Do tragicznego w skutkach wypadku doszło dziś około godziny 12.30 na DK30 w miejscowości Olszyna.
W wyniku zderzenia Opla Corsy z motocyklem marki Suzuki, pasażer Corsy poniósł śmierć na miejscu. Kierujący motocyklem został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala.
Jak relacjonuje mężczyzna,który był najbliżej zdarzenia Opel jechał ulicą Chopina w kierunku centrum Olszyny, aby to zrobić, auto musiało przejechać przez ruchliwą K30-tkę relacji Lubań - Jelenia Góra. - Usłyszałem tylko huk, jak wyjrzałem było już po wszystkim – opowiadał mężczyzna.
Oplem podróżowały dwie osoby: 36-letni pasażer i 61-letni kierowca. Jadący główną drogą motocykl wbił się w środek osobówki w wyniku czego pasażer Corsy odniósł poważne obrażenia. Niestety, mimo reanimacji mężczyzna zmarł na miejscu. Przytomnego, 20-letniego motocyklistę śmigłowcem przewieziono do szpitala.
Obecnie ruch odbywa się objazdem przez miejscowość Olszyna.
źródło - www.eluban.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
tym motorkiem pewnie tez przepisowo nie jechal ale nie mi oceniac-pozdrawiam
Czy to w ogóle myślisz kobieto? Przecież to corsa wjechała na główną i to jest wina kierowcy corsy, który pewnie ni popatrzył czy coś jedzie i chciał szybko przejechać po głównej, ale TY NIka to debil jesteś
No tak niewinne osoby giną a motocyklisci dalej szaleją na drodze!!!! Ich bezmyślna i brawurowo jazda zakończyła się śmiercią czyjegoś syna,męża, ojca.... A taki motocyklista dostaje potem zawiasy albo wychodzi po pół roku.... a temu człowiekowi życia już nikt nie wróci....
Tragedia:( Wyrazy współczucia dla uczestników tego wypadku oraz ich bliskich....
tym motorkiem pewnie tez przepisowo nie jechal ale nie mi oceniac-pozdrawiam
Czy to w ogóle myślisz kobieto? Przecież to corsa wjechała na główną i to jest wina kierowcy corsy, który pewnie ni popatrzył czy coś jedzie i chciał szybko przejechać po głównej, ale TY NIka to debil jesteś
No tak niewinne osoby giną a motocyklisci dalej szaleją na drodze!!!! Ich bezmyślna i brawurowo jazda zakończyła się śmiercią czyjegoś syna,męża, ojca.... A taki motocyklista dostaje potem zawiasy albo wychodzi po pół roku.... a temu człowiekowi życia już nikt nie wróci....