Tegoroczna edycja Szlachetnej Paczki jest jedną z najtrudniejszych w historii programu. Liczba osób zgłoszonych do pomocy znacząco wzrosła, a mimo ogromnego zaangażowania tysięcy darczyńców wciąż pozostaje przeszło 3,5 tysiąca rodzin, które nie doczekały się wsparcia. Organizatorzy apelują o mobilizację.
Od wielu miesięcy wolontariusze odwiedzają domy i mieszkania osób zmagających się z ubóstwem, samotnością czy chorobą. To miejsca, w których brakuje podstawowych rzeczy: ciepła, środków higienicznych, jedzenia, możliwości przygotowania posiłku. Obraz codzienności, który przynoszą ze sobą raporty wolontariuszy, jest wyjątkowo trudny - to skrajny niedostatek, który dotyka zarówno osoby starsze, jak i dzieci.
Wśród oczekujących na pomoc są ludzie, dla których nawet najprostsze potrzeby stają się wyzwaniem. Mężczyzna mieszkający w pustostanie, który na mycie wykorzystuje wyłącznie nawilżane chusteczki. Siedmioletnia dziewczynka, która straciła ojca i nie ma nawet kredek, żeby zaznaczyć kolejną kreskę na framudze drzwi. Starsza kobieta zaparzająca jedną torebkę herbaty kilka razy, by starczyło na Wigilię. Każda z tych historii pokazuje, co oznacza życie na granicy ubóstwa - i jak niewiele potrzeba, by ich sytuacja stała się choć odrobinę łatwiejsza.
Najbliższy weekend (13 i 14 grudnia) to czas, w którym pomoc trafi do tysięcy rodzin. Jednak ci, którzy nie doczekają się darczyńców, pozostaną bez wsparcia. Dla wielu osób oznaczałoby to powrót do bezradności, z której wyciągnęli ich wolontariusze, przychodząc z informacją, że nie są sami.
Organizatorzy podkreślają, że darczyńcą może zostać każdy. Jedną rodzinę często wspiera kilka osób - znajomi, współpracownicy, sąsiedzi. Wystarczy wejść na stronę Szlachetnej Paczki, wybrać rodzinę z konkretnej lokalizacji i skontaktować się z wolontariuszem, który przeprowadzi przez cały proces. Paczkę można dostarczyć do wskazanego magazynu, a że najbliższa niedziela jest handlowa, łatwiej też uzupełnić brakujące rzeczy.
Czasu jest niewiele - rodziny czekają tylko do 12 grudnia. Właśnie teraz decyduje się, czy ich święta będą pełne ulgi i nadziei, czy pozostawią ich w miejscu, z którego próbowali się wydostać. Pomoc jednej osoby może odmienić cały czyjś świat.
Tysiące rodzin wciąż czeka na wsparcie. Szlachetna Paczka apeluje o mobilizację
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze