Mężczyzna jest podejrzany o dopuszczenie się przemocą a także podstępem doprowadzenia osoby małoletniej poniżej lat 15 do poddanie się innym czynnościom seksualnym.
Romuald O., były trener biegów przełajowych szkolący dzieci i młodzież z terenu Jeleniej Góry został zatrzymany we wrześniu br. i nadal przebywa w areszcie.
Sprawę wyjaśnia prokuratura rejonowa w Jeleniej Górze. Rzecznik prokuratury z uwagi na dobro śledztwa oraz dobro osób pokrzywdzonych nie udziela więcej informacji. Prokurator Tomasz Czułowski potwierdza jedynie, iż mężczyzna jest podejrzany o dopuszczenie się przemocą a także podstępem doprowadzenia osoby małoletniej poniżej lat 15 do poddanie się innym czynnościom seksualnym.
źródło : lwowecki.info
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Łatwo jest zniszczyć człowieka.Małolaty różne rzeczy potrafią opowiadać .
No, akurat tu - nikt z nas nie jest mądry. Bo rzeczywiście - łatwo skrzywdzić człowieka, ale też bardzo łatwo skrzywdzić dzieciaka/ki - niewiarą . Myślę że gdyby nie było niczego na rzeczy, nikt by bezpodstawnie nie trzymał gościa tyle czasu w areszcie. Najlepsze wyjście to zostawić sprawę do oceny prokuraturze, zanim rzucimy w kogokolwiek kamieniem.
Od września to już 3 m-ce i tak może być jeszcze z rok, bo jak się na niego uwzięli to teraz wzywają wszystkich byłych podopiecznych i wypytują o jego zachowanie. A może poklepał jakąś zawodniczkę po pupie, a może widziała, że inną itp. jakbym tak porozmawiał o takich rzeczach z wszystkimi ustalonymi kontaktami jakiejkolwiek osoby to wiele z nich by się nadawało pod paragraf. A z drugiej strony sprawiedliwości jest nierówność księdza by nie zamknięto, pewnie do wyroku by zmieniał parafie, nawet trudno mi sobie wyobrazić czy przyjęto by zawiadomienie o przestępstwie czy odesłano by do kurii. No cóż trzeba pokazać że państwo walczy z pedofilią to na panu Romualdzie będzie to najłatwiejsze. Ale jestem za surowym wyrokiem co najmniej 2 lata, a i porządne zadośćuczynienie dla ofiar, bo jak był to pedofil to ustalonych zostanie wiele. Gdy oskarżenie oprze się na jednej ofierze to będzie bardzo słabe i dlatego pan trener powinien przyszykować się na minimum roczny areszt do sprawy.
"Zawodniczek" wokół niego nigdy nie widziałem, a widzieliśmy się codziennie. Za to chłopców to i owszem... Zgroza tym większa, że delikwent ma nadzwyczaj oblesny wygląd i styl bycia.
Dopiero teraz się za niego wzięli od dawna wszyscy wiedzieli że Romek zabawia się z młodymi chłopcami z klubu i nikt nie reagował. Ktoś wysoko musiał mu nieźle dupsko chronić przez tyle lat.
Romek zawsze "lubil dziecci". Pamietam go jeszcze ze sklepu na Traugutta. Do tej pory polowa chlopakow z tej dzielnicy szpagatami chodzi.
Proste gdyby był nie winny to by nie siedział tam gdzie siedzi , znając życie pisowskie sądy wypuszcza bracha na wolność
Łatwo jest zniszczyć człowieka.Małolaty różne rzeczy potrafią opowiadać .
No, akurat tu - nikt z nas nie jest mądry. Bo rzeczywiście - łatwo skrzywdzić człowieka, ale też bardzo łatwo skrzywdzić dzieciaka/ki - niewiarą . Myślę że gdyby nie było niczego na rzeczy, nikt by bezpodstawnie nie trzymał gościa tyle czasu w areszcie. Najlepsze wyjście to zostawić sprawę do oceny prokuraturze, zanim rzucimy w kogokolwiek kamieniem.
Od września to już 3 m-ce i tak może być jeszcze z rok, bo jak się na niego uwzięli to teraz wzywają wszystkich byłych podopiecznych i wypytują o jego zachowanie. A może poklepał jakąś zawodniczkę po pupie, a może widziała, że inną itp. jakbym tak porozmawiał o takich rzeczach z wszystkimi ustalonymi kontaktami jakiejkolwiek osoby to wiele z nich by się nadawało pod paragraf. A z drugiej strony sprawiedliwości jest nierówność księdza by nie zamknięto, pewnie do wyroku by zmieniał parafie, nawet trudno mi sobie wyobrazić czy przyjęto by zawiadomienie o przestępstwie czy odesłano by do kurii. No cóż trzeba pokazać że państwo walczy z pedofilią to na panu Romualdzie będzie to najłatwiejsze. Ale jestem za surowym wyrokiem co najmniej 2 lata, a i porządne zadośćuczynienie dla ofiar, bo jak był to pedofil to ustalonych zostanie wiele. Gdy oskarżenie oprze się na jednej ofierze to będzie bardzo słabe i dlatego pan trener powinien przyszykować się na minimum roczny areszt do sprawy.