd ulicą Turystyczną...
Ponadto skibus nie będzie w stanie wykonywać kursów w ciągu 20min, ponieważ z uwagi na duży ruch w godzinach porannych będą się tworzyć korki, a także będzie utrudnione włączenie się do ruchu z ulicy turystycznej w ul. 1 maja, która na dole jest ulicą podporządkowaną.
Dodatkowo taka decyzja odetnie możliwość przyjazdu na Szrenicę grupom zorganizowanym, które zawsze docierały autokarami. Każdego dnia w sezonie przyjeżdża autokarami ponad 100 dzieci z lokalnych Szkół Narciarskich. Do tego dochodzą zorganizowane grupy z AWFu oraz grupy turystyczne. Cała ta rzesza wiernych klientów SkiArena Szrenica nie będzie miała możliwości dojazdu pod wyciąg, a jeden 18-osobowy skibus nie będzie w stanie ich wwieźć do góry.
Dodatkowym problemem jest fakt, że nikt nie został o tym problemie wcześniej poinformowany, ani nie zostało to skonsultowane z lokalnymi hotelarzami, firmami transportowymi, szkołami narciarskimi ani grupami zorganizowanymi. Większość tych ludzi do dnia dzisiejszego nie ma świadomości zmian, które Burmistrz próbuje przeprowadzić tylnymi drzwiami i zderzą się z problemem dopiero po rozpoczęciu sezonu.
Reasumując, jest to kolejny nieprzemyślany projekt, który doprowadzi do tego, że turyści zamiast zostawiać pieniądze w Szklarskiej będą masowo jeździć do Czech.
Zamiast otwierać się na turystów, Szklarska Poręba po raz kolejny rzuca kłody pod nogi.
Problemy komunikacyjne pod Szrenicą w ostatnich latach wynikają z tego, że nikt nie kontroluje ilości wjeżdżających do góry pojazdów. Parkingi są pełne, a samochody nadal są wpuszczane do góry. To co Czesi rozwiązali 10 lat temu u nas dalej stanowi problem. Straż Miejska woli siedzieć w samochodzie "bo zimno" i czekać kiedy będzie mogła założyć blokadę komuś kto źle zaparkuje, zamiast kierować ruchem i zapobiegać takim sytuacjom jak dotychczas.
Czas najwyższy zbudować parkingi na przedmieściach i dowozić ludzi autokarami lub autobusami pod wyciąg tak jak odbywa się to w całej Europie.
Burmistrz Szklarskiej Poręby próbuje wyprzedzić swoją epokę i zamiast na transport masowy woli postawić na klientów indywidualnych w samochodach osobowych. Koniec końców po raz kolejny straci na tym Ski Arena Szrenica.
Odwrót kolejnej grupy turystów ? A to bardzo ciekawe. Na razie Szklarska Poręba przeżywa prawdziwe oblężenie. Nawet podczas martwego zwykle listopadowego weekendu nie było wolnych miejsc więc jaki odwrót ? Turyści idący ulicą Turystyczną powinni to robić chodnikiem a nie środkiem drogi. Ski bus raczej nie będzie wjeżdżał z ulicy turystycznej w 1. go Maja tylko pojedzie Słoneczną bezpośrednio na Kilińskiego aby unikać ewentualnych korków. Cóż na organizowane spotkania konsultacyjne przyszła jedna osoba...takie było zainteresowanie. Teza jest odwrotna - uruchamiając ski busy miasto chce zachęcić narciarzy aby swoje samochody zostawili na hotelowych czy pensjonatowych parkingach. Autokary no to jest problem ale wielowątkowy. Jedzie nim więcej osób ale też w dużej mierze to autokary generują zatory. Zajmują więcej miejsca, zawracanie długo trwa, zanim wszyscy wysiądą też trzeba czekać a za nim sznur aut które stoją zanim autokar zawróci, zaparkuje lub wysadzi pasażerów. A potem narzekanie że się z centrum na wyciąg jedzie 2 godziny. Czy to rozwiązanie się sprawdzi ? Zobaczymy. Może trzeba będzie zwiększyć ilość busów. A jeśli okaże się klapą to przecież nikt się nie będzie upierał przy nim. Jedno jest pewne. Naprawdę nie trzeba wszędzie jechać autem pod same drzwi, a przejście 200 -300 metrów nie jest przecież tragedią. Tak jest w Austrii czy w Niemczech. Tam są niemal wyłącznie einbahnstrasse i wiele zakazów wjazdu i nikt nie robi tragedii.
Jeżeli twierdzi Pan/Pani ze autokary powodowały zatory w ruchu przy SkiArenie to tylko świadczy o tym ze nie poznał Pan istoty problemu. Osoba która dodała pierwszy komentarz ma zdecydowanie racje! Autokar wjeżdża, wysadza duża grupę turystów i zjeżdża na dół. Ani zawracanie ani wysadzanie nie było problemem bo odbywało się zawsze w miejscu w którym jest skręt na dół w ul. Turystyczna gdzie jest na tyle szeroko ze samochody rownolegle poruszają się w obydwu kierunkach. Problemem jest to ze w chwili w której są pełne parkingi, samochody dalej wjeżdżają do góry. Ponadto w zeszłym roku po dużych opadach śniegu zrobił się parking wzdłuż ulicy uroczej, co zawęziło przejazd. Jeżeli twierdzi Pan ze nikt nie upiera się przy tym rozwiązaniu, to świadczy tylko i wyłącznie o tym jak lekceważące macie podejście do zorganizowanych grup turystów. Grupy które nie będą miały możliwości przyjazdu w tym roku już do Was nie wrócą, tak działa rynek. A bazowanie na tym ze co roku przybywa turystów wiec ich nie braknie tylko potwierdza smutne podejście do klienta. Miejsc noclegowych przybywa a infrastruktura drogowo-parkingowa stoi w miejscu i zamiast zrobić krok w przód cofamy się. Podawanie przykładów alpejskich ośrodków jest błędem, bo tam podstawą dojazdu na stok jest komunikacja zbiorowa lub specjalnie budowane dodatkowe kolejki gondolowe. Przywożę co roku do Szklarskiej autokarem zorganizowane grupy turystów z Wrocławia. O nowym pomyśle Burmistrza dowiedziałem się pocztą pantoflową kilka dni temu. Jeżeli zakaz wjazdu autokarów zostanie podtrzymany, zmuszony będę wybrać inny ośrodek. Szkoda bo pod względem narciarskim Szklarska Poreba się rozwija, natomiast pod względem rozwoju miejscowości i jej infrastruktury staje się co raz większym skansenem.