Reklama

Sytuacja na linii urząd - MOPS wciąż bardzo napięta. Czy dojdzie do strajku?

29/05/2023 12:24

Po kolejnych spotkaniach pracowników MOPS w Jeleniej Górze z urzędnikami narasta prawdopodobieństwo strajku. Pracownicy są zawiedzeni postawą urzędników.

Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oczekują podwyżek płac, ponieważ te - jak sami twierdzą - są nieadekwatne do ilości obowiązków leżących w ich kompetencjach. Wpływ na zwiększenie zakresu obowiązków miał fakt przyjęcia do Jeleniej Góry uchodźców z Ukrainy. Blisko setka pracowników walczy o podwyżki płac, lecz jak narazie bezskutecznie. Po serii spotkań z urzędnikami pracownicy MOPS są zawiedzeni. Zarzucają miastu skandaliczne zachowanie podczas spotkań.

Jak informuje pracownica MOPS - postulowana kwota podwyżki to 2000 zł brutto na jeden etat. Urzędnicy podczas ostatniego spotkania zaproponowali im 375 zł brutto podwyżki w odniesieniu do jednego etatu.

Reklama

Zaniżona kwota podwyżek to jedno, a drugie to atmosfera podczas spotkań. Odwiedzali nas pracownicy urzędu miasta w osobach skarbnika Jacka Kopcia oraz wiceprezydenta miasta Janusza Łyczko. Nie wykazali się kulturą osobistą. Na tych spotkaniach był szereg manipulacji argumentami, atakowania słownego, poniżania i ośmieszania pracowników MOPS. - mówiła przed kamerą TV DAMI Katarzyna Wacławczyk, pracownica Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jeleniej Górze.

W relacji słyszymy również, że to na pracowników zeszło zadanie określenia źródła, z którego miałyby zostać pokryte podwyżki. Katarzyna Wacławczyk w rozmowie z dziennikarzem TV DAMI wspomina też o sytuacji, która miała miejsce podczas spotkania. Według jej relacji, gdy ktoś z przedstawicieli MOPS-u wystosował propozycję, spotykał się z odwetem ze strony skarbnika, który w odpowiedzi pytał „jaki prawiem Pani się na ten temat wypowiada?”, „nie będzie Pani rządzić pieniędzmi miasta”.

Reklama

Pracownicy nie planują odpuszczać. Ich zapał nie maleje.

Oczekujemy, że urząd miasta będzie traktował nas jak partnerów, z szacunkiem i po prostu dojdziemy do jakiegoś porozumienia, zamiast manipulowania argumentami i tych praktyk, których do tej pory doświadczałyśmy. - mówiła Katarzyna Wacławczyk.

Warto zauważyć, że w żadnym z odbywających się do tej pory spotkań nie uczestniczył prezydent Jerzy Łużniak. Pracownicy mają więc nadzieję, że włodarz usiądzie z nimi do stołu, by przeprowadzić merytoryczną rozmowę i dojść do porozumienia.

Reklama

Liczymy na prezydenta Jerzego Łużniaka, że odczaruje nam urząd i być może wejdzie jako ten, który po prostu nas wesprze. - dodała pracownica MOPS.

Jak wynika z informacji opublikowanych przez redakcję TV DAMI, Miasto w tej sprawie nie udziela komentarza. Swoje stanowisko poda do opinii publicznej po zakończeniu rozmów z pracownikami MOPS.

Poniżej publikujemy treść materiału filmowego, przygotowanego w tej sprawie przez redakcję TV DAMI:

# Sytuacja na linii urząd - MOPS wciąż bardzo napięta. Czy dojdzie do strajku?

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Człowiek pająk - niezalogowany 2023-05-29 13:08:51

    Wpływy Putlera w Polsce ujadają dzisiaj, że aż uszy puchną.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sygnalista - niezalogowany 2023-05-29 13:30:15

    Trzeba przyznać, że MOPS jest traktowany jak wycieruchy do brudnej roboty, bez sensownych podwyżek od lat. No, ale komuś to pasowało. Napisałbym ile mln poszło stamtąd na ukrow, ale się zaraz rozpęta awantura.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    duży nie Jarek - niezalogowany 2023-05-29 13:46:09

    Spokojnie moje Panie, podziękujcie wraz z rodzinami przy urnie, wybory już nie długo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości