Reklama

Tragedia na drodze do Szklarskiej Poręby

04/09/2016 18:46

Dwie osoby nie żyją, trzecia walczy o życie po tym jak osobowy volkswagen wpadł w poślizg i zderzył się z autobusem.

Do wypadku doszło przed godziną 18. na łuku drogi tuż za zjazdem do Szklarskiej Poręby Dolnej w ulicę Piastowską. Volkswagen passat jadacy w stronę Szklarskiej Poręby wpadł na zakręcie w poślizg i bokiem uderzył w jadący z przeciwnej strony wycieczkowy autobus.

Zakleszczone ofiary z wraku auta wydobywali strażacy. Niestety mimo prób reanimacji dwóch osób nie udało się uratować. Śmierć poniósł kierujący mężczyzna (38 l) oraz jego żona (36 l) - mieszkańcy Bogatyni. Ich 13. letnia córka w krytycznym stanie została odwieziona do szpitala. Droga jest całkowicie zablokowana. Prowadzony jest objazd przez Szklarską Porębe Dolną. Utrudnienia potrwają do późnych godzin nocnych.

Reklama

To niestety kolejny wypadek w tym miejscu, tym razem śmiertelny. Oczywiście niedostosowanie prędkości do warunków jazdy jest aspektem bezsprzecznym, jednak fatalna warstwa asfaltu, który po niewielkich nawet opadach staje się bardzo śliski i niebezpieczny jest problemem, którego lekceważyć już nie wolno.

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Misia - niezalogowany 2017-09-05 19:16:44

    Jezdze tu codziennie a raczej wtedy gdy nie ma wypadku. Ilu ludzi musi jeszcze tu zginac albo stac sie kaleka aby polozyc asfalt, ktory powinien tam byc. POLSKA POLSKA POLSKA

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sylwek - niezalogowany 2016-09-05 19:35:51

    po remoncie drogi i wizycie leppera po powodzi nawierzchnia nie otrzymała żadnego atestu, kto jest ze szklarskiej wie ,że próbowano kleić szuter szczególnie za hotelem lasem z efektem nawet udanym ,jak przyszroni to gumy trzymają...z dolnej do górnej przy dobrej pogodzie średni w 80 można sie lekko zmieścić ale jak popada to i ja zwalniam choć śmigam juz tą drogą 30 lat,jest taki znak ogramnczający prędkość w czasie mokrej nawierzchni i po ptokach .A na marginesie przykre ale śmierci nie przegonisz Tatuś i mąż śmigał jak autostradą . I apel do drogowców sporo zabitych niech ktos sie przejedzie w alpy i zobaczy jaką technologią tam robia kręte górskie DROGI

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kerovca - niezalogowany 2016-09-05 18:04:25

    Jeżdżę autem 42 lata. Ostatnio byłem w Gdańsku, ale nie żadną autostradą, a bocznymi, za to świetnymi drogami. Ostatnie lata, to dużo nowych obwodnic i rond, które upraszczają skrzyżowania. Jechałem na Nową Sól, Wolsztyn, Nowy Tomyśl, Wronki, Czarnków Chojnice Kościerzyna Dopiero za Kościerzyna spotkałem miejsce, gdzie trzeba było czekać na przejazd. Przez 42 lata miałem 9 samochodów, od malucha do Mazdy.I tylko jedną stłuczkę, cofając w malucha, który cichcem zajechał mnie od tyłu. ZERO wypadków, a grubo ponad milion km w kołach. I w zasadzie wnioski możecie sobie wyciągnąć sami.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości