Szczątki prawdopodobnie konia od pół roku znajdowały się zakopane w studni. Byliśmy na miejscu z kamerą. Zobacz film.
Policjanci z Jeleniej Góry otrzymali zgłoszenie, z którego treści wynikało, że na terenie jednej z posesji w Dziwiszowie w zasypanej studni znajdują się zwłoki konia. Jak dowiadujemy się od Norberta Ziemlickiego, przedstawiciela fundacji Centaurus sprawę tą zgłosił świadek, który rzekomo widział jak około pół roku temu koń wpadł do studni, a właścicielka zwierzęcia zasypała go wapnem i ziemią. Nie wiadomo czy koń został zasypany żywy czy już martwy.
Przedstawiciele fundacji będąc w posiadaniu informacji o tej sprawie zgłosili ją służbom. Od wczoraj na miejscu zdarzenia pracują policjanci. Dziś na terenie posesji działa też policyjna grupa dochodzeniowa. Nadzorowali oni pracę koparki, której operator ostatecznie wykopał kości dużego zwierzęcia, co potwierdził nam Norbert z fundacji Centaurus. Informację tę potwierdziła również podinsp. Edyta Bagrowska. Szczątki zwierzęcia zostały zabezpieczone do dyspozycji lekarzy weterynarii, którzy określą jakiego zwierzęcia są to kości.
Dalsze czynności policjantów będą polegały na ustaleniu do kogo należy posesja i kto był odpowiedzialny za zwierzę, które zginęło w tragicznych okolicznościach.

# Tragiczne odkrycie w Dziwiszowie. Z zasypanej studni wykopano szczątki dużego zwierzęcia
# Koń w studni
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Filmik jak horroru, w 20s. wyskakuje coś czerwonego - flaczki ???
Właściciel a raczej „opiekunka” konia jest wszystkim znana, przecież ma na pałacu „Stary Folwark”, nie jest to koń z DIOZu jak niektórzy twierdzą bo ich tu już od 2 lat nie ma, a koń jest tam od kilku miesięcy ;)
Od jakich dwóch lat? Hahaha kalendarz chyba Ci się .... Obrończyni wielka.
Prawda, zaraz będą dwa lata
Hym... Ale wiecie, że ostatnim dzierżawcą nie był Dioz? Tylko pewna dziewczyna mająca konie. A różne rzeczy się mówiło co tam się dzieje. Zresztą, dwa konie jakie tam były/są, są wyżej wymienionej fundacji (Centaurus)
I halo redakcjo piszcie rzetelnie, świadek nie widział jak koń tam wpada tylko go znalazł w tej studni to raz, dwa koń tam był od ok 8/9miesiecy wiec jaki koń DIOZu? Ich tam nie ma od dwóch lat jakoś, od dwóch lat przejęła to taka dziwna dziewucha cała w tatuażach, która zrobiła tam folwark, szkoda tylko ze zwierzeta przez nią piekło mają bo są zostawiane bez wody i pożywienia wiec uciekają na okolice w poszukiwaniu pokarmu, biegające po Dziwiszowie kozy i świniodziki to norma, zwłaszcza na naszym osiedlu za pałacem i obok niego przy drodze głównej. I zauważcie w 20s nagrania koparka przebija zwłoki i „wybuchają” flaki. Jakim cudem od czasu DIOZ zwłoki miałyby się tak dobrze zachować?
Nie flaki a czerwona taśma owinięta na pękającym kiju
Czyżby do Pani Katarzyny Sz. wróciła karma za to jak traktuje ludzi i zwierzeta i za kradzieże w okolicy? Hehehe.
Kasia podobno najpierw wał na fundację od klubu kulturalnego ogarnęła, teraz to.. mąż z kolei po kondzieli ogarnia fuchy gazownicze, bo familia prezesuje co najmniej jednej spółdzielni mieszkaniowej Ale też podobno ... można? Można. Władza ostatnie lata pokazywała jak to się robi , więc czemu się dziwić? ????????????
Z tego co wiem to mąż z nią nie wytrzymał i się rozwiódł, a ta baba była taka całe życie
To chyba był koń miniaturka bo nie ma możliwości by żywy koń wpadł do studni nawet kuc by się nie zmiścił osoba zgłaszająva ma bujną wyobraźnię
Niestety koń jest w stanie wpaść i połamać się w niezabezpieczonej studni. Takie wypadki się zdarzają. Czasami uda się konia uratować i przeżyje (są podobne filmiki na internecie). W wypadku Dziwiszowa - koń nie dostał żadnej pomocy. Pozostawiony w studni samemu sobie, przysypany wapnem... straszne.
To chyba był koń miniaturka bo nie ma możliwości by żywy koń wpadł do studni nawet kuc by się nie zmiścił osoba zgłaszająva ma bujną wyobraźnię
To sobie porozmawiaj ze strażakami ile razy byli wzywani do wyciągania koni ze studni. To wcale nie jest rzadkość. To nie ktoś ma bujną wyobraźnię, tylko tobie jej brakuje.
Dziwiszów.... wioska cudów, drugie kowary
Czy nawet przez 8 miesięcy koń zakopany pod ziemią, uderzony łyżką koparki tryska krwią i wnętrzościami? Całkiem widoczny żywy czerwony kolor krwi? To jakaś bzdura!! Sprawa może dotyczyć góra tygodnia. Kto pisze artykuł????? „ wykopano kości dużego zwierzęcia….”, jakie kości? Tryskają flaki i krew!!!!mam nadzieję że prokurator dobierze się do tyłka tym naciągaczom!
To nie krew i flaki , tylko jak ktoś napisał wyżej czerwona taśma zabezpieczająca miejsce, a ten trzask to pękający kij.
Karma wraca, nareszcie znalazł się ktoś kto nie bał się że pani K. wyśle na niego napakowanych typków z maczetami. Lata złego traktowania ludzi i zwierząt narobiły jej solidną górkę wrogów. Szkoda tych zwierząt które ucierpiały, dobrze że resztę zabierają i mają szanse na lepsze życie.
Nijaki Egon doniósł na Policje
Komisje śledczą niech powołają głupki i order pośmiertny dla denata proponuje.Co za idioci japier.ole!
Mam nadzieję że brudaska wyniesie się z dziwiszowa razem ze swoim złodziejem łysym który ciągle ukrywa się przed policją. Taki człowiek jak Katarzyna S nie powinien mieć nawet robaka pod opieką...
Widział pół roku temu i nagle coś go tknęło i postanowił to zgłosić. Lepiej niech dokładnie przeszukują ten pałac, kto wie co tam może być.
Może znajdą mój ukradziony przez nich samochód, którego policja nie znalazła
Dioz tak właśnie dbał o zwierzęta ale co tam zwierzęta jadą ma się zgadzać na kolejne mieszkania...
Ty cały czas liczysz na to, że ci mózg odrośnie?
Włączcie film na HD, to nie taśma, tylko żywa krew, taśma na drobne się nie rozwala, tylko płynna krew, jak woda....
Ja tylko tutaj tak zostawię
A ja jej oddałam tyle rzeczy ... Rzekomo dla rodziny z Ukrainy, której udostępniła mieszkanie ... Jaki to człowiek jest naiwny????
Jak można pozostawić zwierzę na taką męczarnie
Strasznie
Mieszkam w okolicy i wiem kto tam jest nie znam imienia i tak dalej ale za to wiem że tam jest taka wytatóowana dziewucha nawet kóz nie umie upilnować tylko latają wszędzie .
Filmik jak horroru, w 20s. wyskakuje coś czerwonego - flaczki ???
Właściciel a raczej „opiekunka” konia jest wszystkim znana, przecież ma na pałacu „Stary Folwark”, nie jest to koń z DIOZu jak niektórzy twierdzą bo ich tu już od 2 lat nie ma, a koń jest tam od kilku miesięcy ;)
Od jakich dwóch lat? Hahaha kalendarz chyba Ci się .... Obrończyni wielka.