Reklama

W budowie infrastruktury musi być gorzej, żeby było lepiej

Ta inwestycja była konieczna. Ma zapewnić bezpieczeństwo w dostawach wody dla jeleniogórzan. Prace potrwają jeszcze chwilę. Zobacz jak jeździć, by nie tworzyły się korki na ulicy Wolności.

Od stycznia trwa przebudowa sieci wodociągowej na ulicy Wolności. Inwestycję prowadzi spółka Wodnik, a wykonawcą jest znany i ceniony w tym zakresie podmiot - firma Sanet. Budowa tego odcinka sieci wodociągowej ma szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa dostaw wody dla mieszkańców Jeleniej Góry, łączy bowiem sieć dostarczającą wodę z Grabarowa z tą, która dostarcza wodę z Sosnówki. Połączenie tych odcinków sprawi, że możliwe będzie (w razie konieczności zamknięcia zbiornika Sosnówka) dostarczanie wody mieszkańcom Cieplic i Sobieszowa z tego ujęcia. To bardzo ważne, żeby nikt nie miał obaw, że zabraknie mu wody w kranie. Inwestycja w całości potrwa do końca czerwca.

„Zakładaliśmy, że odcinek od Baniaków do Prusa zostanie oddany najszybciej, jeszcze w marcu, ale sprawy się skomplikowały 30 stycznia, kiedy to wykryto wyciek gazu na ulicy Wolności. Ponieważ sprawa była bardzo poważna, Zakład Gazowniczy podjął decyzję o wymianie części sieci gazowej, korzystając z wykopu dokonanego przez firmę Sanet dla wodociągu. Oczywistym było dla nas, że bezpieczeństwo mieszkańców jest ważniejsze, niż termin ukończenia inwestycji- zatem Prezydent miasta i Spółka Wodnik wyraziły zgodę na prace gazowników, kosztem czasu trwania inwestycji. Już widzę i słyszę te komentarze, gdybyśmy położyli nawierzchnię, a tydzień później gazownicy by ją rozkopali i kładli swoją sieć. To naprawdę nie miałoby sensu”- mówi Katarzyna Wierska- Prezes Wodnika.

Reklama

Faktem jest, że Prezydent miasta Jerzy Łużniak, nie patrzył na kalendarz wyborczy i głosy które może utracić, w związku z niezadowoleniem z utrudnień części kierowców- mieszkańców Jeleniej Góry, ale brał pod uwagę jedynie ich bezpieczeństwo wodno-energetyczne. Czasem trzeba wybierać co jest ważniejsze, a to zdaje się być dobry wybór. Przecież można by tę inwestycję wykonać później, po wyborach. Jednak z dużym ryzykiem dla komfortu mieszkańców, a jak pokazały awarie gazu, mogłoby to grozić uciążliwymi konsekwencjami. Nie da się zrobić remontu, bez niedogodności.

„Intensywne prace trwały od lutego. Wymieniano nie tylko sieć wodociągową, ale i gazową z przyłączami do budynków i prace nadal trwają”-mówi Prezes spółki Sanet, Bartosz Kaszewski i obiecuje ukończyć odcinek od żłobka do szpitala Żeromskiego do końca marca. Podkreśla jednocześnie, że to największa inwestycja drogowa i sieciowa w tym miejscu od ostatniej wojny. Pracownicy wykopują z ziemi stare krawężniki i części starych elementów kanałów, studni i innej nieoznaczonej na mapach infrastruktury, co również ma wpływ na czas trwania inwestycji. „Robimy wszystko, aby kolejne etapy oddać w kwietniu, a całość ukończyć w czerwcu. Jednak nie wszystko zależy od nas”

Reklama

MZDiM stara się aby upłynnić ruch, co w zdecydowanej mierze się udaje. Opóźnienie na trasie z Cieplic do Centrum wynosi ok 12 minut w godzinach szczytu. Czy to dużo, czy mało - oceńcie sami. Biorąc pod uwagę korzyści płynące z poprawy bezpieczeństwa zaopatrzenia w wodę i gaz.

Wielu kierowców oburza się z powodu konieczności oczekiwania na przejazd na skrzyżowaniu ulic Wolności i Powstańców Wielkopolskich. Miejski Zarząd Dróg i Mostów upłynnił ruch udostępniając miejsce do ustawiania się samochodów skręcających w ulicę Powstańców Wielkopolskich. Wystarczy, by kierowcy ustawiali się po lewej stronie i oczekiwali na zielone światło umożliwiające kontynuację jazdy, by samochody jadące prosto mogły swobodnie poruszać się dalej ulicą Wolności. Wystarczy zjechać do lewej strony. To tyle. Często jednak kierowcy spotykają się z sytuacją, w której skręcający w ulicę Powstańców Wielkopolskich samochód stojąc na środku drogi blokuje ruch. Tak było w chwili, gdy zostało wykonane to zdjęcie:

Reklama

# W budowie infrastruktury musi być gorzej, żeby było lepiej

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ja - niezalogowany 2024-03-26 08:57:17

    Właśnie tak ustawiłam się do skrętu w lewo w Powstańców, a jakiś burak ruszył mi na czołówkę i jeszcze gębę wykrzywiał. Tam powinien być znak gdzie mają jechać z przeciwka, bo dochodzi do takich sytuacji. Na szczescie nic się nie stało.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec JG - niezalogowany 2024-03-26 09:13:10

    Strategiczna inwestycja , a buraki nawet nie potrafią przygotować logicznej organizacji ruchu i oznakowania jezdni...hahahaha

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sebastian - niezalogowany 2024-03-26 09:29:42

    Co za eb genetyczny musi być źle, nie ebilu nic nie musi wystarczy robić coś cały czas a nie jak idą tzw wybory ,pajace te pismaki

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości