Kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat grozić może mężczyźnie, który 14-latce ukradł saszetkę wraz z zwartością. Jego łupem padły słuchawki i gotówka. Łączne straty pokrzywdzona oszacowała na 144 zł. Do zdarzenia doszło na jednej z ulic w Szklarskiej Porębie. Teraz za swój czyn mężczyzna odpowie przed sądem.
Policjanci z Komisariatu Policji w Szklarskiej Porębie ustalili, a następnie zatrzymali 29-letniego mieszkańca powiatu jeleniogórskiego podejrzanego o kradzież.
Jak ustalili funkcjonariusze, do zdarzenia doszło 31 października 2020 roku na jednej z ulic w Szklarskiej Porębie. Pokrzywdzona wraz z koleżanką spotkały 29-letniego mężczyznę i zaczęły z nim rozmawiać. W pewnym momencie doszło do sprzeczki, w efekcie której mężczyzna wyrwał jednej z nich saszetkę i uciekł. Jego łupem padły słuchawki i gotówka. Wartość poniesionych strat pokrzywdzona oszacowała na 144 zł.
Funkcjonariusze powiadomieni o zdarzeniu rozpoczęli poszukiwanie mężczyzny podejrzewanego o popełnienie tego czynu. W oparciu o uzyskane informacje oraz na podstawie analizy nagrań z kamer monitoringu wytypowali i zatrzymali 29-latka jako podejrzewanego o popełnienie tego przestępstwa.
Obecnie policja wyjaśnia szczegółowo wszystkie okoliczności tej sprawy. Teraz za popełnione przestępstwo grozić mu może nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Prokurator Rejonowy w Jeleniej Górze zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego oraz zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej.
podinspektor Edyta Bagrowska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pytanie - po co małolaty wdają się w pogawędki na ulicy z prawie 30 - o letnim facetem? Swoją drogą - trzeba być ciotą bez jaj, żeby dzieci okradać. Jakiś kompletny nieudacznik życiowy. Ale dziewczynki też powinny mieć trochę rozumu.
Taki z niego "prawdziwy mężczyzna" który zaczepia 14-latki, licząc zapewne "na coś", a że się nie udało, to chociaż saszetkę ukradł
Zacznijmy od tego że to nie była pogawędka tylko zaczepił je poszarpał i okradl
Pewnie chodzi o te gówniary co chodzą i proszą o kupienie wódki ????
no to laski miały trzeźwy wieczór, współczuję...
Pytanie - po co małolaty wdają się w pogawędki na ulicy z prawie 30 - o letnim facetem? Swoją drogą - trzeba być ciotą bez jaj, żeby dzieci okradać. Jakiś kompletny nieudacznik życiowy. Ale dziewczynki też powinny mieć trochę rozumu.
Taki z niego "prawdziwy mężczyzna" który zaczepia 14-latki, licząc zapewne "na coś", a że się nie udało, to chociaż saszetkę ukradł
Zacznijmy od tego że to nie była pogawędka tylko zaczepił je poszarpał i okradl