Jeden z naszych czytelników zwraca uwagę na bardzo niebezpieczne miejsce w ciągu drogi wojewódzkiej nr 365. - Jest to kwestia czasu, gdy dojdzie do wypadku o ciężkich skutkach - pisze.
Szanowni Państwo,
Zwracam się do Państwa ze sprawą, której pozytywne załatwienie może przyczynić się do uratowania istnień ludzkich, które w obecnej chwili są mocno zagrożone.
Od prawie roku jestem mieszkańcem Dziwiszowa i z przerażeniem obserwują zdarzenia, które mają miejsce na styku budynku nr 37 i drogi wojewódzkiej nr 365. Jak widać na załączonych zdjęciach ściana budynku jest bardzo blisko krawędzi jezdni (mniej niż 1 metr).


Jakiś czas temu wykonano w tym miejscu chodnik, który mógł dawać poczucie bezpieczeństwa przechodniom. Mimo, że poczucie to i tak było złudne, to dodatkowo, ze względu na stan budynku wyłączono ten odcinek chodnika słupkami typu „jersey”, które połączono za pomocą biało-czerwonej taśmy. Z drugiej strony nie ma chodnika, więc piesi, którzy chodzą tędy np. do kościoła lub z drugiej strony - do sklepu, muszą korzystać na odcinku kilkunastu metrów z jezdni drogi. Jak Państwo się domyślają jest to droga o dużym natężeniu ruchu, która w najkrótszy możliwy sposób łączy Jelenią Górę z Legnicą, a także stanowi często wybierany przez wczasowiczów skrót do Kotliny Jeleniogórskiej. Niedawno oddano do ruchu remontowany na tej drodze most pod Świerzawą i prawie natychmiastowo pojawiły się samochody ciężarowe. Obecnie, wskazane przeze mnie miejsce stanowi potencjalnie miejsce wypadkowe i to wypadków ciężkich, bo z udziałem pieszych. Mimo ograniczenia prędkości, rzadko jest ono przestrzegane, a kierowcy nadjeżdżając z zza zakrętu od strony Legnicy mają bardzo ograniczoną widoczność na ten fragment drogi i często dochodzi do awaryjnego hamowania z tzw. „piskiem opon”. Jest kwestią czasu, gdy dojdzie do wypadku o ciężkich skutkach.
Zwracałem się w tej sprawie telefonicznie do Urzędu Gminy w Jeżowie Sudeckim, do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Jeleniej Górze, a żona interweniowała u Pani Sołtys Dziwiszowa – niestety z typową „olewką” i wskazaniem braku kompetencji ze swojej strony. Z pozyskanych informacji wiem, że budynek nr 37 w Dziwiszowie jest przeznaczony do rozbiórki od roku 2007, ale niestety żaden urząd nie jest w stanie tego wyegzekwować – ani gmina, ani inspektor nadzoru budowlanego, ani nawet zarządca drogi, który musiał udzielić zgody na zajęcie pasa drogowego! Ciekawe, czy z tego tytułu pobierane są jakieś opłaty od właściciela budynku?
Mam nadzieję, że powyższe informacje pozwolą Państwu na podjęcie właściwych, ale szybkich decyzji, bo chyba nikt z nas nie chciałby być adresatem powiedzenia - „Mądry Polak po szkodzie”.
Aby sprawa ta nie zaginęła Państwu przypadkiem w czeluściach innych ważnych spraw, pozwalam sobie również na wysłanie tego maila do kilku opiniotwórczych mediów lokalnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie przypominam sobie, aby gmina Jeżów Sudecki chętnie interweniowała w jakiejkolwiek sprawie, która jej bezpośrednio nie dotyczy. Załatwić cokolwiek wymaga duuuuzo cierpliwości, a i to z marnym skutkiem wręcz zerowym. Życzę powodzenia w walce z tematem.
Dobrze ,że poruszył Pan ten temat. Takich pustostanów jest bardzo dużo i nikt z tym nic nie robi, tzn.właściciel nic nie robi. Nie dość, że zagrażają bezpieczeństwu to jeszcze szpecą otoczenie. Ludzie wstawiajcie zdjęcia w komentarzach innych obiektów, które również powinny być wyburzone jak ten z artykułu. Właściciel tego budynku musi być strasznym ignorantem. Nie sprzeda nikomu, nie wyburzy ,bo go nie stać i nie interesuje go to ,że budynek z roku na rok w gorszym stanie. Takie świadome zaniedbanie powinno być karalne. Rzucisz peta na chodnik - mandat. Źle postawisz auto- mandat Nie odśnieżysz chodnika ,który wchodzi w obręb budynku- mandat. Pijesz piwo na ławce w parku- mandat. Jesteś WŁAŚCICIELEM rozsypującego się budynku przez ,który wyłączony jest kawałek chodnika ,za utrzymanie i wybudowanie którego ludzie płacą podatki i poprzez wyłączenie go dla pieszych narażają codziennie swoje życie przechodząc przez ruchliwą drogę NIC tobie nie grozi i nikt (władza gminy) z tym nic nie robi.
Chyba Od 30 lat ten budynek jest w takim stanie i jest pusty ...
Ciekawe czy ten gość też wyburzyłby swój budynek jakby przeszkadzał w chodzeniu do kościoła.
! Zapraszam do Siedlęcina (również gmina Jeżów Sudecki,ulica Górna (od mostu do góry) droga katastrofa-poligon łata pogania łatę brzegi wypłukane przez wodę, CHODNIK -nie istnieje coś takiego.Gmina niestety zapomniała o tej części wsi…
Co do Siedlęcina i człowiekiem który zarządza tą gminą. Człowiek non stop pod siebie kombinuje. Do swoich zakupionych działek w pole buduje asfaltowe drogi, za długo by o tym pisać, ale tam działa rodzinna patologia.
Jak dla mnie jest to przepiękny gospodarczy budynek z dwuspadowym dachem. Do muzeum się nadaje, konserwator zabytków, nie spij tam bo cię okradną. Wyremontować, dookoła ogrodzić i główną ulicę zamknąć, by nie było zbytecznych wstrząsów.
Nie przypominam sobie, aby gmina Jeżów Sudecki chętnie interweniowała w jakiejkolwiek sprawie, która jej bezpośrednio nie dotyczy. Załatwić cokolwiek wymaga duuuuzo cierpliwości, a i to z marnym skutkiem wręcz zerowym. Życzę powodzenia w walce z tematem.
Dobrze ,że poruszył Pan ten temat. Takich pustostanów jest bardzo dużo i nikt z tym nic nie robi, tzn.właściciel nic nie robi. Nie dość, że zagrażają bezpieczeństwu to jeszcze szpecą otoczenie. Ludzie wstawiajcie zdjęcia w komentarzach innych obiektów, które również powinny być wyburzone jak ten z artykułu. Właściciel tego budynku musi być strasznym ignorantem. Nie sprzeda nikomu, nie wyburzy ,bo go nie stać i nie interesuje go to ,że budynek z roku na rok w gorszym stanie. Takie świadome zaniedbanie powinno być karalne. Rzucisz peta na chodnik - mandat. Źle postawisz auto- mandat Nie odśnieżysz chodnika ,który wchodzi w obręb budynku- mandat. Pijesz piwo na ławce w parku- mandat. Jesteś WŁAŚCICIELEM rozsypującego się budynku przez ,który wyłączony jest kawałek chodnika ,za utrzymanie i wybudowanie którego ludzie płacą podatki i poprzez wyłączenie go dla pieszych narażają codziennie swoje życie przechodząc przez ruchliwą drogę NIC tobie nie grozi i nikt (władza gminy) z tym nic nie robi.
Chyba Od 30 lat ten budynek jest w takim stanie i jest pusty ...