Od dnia 25 maja, czyli od najbliższego poniedziałku otwierają się jeleniogórskie przedszkola miejskie.
W związku z faktem, że organizator działalności w placówce musi bezwzględnie dochować rygorów określonych w zaleceniach Głównego Inspektora Sanitarnego, Ministra Zdrowia i Ministra Edukacji każde z przedszkoli musi opracować takie procedury działalności, które będą zgodne z ogłoszonymi w zaleceniach rygorami.
Dyrektorzy przedszkoli przygotowują sale, eliminują przedmioty (w tym zabawki i wykładziny), które trudno odkażać, przeliczają powierzchnie przeznaczone dla dzieci i dokonują wszelkich nakazanych prawem czynności.
Dostosowanie obiektów do pracy w nowych warunkach oznacza, że nie wszystkie dzieci, które uczęszczały do przedszkoli będą mogły być do nich przyjęte od poniedziałku – są placówki, które będą mogły przyjąć co 4 – 5 dziecko, niektóre z kolei blisko połowę dzieci z poprzedniego stanu.
Łącznie stworzonych zostanie blisko 450 miejsc dla przedszkolaków, co stanowi ok. 32% stanu sprzed epidemii.
- Priorytetem jest dla nas bezpieczeństwo dzieci i pracowników przedszkoli – powiedział Jerzy Łużniak, Prezydent Jeleniej Góry. – Już wcześniej zgromadziliśmy środki ochrony osobistej – maski, rękawice, przyłbice, płyny odkażające, dozowniki i in., żeby zagwarantować optymalne warunki działalności przedszkoli. Trwa ankietowanie rodziców – będziemy w końcu tygodnia wiedzieć, ilu rodziców zechce oddać dzieci do przedszkoli, a ilu zdecyduje się zatrzymać je w domach. Podjęliśmy starania, by zakupić testy „przesiewowe”, aby poddać badaniom WSZYSTKICH pracowników przedszkoli.
Nadeszły także wytyczne do pracy szkół – dyrektorzy przygotowują placówki do ich wdrożenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
rodzice by chetnie dzieci do przedszkola oddali, ale widząc sale, które wyglądaja jak sale wiezienne bo wszytsko z nich zabrali mija ochota. Trauma dla dziecka takie przedszkole...Rozumiem misie, ale zabierać kredki to juz przegina
Artykuł o przedszkolach a zdjęcie z szatni SP11 z budynku przy Karłowicza...
rodzice by chetnie dzieci do przedszkola oddali, ale widząc sale, które wyglądaja jak sale wiezienne bo wszytsko z nich zabrali mija ochota. Trauma dla dziecka takie przedszkole...Rozumiem misie, ale zabierać kredki to juz przegina
Artykuł o przedszkolach a zdjęcie z szatni SP11 z budynku przy Karłowicza...