Samochód stal na parkingu warsztatu, bo był zepsuty. Jeleniogórzanin odholował je na swoją posesję, ukrył w zaroślach, a następnie rozebrał na części.
Jak wynika z ustaleń policjantów, do kradzieży samochodu doszło 19-go maja. Pojazd pokrzywdzonego stał zaparkowany na terenie warsztatu samochodowego, bowiem wcześniej uległ awarii. 48-letni jeleniogórzanin wykorzystał okazję i pod osłoną nocy odholował Volkswagena na swoją posesję, na której ukrył mienie w zaroślach. Wartość skradzionego pojazdu jego właściciel oszacował na kwotę kilkunastu tysięcy złotych.
Policjanci poinformowani o kradzieży przystąpili do czynności mających na celu uzyskanie możliwie jak najwięcej informacji w tej sprawie. Po przeanalizowaniu nagrań z kamer monitoringu zidentyfikowali mężczyznę podejrzanego o kradzież. W związku z tą sprawą zatrzymany został 48-letni jeleniogórzanin, który przyznał się, że rozebrał samochód na części, by po kolei je sprzedawać.
Obecnie mundurowi wyjaśniają szczegółowo wszystkie okoliczności tej sprawy. Teraz za popełnione przestępstwo odpowie on przed sądem, a grozić mu może nawet do 5 lat pozbawienia wolności. - informuje podinsp. Edyta Bagrowska.

# Ukradł auto i rozebrał je na części. Spędzi 5 lat w więzieniu?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
:)))))) dobre sobie, właściciel samochodu wycenił go na kilkanaście tysięcy:))) stary paszczur warty nie więcej jak 5 tysiaków. Ten złodziej powinien dostać nagrodę za utylizację śmieci
Patrz, a po mojemu bez względu na wartość powinien mieć uciętą dłoń, ku przestrodze innym nie szanującym cudzej własności.
Stefciu w polszy prawo własności jest fikcją, w każdej chwili państwo może pstryknąć palcami i pozbawić cię wszystkiego co masz, na dobrą sprawę nie możesz nawet dowoli dysponować swoją własnością.
:)))))) dobre sobie, właściciel samochodu wycenił go na kilkanaście tysięcy:))) stary paszczur warty nie więcej jak 5 tysiaków. Ten złodziej powinien dostać nagrodę za utylizację śmieci
Patrz, a po mojemu bez względu na wartość powinien mieć uciętą dłoń, ku przestrodze innym nie szanującym cudzej własności.
Stefciu w polszy prawo własności jest fikcją, w każdej chwili państwo może pstryknąć palcami i pozbawić cię wszystkiego co masz, na dobrą sprawę nie możesz nawet dowoli dysponować swoją własnością.