W Karpaczu kilka metrów po wyjeździe z tunelu auto osobowe uderzyło w słup latarni ulicznej.
Kierowca nie odniósł poważniejszych obrażeń. Rozbity pojazd opuścił o własnych siłach. Nie potrafił wytłumaczyć jak to się stało, że zamiast do tunelu wjechał w latarnię. Na miejscu interweniowali strazacy z OSP KSRG Karpacz oraz Kowar. Były utrudnienia w ruchu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To już nie pierwszy uderzył w tą latarnię. Nie potrafią przewidzieć że po wyjeździe z tunelu może być ślisko
Sprzedam Hondę , lekko bita , doświetlanie zakrętów w cenie
ale siaraaaaaaaaaaa,taki cwaniak z hondy i taka skucha,buuuuuuuuuuuu
Pijana w sztok latarnia wbiegła na chodnik wprost pod nadjeżdzająca furke.
Najciemniej pod latarnią
@V6 ja tez to slyszalem potwierdzone informacje robia tak młodziaki i potem same problemy
Bo tam w tym tunelu to młode chłopaki tymi swoimi głośnymi samochodami robią tak wutututu i strzelają z tych rur, ze głośno bardzo jest i tak się to właśnie kończy
Widział dwa słupy i wjechał w środek. No nie ma innego wytłumaczenia zdarzenia ;)
A to auto nie dobre,wzieło i w słup uderzyło,pewnie chciało zabić tego kierowce.
a takia furka byla... tjuningowa
pewno pisał smski albo na messengerze
Z tego co widać to kierowca wyjeżdżał z tunelu a nie do niego wjezdzal...
To już nie pierwszy uderzył w tą latarnię. Nie potrafią przewidzieć że po wyjeździe z tunelu może być ślisko
Sprzedam Hondę , lekko bita , doświetlanie zakrętów w cenie
ale siaraaaaaaaaaaa,taki cwaniak z hondy i taka skucha,buuuuuuuuuuuu