Ukradli paliwo prosto z baku, resza wylała się na ulicę Policja radzi, by na numery alarmowe 997 i 112 zgłaszać wszystkie przypadki osób podejrzanych „kręcących się” przy naszym samochodzie.
Złodzieje przewiercili bak w osobowym volvo i spuścili znajdujące się w nim paliwo. Najwyraźniej do naczynia w które się zaopatrzyli cały łup się nie zmieścił, bowiem jego znaczna część wyciekła po prostu na ulicę.
To bardzo popularny ostatnio sposób kradzieży. Dla właściciela samochodu to jednak spory wydatek, trzeba cały bak wymienić. A zabezpieczyć go przed taką kradzieżą nie ma jak - słyszymy w jednym z warsztatów.
Policja radzi, by na numery alarmowe 997 i 112 zgłaszać wszystkie przypadki osób podejrzanych „kręcących się” przy naszym samochodzie. Policję warto powiadomić nawet wówczas kiedy nie jesteśmy pewni jakie zamiary ma podejrzana osoba.
Sami kierowcy podpowiadają różne sposoby : Dobrym rozwiązaniem ma być stawianie samochodu w odosobnieniu, gdzie ewentualny ruch przy aucie rzuci się w oczy - twierdzą jedni. - Starajmy się parkować w miejscach dobrze oświetlonych i często uczęszczanych - podpowiadają inni.
Ukradli paliwo prosto z baku, resza wylała się na ulicę
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Frajerzy!!!!łapy bym polamal
Nowy bak i nowe paliwo to tylko część kosztów. Samochód do warsztatu trzeba zawieźć na lawecie, bo sam nie pojedzie...
a jak policja kwalifikuje takie zdarzenia jako kradzież, kradzież z włamaniem czy uszkodzenie rzeczy?
Tylko zlapac i łapy polamac
Tylko złapac i łapy połamac
Resza wylała .... tytuł patrz
Paliwo=metaamfatamina
a może ktoś złośliwie uszkodził bak tak aby było na złodziei paliwa? skąd wiadomo, że ukradli paliwo?
Kacperek z Cieplic i jego kolega Mateusz znowu działa
To na pewno z drajw clopa. Ciotkom brakuje hajsu na paliwo, to postanowili w ten sposób je zdobyć.
Ktoś zgłaszał jakieś zdarzenie na nr 112 ? Bo znam przypadki, że informacje o pożarach lekceważyli.
Patologii ciąg dalszy...
Slady cieknącego paliwa z dziurawego karnistra z paliwem prowadzily na przystanek kolo małej poczty w strone Cieplic .
Jak czytam takie wskazówki od policji to mi ręce opadają. Sam miałem taki przypadek gdzie pozostawiłem auto przed bramą na jedną noc bo miałem naprawiany podjazd do domu. Okolo godziny 2:00 przybiegł sąsiad że ktoś mi okradł auto. Wyszedłem sprawdzić, okazało się że mam spuszczone paliwo. Syn sąsiada widział całe zajście, podszedł i zapytał co tam robia, i usłyszał "auta ku...a pilnujemy, co cię to obchodzi". Od niego dostałem dokładny opis pojazdu i numer rej. w którym brakowało tylko ostatniego znaku. Kolejnego dnia pojechałem na komende złożyć zawiadomienie i co? Pan powiedział że mogłem zadzwonic zaraz w nocy to może by wysłali patrol to by pojeździł po okolicy. Potem podałem numery i opis auta z 10 możliwości tylko jedno pasowało do opisu. Po zeznaniach pojechałem do domu, a po tygodniu dostałem pismo że z powodu nie wykrycia sprawcy śledztwo umorzono. Jednej nocy ta sama ekipa narobiła ludziom strat na prawie 30 tysięcy jeśli dobrze pamietam, a policja nie potrafiła znaleźć sprawcy mając numer i opis pojazdu. Więc mnie trzepie jak widzę takie dobre rady.
Frajerzy!!!!łapy bym polamal
Nowy bak i nowe paliwo to tylko część kosztów. Samochód do warsztatu trzeba zawieźć na lawecie, bo sam nie pojedzie...
a jak policja kwalifikuje takie zdarzenia jako kradzież, kradzież z włamaniem czy uszkodzenie rzeczy?