Dotarcie do 18.400 miejsc w 51 obszarach ankieterskich, to skala niezbędnych informacji, by można było dokonać analizy stanu w 8.896 punktach. Te punkty - to źródła ciepła, więc potencjalnie mogą być - ale nie muszą - przyczynami problemów - z czystością powietrza. A wszystko, co powyższe - to wstęp do opisu Jeleniej Góry. Wynika z zakończonego właśnie kolejnego etapu badania źródeł tzw. niskiej emisji. Inwentaryzacja stanu jest niezbędna, by racjonalnie prowadzić działania nad eliminacją zagrożeń. Bez pełnej wiedzy w tym zakresie nie wiadomo, czy niedawno dokonana wymiana systemów grzewczych w 600 punktach to dużo, czy niewiele w skali potrzeb miasta.
- Podejmujemy wszelkie możliwe działania by ograniczyć ilość pyłów i dymów – powiedział Jerzy Łużniak, zastępca prezydenta miasta otwierając spotkanie, podczas którego opolska firma ATMOTERM, która wygrała przetarg na inwentaryzację źródeł emisji pyłów prezentowała wyniki swojej kilkumiesięcznej pracy. – Ale – kontynuował J. Łużniak – nie możemy mówić o skali poprawy nie mając pełnej wiedzy na temat przyczyn. W tym – ile naprawdę istnieje w granicach miasta palenisk i jakie mają standardy. A to jest zasadnicza sprawa, także w wymiarze finansowym. Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie – jak duże pieniądze musimy jeszcze wydać, by uzyskać odczuwalną poprawę.
Dorota Kawulka i Roman Grzebiela zaprezentowali wyniki badań ankieterskich, dokonanych przez kilkadziesiąt osób przez ostatnie miesiące. Ich zdaniem bezpośredni wywiad oparty o zunifikowaną ankietę jest najbardziej pracochłonny, ale najbardziej precyzyjny. Nie ma obawy, że lokatorzy odpowiadając na pytania ankietera nie zrozumieją pytania, więc obawa błędu jest zminimalizowana.
- Byliśmy niemal w każdym mieszkaniu – powiedzieli. – „Niemal”, bo pomimo wielokrotnie (czasami dziewięciokrotnie) ponawianych prób nie zastaliśmy niektórych lokatorów. Wtedy (zaznaczając tę sytuację) dopytywaliśmy zarządców wspólnot czy sąsiadów. I z tego względu 6 – 7% naszej ankiety ma dane szacunkowe. Pozostałe – to wyniki bezpośrednich rozmów.
Ankieterzy pytali o rodzaj stosowanego ogrzewania, rodzaj pieca, typ, wiek i moc kotła, rodzaj paliwa, ilość spalanego w sezonie paliwa, wielkość ogrzewanej powierzchni i ew. plany przebudowy. Ankietom poddawana była nie tylko zabudowa mieszkalna, ale też zakłady i instytucje.
Mamy obecnie wiedzę na temat ogrzewania 4.428 domków jednorodzinnych, 2.699 domów wielorodzinnych, 86 budynków komunalnych, 143 obiektów użyteczności publicznej, 43 zakładów przemysłowych i 480 zakładów usługowo-handlowych. Reszta to „pustostany” (349) i obiekty, które wprawdzie figurują w zapisach, ale nie zawsze można je odnaleźć w terenie i tzw. pozostałe, czyli praktycznie podłączone do sieci ECO (razem – prawie 670).
Analiza danych z inwentaryzacji systemów ogrzewania nie jest całkiem prosta, choćby dlatego, że w niektórych mieszkaniach funkcjonują niezależnie nawet… cztery systemy niemal równolegle! Są – na przykład - piece kaflowe, kominki, ogrzewanie gazowe czy elektryczne oraz trzon kuchenny (a czasami bywają i „kozy” na węgiel czy drewno. Wtedy dopiero pytania dotyczące ilości zużywanego opału (czy kwot za zakup energii) pozwalają ustalić, który system jest podstawowy. Porównanie ilości adresów obiektów bez głębszej analizy też niewiele daje. Jeden adres może dotyczyć domku jednorodzinnego, albo wieżowca na Zabobrzu.
Niestety – w wyniku inwentaryzacji i analiz okazuje się, że w mieście wciąż przeważają piece kaflowe, które stanowią źródło ciepła w 4.344 mieszkaniach (43,4%), przed indywidualnymi piecami c.o. (36%) i… kominkami (!), których mamy w mieście 1.587. Sporo. Rzadko te ostatnie stanowią podstawowe źródło ciepła, ale istnieją i działają. Zresztą gdyby poddać analizie mieszkania, w których ciepło pochodzi z pieców kaflowych, to doliczymy się tych pieców… przeszło 10.000 ! Dokładnie – 10.009. Rzadko kiedy bowiem w taki sposób ogrzewanym mieszkaniu jest tylko jeden piec, najczęściej dwa lub nawet trzy. To oznacza, że kwota ponad 10. mln zł wydana dotychczasowo na eliminację niskowydajnych źródeł ciepła (zlikwidowano ok. 600 palenisk na opał stały) jest może nie tyle „kroplą w morzu”, ale wydaje się być daleka od realizacji niezbędnych potrzeb.
Do źródeł emitujących dymy i popioły należą też kotły c.o., a mamy ich w mieście 3.600, z tego 30 % ma ponad 30 lat, więc dymią, jak wściekłe, a dalszych 43 % ma od 5 do 10 lat i powinny być wymienione na te najnowszych generacji. – Kotły z tzw. załadunkiem ręcznym, to znaczy mocno niedoskonałe – powiedział Roman Grzebiela – stanowią w Jeleniej Górze 91 % stanu posiadania. Jest ich 3.273, automatycznych raptem 256, a najnowocześniejszych kotłów 5 klasy – 72. To jest skala wyzwań, ale adresowanych nie tylko do władz miasta, ale przede wszystkim do mieszkańców, a w znacznej części do władz państwa, bo tylko systemowymi rozwiązaniami można poprawiać ten stan.
Na marginesie R. Grzebiela stwierdził, że z rozmów ankieterów z ankietowanymi wypływa jeszcze jedna refleksja. – Ludzie są świadomi, że dym może szkodzić, ale przeszkadza im raczej cudzy dym. Tylko 893 osoby zadeklarowały chęć w miarę szybkiej wymiany pieca, w tym tylko niewiele ponad 400 – w przyszłym roku. Resztę ankietowanych dym też najczęściej drażni, ale nie na tyle, by podjęli wysiłek wymiany własnego pieca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dajcie ludziom zarobić godne pieniążki,a na pewno wymienią stare na nowe od tego trzeba zacząć.Atak na marginesie panie Łużniak firma która wygrała przetarg,nie jest czasem zaprzyjaźniona z kimś z ratusza lub waszych rodzin
Co się zmieniło w mieście w ostatnich kilkunastu latach. Jest mniej piecy kaflowych i węglowy, więcej kotłów gazowych. Mamy grszej jakości węgiel.
601543541
Chęć zmiany pieca to jak deklaracja dłużnika, który mówi, że odda, ale nie oddaje, a jak oddaje to po 5 zł, żeby nie było, że nie oddaje.
Najtańszy węgiel w okolicy - GMINA ZŁOTORYJA, ZAGRODNO, PIELGRZYMKA, ŚWIERZAWA, BOLESŁAWIEC, LWÓWEK ŚLĄSKI, CHOJNÓW Węgiel kamienny: * Marcel 950 zł/t * Piast 930 zł/t * Bobrek 970 zł/t * Wesoła 970 zł/t * Jankowice 950 zł/t Ekogroszek *910 zł/t workowany * Ekomix 1021 zł/t * Sosnowiec 950 zł/t Węgiel brunatny: * Orzech 290 zł/t * Kęsy 360 zł/t Możliwość spłat w ratach, gratisy przy zakupie 2T węgla, DOWÓZ DO KLIENTA GRATIS ! TELEFON: 607 527 322 / 667 549 568
Najtańszy węgiel w okolicy - GMINA ZŁOTORYJA, ZAGRODNO, PIELGRZYMKA, ŚWIERZAWA, BOLESŁAWIEC, LWÓWEK ŚLĄSKI, CHOJNÓW Węgiel kamienny: * Marcel 950 zł/t * Piast 930 zł/t * Bobrek 970 zł/t * Wesoła 970 zł/t * Jankowice 950 zł/t Ekogroszek *910 zł/t workowany * Ekomix 1021 zł/t * Sosnowiec 950 zł/t Węgiel brunatny: * Orzech 290 zł/t * Kęsy 360 zł/t Możliwość spłat w ratach, gratisy przy zakupie 2T węgla, DOWÓZ DO KLIENTA GRATIS ! Zapraszam: telefon 607 527 568
Dajcie ludziom zarobić godne pieniążki,a na pewno wymienią stare na nowe od tego trzeba zacząć.Atak na marginesie panie Łużniak firma która wygrała przetarg,nie jest czasem zaprzyjaźniona z kimś z ratusza lub waszych rodzin
Co się zmieniło w mieście w ostatnich kilkunastu latach. Jest mniej piecy kaflowych i węglowy, więcej kotłów gazowych. Mamy grszej jakości węgiel.
601543541