„GIGANTEI”, taką nazwę będzie miał Karkonoski Park Ducha Gór, który powstaje w Piechowicach na oś. Pakoszów.
Przy ul. Siewnej w Pakoszowie, powstaje niemal 1,5 hektarowy park edukacyjny. Prace prowadzone są od jesieni zeszłego roku, a oficjalne otwarcie nastąpi w maju. Jest to jedyna taka atrakcja w naszym pięknym regionie, gdzie dosłownie na wyciągnięcie ręki będziemy mogli podziwiać i poznawać największe atrakcje Gór Olbrzymich. Park jest ułożony w taki sposób w jaki mamy Karkonosze od wschodnich do zachodnich granic. Pierwsze miejsce przez, które będzie prowadził szlak to jest Przełęcz Okraj. Później naszym oczom wyłania się Skalny Stół, następnie Sowia Przełęcz, Śnieżka i tak aż do Szrenicy.
Czym jest Park Ducha Gór „Gigantei”?
-” Pomysł wziął się stąd, aby wykorzystać przepiękny widok na całe Karkonosze, który rozciąga się z miejsca, w którym usytuowany jest park. Generalnie od Przełęczy Okraj poprzez takie szlagiery jak Śnieżka, Śnieżne Kotły, Szrenica, aż praktycznie po zachodnią granicę łącznie z piękną ekspozycją Zamku Chojnik, który jest tutaj widoczny. Chodziło nam o to, aby wykorzystać ten widok i wpleść w historię jakiegoś fajnego parku, który oprócz tego, że zapewni rozrywkę turystom, to będzie przede wszystkim edukował. Park Gigantei to jest odwzorowanie Karkonoszy. Mamy pewien scenariusz co jest niespotykane w innych parkach edukacyjnych. Wprowadza on uczestnika w pewną historię, która mogła się wydarzyć - tak hipotetycznie, bardziej fantazyjnie. Przygotowaną powiastkę uczestnik poznaje na początku, jeszcze nie wchodząc na teren parku, a później może zobaczyć konsekwencję tej historii, już będąc na terenie samej atrakcji.
Przygotowaliśmy postać chemika, potomka karkonoskich zielarzy, który gdzieś wynajduje podczas swoich eksperymentów prowadzonych w laboratorium formułę do powiększania żywych organizmów. Niestety informacja o formule dostaje się w niepowołane ręce i rządy wysyłają swoich agentów, żeby przejęli ten preparat w celu zawładnięcia światem. Aby tego uniknąć, nasz chemik Olo wylewa preparat za okno swojego laboratorium, traktując nim żyjące tam owady. Skutkiem tego działania jest ogromny wpływ na ekosystem. Owady zaczynają gwałtownie rosnąć. Informacja o tym zdarzeniu dociera do Ducha Gór, który musi szybko reagować... Ciąg dalszy historii pozostawiamy w tajemnicy.
Sam park jest na swój sposób odzwierciedleniem samych Karkonoszy. Przygotowaliśmy gigantyczne postacie strażników, chemika, Ducha Gór, gigantyczną 5-cio metrową gąsienice, ogromną biedronkę i wiele innych ekspozycji.” - Filip Koralewski – pomysłodawca Parku Edukacyjnego „GIGANTEI”
„GIGANTEI” – to jedna z dawnych nazw określających Karkonosze.
Zapraszamy na naszą stronę fejsbukową - Gigantei - Karkonoski Park Ducha Gór
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Będzie idealnie pasować do smrodu z Wepy i Marconi
Kolorowe i z Twojej chałupy
Lepszy burmistrz od Próżniaka który buduje same markety.
sam jesteś smród
Smród z Marconi, cuchnie codziennie koło szkoły masakra, nikt z tym nic nie robi
Mam nadzieję, że to nie ma nic wspólnego z tym syfem z Karpacza jakim jest cały ten lewacki spendor ducha gór?
Jak coś się już robi to be lepiej żeby powstały markety albo inne sklepy coś z kultury nikomu nie odpowiada
Super pomysł
Bo Piechowice to taka część narodu,której nic nie pasuje.
A po co to a dla kogo
Ja tam widzę kamieni kupa i nic więcej Nie wiem o co chodzi?, niech wybudują to obadamy.
JAK TO POWSTAJE ATRAKCJA TURYSTYCZNA ? JUŻ POWSTAŁA I JEST WIDOCZNA Z KAŻDEGO PUNKTU WIDOKOWEGO KARKONOSZY. MA 500 M DŁUGOŚCI 30 M WYSOKOŚCI I CUCHNIE CHEMICZNIE AŻ MIŁO. Atrakcja nie tylko cieszy oczy turystów ale wzbogaca życie mieszkańcom. Dzieci na co dzień mogą inhalować się wyziewami atrakcji a wszyscy możemy podziwiać stertę dodatkowej instalacji artystycznej w postaci kompozycji eksponowanych produktów owej atrakcji turystycznej -7 m wysokości i ok 500 m długości mur z kafelków to wyjątkowe wzbogacenie doznań estetycznych w naszym mieście .Pozwólcie że wyrażę swoją wdzięczność wszystkim radom po 2006 roku ,że o Burmistrzach nie wspomnę( bardzo staram się być kulturalny i nie przeklinać), za to że nie przeszkadzały w rozwoju atrakcji....
Budują jakieś bzdury, a kanalizacji i wodociągów ciągle brak. Przez strumień w Piastowie dumnie zwanym rzeką płyną same ścieki. Czy to jakiś problem sprawdzić faktury za wywóz nieczystości od właścicieli nieruchomości. Wstyd ludzie w kosmos latają a tutaj nie ma kanalizacji. Idzie susza połowa mieszkańców będzie bez wody bo studnie wysychają
Jeszcze nikt się nie urodził żeby komu dogodził ,ludzie są nauczeni tylko biadolić , narzekać, najlepiej nic nie robić a pieniądze z nieba kapały . Bardzo fajnie że coś takiego powstało dla dzieci a przy okazji rodzice też mogą świetnie zabawić się z dziećmi . Tak więc nie narzekać bo tu bynajmniej nie na temat akurat kanalizacji tylko pięknego malowniczego krajobrazu i parku .
Będzie idealnie pasować do smrodu z Wepy i Marconi
Kolorowe i z Twojej chałupy
Lepszy burmistrz od Próżniaka który buduje same markety.