Strażacy (również ze Zgorzelca) prowadzą żmudną akcję poszukiwawczą. Pod gruzami mogą wciąż znajdować się ludzie.
W niemieckim Görlitz trwa dramatyczna akcja ratunkowa po zawaleniu się budynku przy ulicy James-von-Moltke-Strasse. W działania zaangażowani są także strażacy ze Zgorzelca, którzy wspierają niemieckie służby w przeszukiwaniu gruzowiska.
– Szukamy żywych ludzi – mówi st. kpt. Grzegorz Fleszar ze straży pożarnej w Zgorzelcu. Jak podkreśla, najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy był wybuch gazu. Od wczoraj ratownicy prowadzą żmudną akcję odgruzowywania terenu. Strażacy cegła po cegle i pręt po pręcie przeczesują rumowisko w poszukiwaniu osób mogących znajdować się pod gruzami.
W akcji uczestniczy sześciu strażaków ze Zgorzelca. Jak relacjonuje Grzegorz Fleszar, praca jest niezwykle ciężka i wyczerpująca, dlatego jeszcze dziś ratownicy zostaną zmienieni przez kolejny zastęp. Sam dowódca również udaje się na miejsce tragedii.
Polscy i niemieccy strażacy regularnie współpracują przy akcjach ratunkowych, głównie podczas zdarzeń drogowych na autostradzie A4. Katastrofa budowlana w Görlitz jest jednak pierwszym tak poważnym wspólnym działaniem od wielu lat.
Według niemieckich mediów pod gruzami mogą znajdować się dwie kobiety w wieku 25 i 26 lat - obywatelki Rumunii - oraz 48-letni mężczyzna posiadający obywatelstwo niemieckie i bułgarskie. Pozostali mieszkańcy budynku w chwili wybuchu przebywali poza swoimi mieszkaniami.
W związku z akcją ratunkową i utrudnieniami komunikacyjnymi w Görlitz kierowcom podróżującym do Polski zaleca się korzystanie z przejazdu przez Ludwigsdorf.
- źródło informacji Muzyczne Radio.

# Tuż za granicą trwa dramatyczna akcja poszukiwawcza
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze