Reklama

Szklarska Poręba - "Każdy ma swój czas" - Nowy zegar na kościelnej wieży -

23/12/2016 14:15

Odrestaurowany został zegar na wieży kościoła pod wezwaniem Niepokalanego Serca Najświętszej Marii Panny w Szklarskiej Porębie Dolnej. To społeczna inicjatywa, w której kluczową rolę odegrali dawni mieszkańcy miasta pod Szrenicą.

Inicjatorką przedsięwzięcia była Pani Monicke Ruth, która do 1946 roku mieszkała w Szklarskiej Porębie Dolnej. Dziś mimo, że już jakiś czas temu skończyła 80 lat, nadal regularnie odwiedza Szklarską Porębę a szczególnym sentymentem darzy właśnie Dolną, miejsce swego dzieciństwa. Jak wspominała na łamach Braunlager Zeitung, zegar kościoła na Dolnej ustawionego w centralnym miejscu dzielnicy z tarczami z trzech stron wieży,  w czasach przedwojennych pełnił istotną rolę w życiu mieszkańców. Sama Monicke Ruth wspomina, że był doskonale widoczny zarówno z okna jej szkolnej klasy jak i z okna domu. Dlatego kiedy po 70-latach zobaczyła, że wskazówki się zatrzymały, postanowiła na nowo pchnąć je do przodu. Rozpoczęła zbiórkę środków na ten cek także wśród dawnych mieszkańców Schreiberhau. Nawiązała kontakt z państwem Iwoną i Adamem Lewandowskimi, którzy ze Szklarskiej Poręby przeprowadzili się do Bad Harzburg – miasta partnerskiego w którym to po wojnie osiedlili się dawni mieszkańcy Schreiberhau.

Państwo Lewandowscy stali się swoistymi łącznikami między Polską i Niemcami co ułatwiło realizację ambitnego planu energicznej starszej pani. Sama Monice Ruth opisując w Braunlager Zeitung całe przedsięwzięcie pisze wręcz, że Adam Lewandowski „wziął sprawy w swoje ręce”. 
Oczywiście aby tchnąć w zegary nowe życie trzeba było całą sprawę sformalizować. A ponieważ kierowana przez proboszcza parafia pw Bożego Ciała przygotowywała projekt remontu kościoła na Dolnej, wymianę zegarów włączono do projektu. Problemem było jeszcze znalezienie środków na przygotowanie dokumentacji, tu jednak z pomocą pospieszyło miasto dzięki czemu cała sprawa ruszyła z miejsca.
Renowacją zegara zajęła się firma Pawła Szydlaka z Krotoszyna. Ważące każda po 80 kg trzy tarcze zegara trafiły do czyszczenia aż do Krakowa. Wspomnieć należy, że z uwagi na materiał z którego je wykonano, są unikatowe. Nie zostały bowiem wykonane z żadnego z metali a z łupka.  Po renowacji zegarów nie trzeba już nakręcać są bowiem wyposażone w elektroniczny mechanizm ustawiany satelitarnie. 
W czerwcu 2017 roku przy okazji wizyty delegacji z Bad Harzburg zaplanowana jest uroczystość związana z ponownym uruchomieniem zegara.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Przemek - niezalogowany 2016-12-23 15:07:32

    Materiał, z którego wykonano tarcze zegarowe to łupek. Nie łubek. Zachowany dawny mechanizm zegara jest sprawny.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości